|
AKTUALNOŚCI
- ROK 2013
|
|
Zwycięskie
catenaccio Salos
Piast do tego spotkania przystąpił bez czterech
kontuzjowanych zawodników. Z konieczności musiał
zagrać Paweł Krężołek, co
spowodowało, że klasyk nie został
uwieczniony na taśmie. Już od pierwszych minut
Sparta dysponująca mocnym skłądem z wieloma
zmiennikami raz po raz zagrażała bramce Żmudy,
który zaliczył świetne zawody, ratując nie
raz od straty bramki. Salos Piast mądrze grał z
kontry i po bramkach Bąka i Kosiby prowadził do
przerwy 2:1. Po zmianie stron ataki Sparty coraz bardziej
się zazębiały. Kilkanaście sekund po
wznowieniu gry mamy remis 2:2. Damian Żmuda zalicza
trafienie, a po kontrataku i indywidualnej akcji na 4:2
podwyższa Bąk. Rywal nie przebierał w
środkach, czego efektem było kilka ostrych starć
w środku pola. Sparta zdobywa kontaktową bramkę,
a biało-czarni rozpaczliwie się bronią. Końcówka
jest bardzo nerwowa, jednak korzystny wynik udaje się
dowieść do końca meczu co oznacza, że
nasz zespół przed dwoma ostatnimi kolejkami został
mistrzem dywizji B.

20.12.2012r.
|
|
Koncert
nieskuteczności W
ostatniej kolejce KLF Salos Piast podejmował drużynę
U Szwagra. Oba zespoły nie mogły poprawić
swojej obecnej pozycji w tabeli. Po dwóch jakże
podobnych akcjach obie bramki strzela Kosiba. Nasz zespół
miał problemy z wykończeniem sytuacji stu
procentowych, które mieli: Kosiba, Bąk i Ziomek.
Niewykorzystane okazje się zemściły w 25
minucie, kiedy to U Szwagra wyszło na prowadzenie
2:3. Krężołek w ciągu 5 minut
przywraca prowadzenie Salosowi. W 34 minucie po błędzie
Garbowicza rywal wyrównuje. Na kilkadziesiąt sekund
przed końcem Bąk zdobywa bramkę na 5:4 i
taki rezultat utrzymuje się do końcowego
gwizdka. Tym samym nasz zespół dołączając
do ligi w połowie sezonu zajął 8 miejsce,
zaliczając 8 zwycięstw, 1 remis i 2 porażki.

20.12.2012
|
|
Różnica
klas Drużyna
Mefisto była tłem dla biało-czarnych w siódmej
kolejce NALF. Po bramce Bąka i samobójczym trafieniu
obrońcy Mefisto prowadzimy 2:0. Kolejne bramki dołożyli
Krężołek i Kosiba. Salos schodził do
szatni prowadząc 4:1. Druga połowa była równie
jednostronna jak pierwsza. Pięć trafień
zaliczył Krężołek, a trzy Kosiba. Ten
pierwszy nie wykorzystał rzutu karnego. Mefisto nie
było w stanie nawiązać wyrównanej
rywalizacji czego efektem była wysoka porażka z
naszym zespołem aż dziewięcioma bramkami.

15.12.2012r.
|
|
Zvesperowani
by wygrać Pojedynek
z Nietoperzami toczony był w szybkim tempie. Dość
powiedzieć, że po 10 minutach obie drużyny
miały po cztery faule. W 9 minucie Krężołek
otwiera wynik meczu. Kasprzak podwyższa na 2:0 w 15
minucie. Wynik wydawał się być pod kontrolą,
lecz Vespero rozwinęło skrzydła strzelając
w 17 minucie bramkę kontaktową, a na sekundę
przed końcem bramkę wyrównującą. Po
zmianie stron nie dał o s sobie zapomnieć Bryła
strzelając dwie bramki. Ziomek zaliczył jedno
trafienie, natomiast Krężołek nie
wykorzystał przedłużonego rzutu karnego.
Garbowicz dokonał nie lada wyczynu, obronił
bowiem trzy przedłużone rzuty karne. Przy stanie
4:3 Bryła pieczętuje zwycięstwo piątą
bramką dla Salosu Piast, który tym samym utrzymał
się w III lidze KLF, a ekipie Vespero życzymy
wygranych barażów.

15.12.2012r.
|
|
Daniello
Medicina po raz drugi Drugi
raz z rzędu zespół Daniello Medicina tryumfuje
w turnieju rozgrywanym na Hali Solnej w Wieliczce. Po
awansie z grupy Medicina pokonała Kadrę GAP 5:2,
natomiast w fianle Drużynę Mistrzów 2:0. W
meczu o 3 miejsce Kadra GAP pokonała TKKF Oświecenia
5:2. W przeciągu całego Turnieju Mikołajkowego
2012 Daniello Medicina straciła tylko trzy bramki.
15.12.2012r.
|
|
Formalności
stało się zadość Ostatnie
spotkanie pucharu ligi było meczem o pietruszkę.
Początek w wykonaniu drużyny o tajemniczej
nazwie RIP był obiecujący. W 9 minucie RIP
zdobywa bramkę i próbuje swoich sił w
kontratakach. Po jednym ze starć ucierpiał
Kowal, który dostał podobnej kontuzji co Messi. Nasz
zespół nie potrafił zdobyć bramki w
pierwszych 20 minutach. W drugiej odsłonie w miejsce
wyraźnie cierpiącego Kowala wszedł nie kto
inny jak Paweł Krężołek, gdyż
Salos Piast nie dysponował w tym meczu zmiennikami. W
23 minucie za sprawą Bryły mamy remis. W 27
minucie ponownie na prowadzenie wychodzi RIP. Przy stanie
3:3 Bryła po uderzenie z lewej nogi strzela na 4:3, a
minutę później po koszmarnych błędach
obrońców RIP, Bąk z pod linii autowej zdobywa
bramkę po uderzenie z czuba. W końcówce chrapkę
na gola miał Garbowicz jednak więcej bramek nie
padło. Ostatecznie awansujemy do ćwierćfinału
z pierwszego miejsca w grupie.

07.12.2012r.
|
|
Jak
po maśle Tylko
trzy punkty interesowały Salos Piast przed meczem z
ostatnią drużyną 3 ligi KLF. 11 minut
trzeba było czekać na pierwszą bramkę
biało-czarnych autorstwa Zwolińskiego, który
urwał się lewą stroną i umieścił
futbolówkę w długim rogu. Odpowiedź
rywali była natychmiastowa. Jednak po pierwszych 20
minutach Salos prowadził 3:1 w pełni panując
nad sytuacją na boisku. Po zmianie stron nasz zespół
dzielił i rządził na boisku. Na uwagę
zasługuje fenomenalne uderzenie w okienko Kasprzaka
po którym pada szósta bramka. W 38 minucie na listę
strzelców wpisał się Ziomek. Po jednostronnym
widowisku Salos Piast zdecydowanie pokonuje biało-zielonych
aż 8:1.

07.12.2012r.
|
|
Brylowali Wynik
spotkania otwiera w 6 minucie Bąk. Wyrównanie pada
po kilkunastu sekundach. Po bramce Bryły sytuacja się
powtarza i znowu rywal strzela bramkę. Wynik połowy
na 3:2 ustala Krężołek. W drugiej części
meczu Smoki za bardzo pozwoliły się rozszaleć
Salosowi, który grając z polotem zaliczał
kolejne trafienia. Po 24 minutach biało-czarni
prowadzili 6:2. Gola numer siedem w 27 minucie zdobywa Bryła,
który niczym z armaty wystrzeliwał piłki w
stronę bramkarza Smoków. W 29 minucie ponownie Bryła
posyła priorytetem piłkę do siatki rywali,
by w 32 minucie ustrzelić swoją czwartą
bramkę w meczu. Smoki Wawel Team w końcówce
zmniejszają rozmiary porażki na 9:3.

30.11.2012r.
|
|
Jak
w kalejdoskopie Emocje
do samego końca towarzyszyły pojedynkowi Salosu
Piast z V Batalionem. Ci drudzy po 13 minutach prowadzili
2:0. Nasi zawodnicy pokazali charakter i po bramkach Krężołka,
Bąka i Zwolińskiego wychodzimy na prowadzenie
3:2. Wynik meczu pozostaje sprawą otwartą. Po
zmianie stron nasz zespół nie mógł złapać
właściwego rytmu gry. W pięć
minut tracimy trzy gole. Niewykorzystane sytuacje się
zemściły bowiem dwie kolejne bramki dorzuca V
Batalion prowadząc 6:3. Bramkarz rywali popisał
się kilka razy niesamowitym refleksem broniąc między
innymi strzał Kasprzaka oraz potężne
uderzenie Bryły. W 39 minucie Krężołek
strzela na 4:6, lecz w naszej drużynie szwankowała
skuteczność. Obłędne interwencje
goalkippera Piątego Batalionu też zrobiły
swoje i w konsekwencji Salos Piast zalicza drugą porażkę
w tym sezonie.

30.11.2012r.
|
|
Odjechali
kartingowcom Mecz
rozpoczął się od zdecydowanych ataków
zawodników Salosu Piast, którzy stwarzali mnóstwo
sytuacji podbramkowych. Po pierwszej połowie powinny
być przynajmniej cztery bramki zaliczki. Sam Bryła
w przeciągu całego meczu oddał 10 strzałów.
W końcu w 18 minucie bramka autorstwa Krężołka.
Mecz toczony był w szybkim tempie, z dużą
ilością ciekawych akcji, jednak zdecydowaną
przewagę mieli zawodnicy w białych ktrykotach.
Po zmianie stron Salos zdecydowanie lepiej kończył
akcje. Kowal łapie niepotrzebną żółtą
kartkę. Po hattricku Krężołka,
pierwsze trafienie zalicza WRTeam. Przy stanie 4:1 pada
druga bramka dla Kartingowców. Bramki Zwolińskiego i
Bąka ustalają wynik spotkania na 6:2.

30.11.2012r.
|
|
Szalony
pościg Niespodziewanych
emocji dostarczył pojedynek Salosu z Gołbudem.
Ci drudzy zaczęli z grubej rury, po dwóch
niewymuszonych błędach naszego zespołu
prowadzili 2:0. W 13 minucie jest już 3:0, a Salos
piast wciąż nie mógł znaleźć
recepty na defensywę rywali. Na minutę przed końcem
Bąk uderza pod nogami bramkarza Gołbudu dając
nadzieję na lepszą grę w drugiej połowie,
w której już na początku tracimy bramkę na
1:4. Nasz zespół zaatakował wyżej i odważniej.
W 26 minucie przytomnie zagrał Kasprzak zdobywając
drugą bramkę. W 34 Zwoliński urwał się
lewą stroną i było już tylko 3:4. W 37
minucie po dwójkowej akcji Krężołek
zdobywa bramkę i był remis. Bąk w jednej z
akcji umieścił piłkę w siatce, lecz
gol nie został uznany ze względu na zagranie ręką
Na 5 sekund przed końcem Kasprzak fauluje zawodnika
Gołbudu i mamy przedłużony rzut karny, który
zostaje przestrzelony. Obserwujący ten mecz Arkadiusz
Radomski nie mógł być zadowolony z postawy
swoich podopiecznych. Salos Piast z wyniku 1:4 wyszedł
na 4:4, choć gdyby nie ospały początek to
wynik mógł być zdecydowanie korzystniejszy.

24.11.2012r.
|
|
Plan
wykonany W
spotkaniu
piątej kolejki ligi NALF chodziło głównie
o to by wygrać ten pojedynek jak najmniejszym nakładem
sił ze względu na mecz w KLF, który miał
się odbyć dwie godziny później. Początek
ułożył się po naszej myśli,
szybko obejmując prowadzenie. Chwilę później
po uderzeniu z lewej nogi Zwolińskiego, Dzięgiel
po raz drugi musiał wyciągać piłkę
z siatki. Salos Piast kontrolował przebieg spotkania
nie pozwalając Żarłaczom rozwinąć
skrzydeł. Salos Piast wygrał z Żarłaczami
4:2. Po dwie bramki dla naszej ekipy zdobyli Zwoliński
i Binda. Ten ostatni wykorzystał rzut karny. Rekiny
odpowiedziały dwoma trafieniami, nie wykorzystując
w końcówce przedłużonego rzutu karnego
podyktowanego za piąty faul. Biało-czarni nadal
pozostają niepokonani lidze NALF w tym sezonie.

24.11.2012r.
|
|
Zdecydowanie
lepsi W
kolejnym meczu rozgrywek grupwych pucharu ligi NALF Salos
Piast mierzył się z zespołem Pum. Wynik
otwiera Binda w 6 minucie, po sprytnym uderzeniu stojąc
tyłem do bramki. Po wyrównaniu zawodnika Pum, Krężołek
trafia na 2:1 i tym wynikiem kończy się pierwsza
połowa. Nic nie wskazywało na to, co miało
miejsce w drugiej części gry. Salos załączył
piąty bieg, co chwilę stwarzając groźne
sytuacje, grając przy tym efektowny futsal.
Hat-tricka zaliczył Bąk, Binda i Krężołek.
Pumas nie mógł się odnaleźć w świetnie
zorganizowanej grze biało-czarnych. Dominacja w
drugiej połowie nie podlegała dyskusji. Salos
Piast grający z polotem ustrzelił dwucyfrową
liczbę bramek, zapewniając sobie tym samym
pierwsze miejsce w grupie C pucharu ligi.

17.11.2012r.
|
|
Narzucili
swój styl Mecz
z drużyną aspirującą do awansu do II
ligi zapowiadał się niezwykle interesująco.
Przewagę optyczną mieli zawodnicy w białych
strojach, czego efektem była bramka Ziomka, który
lekko trącił piłkę a ta wtoczyła
się do bramki. Cztery minuty później Zwoliński
okazał się najsprytniejszy w polu karnym. Rywal
odpowiada golem kontaktowym. Na pierwszą połowę
Salos Piast schodzi prowadząc 3:1. Po zmianie stron
nasi zawodnicy kontrolowali wynik. Bryła w 30
minucie i Krężołek w 32 minucie dobijają
rywala. W końcówce za piąty faul sędzia
dyktuje przedłużony rzut karny. Nie znalazł
się jeszcze taki, który strzeliłby bramkę
Garbowiczowi z karnego. Nie inaczej było tym razem.
Motorola zasłużenie przegrywa z ekipą
Salosu Piast 5:1.

17.11.2012r.
|
|
Daniello
Medicina tryumfuje Zwycięzcą
Turnieju Niepodległości 2012 rozgrywanego z
wielkim rozmachem na Hali Solnej w Wieliczce został
lider pierwszej ligi futsalu zespół Daniello
Medicina, który w finale ograł Kadrę GAP 8:3.
Trzecie miejsce zajął Fenix pokonując Drużynę
Mistrzów. Daniello nie wyłożyło Kawy na
ławę, a wspomniany zawodnik został
najlepszym strzelcem turnieju, zdobywając
łącznie 10 bramek. Kolejny turniej organizowany
przez Grzegorza Szeląga z Fenixa odbędzie się
na początku grudnia pod nazwą Futsalowego
Turnieju Mikołajkowego.
12.11.2012r.
|
|
Zrobili
swoje Po
pewnym zwycięstwie w pucharze ligi nad Microteciem
przyszedł czas na pojedynek w lidze. Nasz zespół
grał bez zmienników, natomiast rywale z dwoma
zawodnikami na zmianę. Już w 3 minucie
Salos Piast obejmuje prowadzenie po strzale Bąka, który
w 11 minucie po niepewnej interwencji bramkarza Microtecu
zdobywa drugą bramkę. Żółta łódź
podwodna nie dawała za wygraną, strzelając
jeszcze przed przerwą kontaktowego gola. Po zmianie
stron następowała wymiana ciosów z obu stron. W
jednej z akcji dużo szczęścia miał
Garbowicz. Wynik pozostawał sprawą otwartą
aż do 38 minuty, kiedy to po rzucie wolnym i strzale
Krężołka, goalkipper żółtych
wypuścił piłkę z rąk, a ta wpadła
do siatki. W końcówce wynik nie uległ zmianie,
Salos Piast zdobył trzy punkty pokonując
Microtec 3:1.

12.11.2012r.
|
|
Z
nieba do piekła Początek
prestiżowego pojedynku z liderem tabeli El Toro
był wymarzony. Już w 6 minucie po dwóch
podaniach Zwoliński otwiera wynik meczu. Salos Piast
idzie za ciosem i w 17 minucie Krężołek
podwyższa na 2:0. Nasz zespół bronił się
poprawnie, większość akcji El Toro udawało
się skutecznie przerywać. W niektórych
przypadkach pomagało szczęście. Bramkę
do szatni na 3:0 strzela Zwoliński. Wynik po
pierwszych 20 minutach mógł być dla niektórych
sporym zaskoczeniem, Salos w odpowiednich momentach przyśpieszał,
stwarzając zagrożenie dla bramkarza byków. Po zmianie stron
corrida trwała w najlepsze. Zawodnik El Toro ogląda
żółty kartonik za krytykowanie decyzji sędziego.
W drugiej połowie sytuacja zmieniła się o
180 stopni. Rozjuszone byki nacisnęły, a nasi
zawodnicy gubili się. W 26 minucie El Toro strzela na
3:1. Nasi gracze w obronie wyprawiali cuda, w ogóle nie
przypominali nieźle zorganizowanej obrony z
pierwszych 20 minut. Nie minęła minuta a już
było 3:2. Zwoliński, podobnie jak Kasprzak obija
słupek. Nadchodzi 32 minuta i mamy remis 3:3. Byki wróciły
z dalekiej podróży. Na dwie minuty przed końcem
spotkania pada czwarta bramka dla byków. Biało-czarni
wycofują bramkarza, co okazuje się fatalne w
skutkach, gdyż za bezmyślne zagranie ręką
Bąk ogląda czerwoną kartkę. Dwie połowy,
dwa oblicza tak można by podsumować ten mecz.
Salos Piast nastraszył lidera tabeli przegrywając
z El Toro 3:4.

08.11.2012r.
|
|
Tym
razem z tarczą Salos
Piast pokonał Spartę w prestiżowym meczu
trzeciej kolejki NALF. Zaczęło się od ataków
Sparty, które zaowocowały zdobyciem bramki. Wyborną
okazję marnuje Zwoliński. W pierwszych 20
minutach Salosowi brakowało nieco płynności
w grze. Binda obejrzał żółty kartonik za
zbyt szybkie wbięgnięcie na plac gry. Worek z
bramkami rozwiązał się w drugiej połowie.
Sparta marnuje kilka akcji na objęcie dwubramkowego
prowadzenia, co mści się w 29 minucie, w któyej
pada wyrównanie. Krężołek w 34 minucie
wyprowadza nas na prowadzenie. Sparta w drugich 20
minutach już nie stwarzała tyle okazji co w
pierwszych. Salos nie zwalnia tempa, pokazując futsal
przez duże "F". W 38 minucie po kapitalnej
akcji na 3:1 podwyższa Kosiba po genialnym podaniu
Bindy. Czarno-Żółci zmuszeni byli się
odkryć, czego konsekwencją były dwie bramki
autorstwa Zwolińskiego. Ostatecznie trzecioligowy
Salos Piast pokonuje drugoligową Spartę 5:1.

25.10.2012r.
|
|
Nie
dali sobie wyrwać punktów Pojedynek
dwóch beniaminków KLF należał do meczy, które
trzeba wygrać. Drużyna Yes Sport postawiła
w bramce autobus, a wiele akcji ofensywnych to wyrzut do
wybiegającego zawodnika. W 12 minucie Bąk
otwiera wynik meczu. Po dwóch minutach i składnej
akcji Kowal podwyższa na 2:0. W 17 minucie Binda
pakuje piłkę do siatki. Jeden z nielicznych ataków
Yes Sportu przynosi powodzenie i mamy kontaktowego gola.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Salos
kontrolował przebieg spotkania. Po dwóch bramkach
Zwolińskiego prowadziliśmy 5:1, a rywal miał
cztery faule na koncie. Yes Sport w ostatniej minucie
trafia na 5:2, lecz zwycięzca mógł być
tylko jeden. Zwycięstwo Salosu Piast nad Yes Sportem
było setnym tryumfem w meczach o punkty.

25.10.2012r.
|
|
Klasyk
jakich mało Już
w najbliższy czwartek mecz, który elektryzuje
wszystkich, największy klasyk ligi NALF, Salos Piast
(dwukrotny mistrz NALF) konta Sparta (jednokrotny mistrz
NALF). W dotychczasowych potyczkach w NALF-ie nasz zespół
wygrał 3 razy, dwa razy górą była Sparta,
ani razu nie było podziału punktów. Bilans
bramek 25-21. Warto przypomnieć sobie chociażby
zwycięstwo Salosu Piast tylko jedną bramką,
które okazało się niewystarczające i
oznaczało mistrzostwo dla Sparty w ostatnim meczu
drugiej edycji. W trzeciej edycji jedno bramkowe zwycięstwo
naszej drużyny, która grała bez zmienników i
trzy punkty w głównej mierze zawdzięcza Szęlągowi,
który nie trafił do pustej bramki. Obie drużyny
rozegrały w sumie ponad 20 spotkań. Oprócz
rywalizacji w NALF-ie były to turnieje i sparingi.
Ostatnie spotkanie o punkty tych drużyn miało miejsce
dwie edycje temu, a górą była Sparta wygrywając
7:4.
21.10.2012r.
|
|
Poskromili
żółtą łódź podwodną W
spotkaniu grupy C pucharu ligi NALF Salos Piast okazał
się lepszy od drużyny Microtecu.
Rywal na ten mecz wystawił maksymalną liczbę
12 zawodników. Pierwsi bramkę strzelili zawodnicy w
żółtych strojach w 7 minucie. Na odpowiedź
nie musieliśmy długo czekać, gdyż w 8
minucie Salos Piast prowadził już 2:1. Od
mocnego uuderzenia Microtec rozpoczął drugą
połowę strzelając gola w 7 sekundzie gry.
Dużo przypadku rządziło na boisku, lecz z
minuty na minutę przewaga zawodników w białych
strojach zaczęła się zazębiać.
Bramka na 5:2 podcięła skrzydła "Żółtej
Łodzi Podwodnej", która w końcówce zdobyła
trzecią bramkę na otarcie łez. Po
hat-tricku Krężołka, dwóch bramkach Zwolińskiego
i po jednym trafieniu Bąka i Kosiby wygrywamy
pierwszy mecz grupowy pucharu ligi 7:3.
 21.10.2012r.
|
|
Odrobili
straty Ciekawe
widowisko stworzyli zawodnicy obu ekip. Początek należał
do Drużyny Mistrzów, która już w 2 minucie
uzyskuje prowadzenie. Kasprzak, który za zagranie ręką
dostał żółtą kartkę nie
wykorzystuje dogodnej sytuacji, lecz rywal również
nie popisuje się celnością. Wyrównuje w 17
minucie Kosiba. Mecz żywy z dużą ilością
podbramkowych sytuacji. Do przerwy 1:1, a druga połowa
zapowiadała wiele emocji. Drużyna Mistrzów
aplikuje Salosowi dwa gole, co chwilę nękając
bramkę Garbowicza. Nasz zespół odpowiada w 28
minucie za sprawą Młynarczyka, który umieszcza
piłkę między nogami goalkippera. W 30
minucie Kosiba daje wyrównanie, a 7 minut później
Krężołek popisuje się technicznym
strzałem i mamy 4:3. W 40 minucie po rzucie wolnym do
piłki dochodzi Kapsrzak i umieszcza ją w siatce
rozstrzygając wynik meczu. Salos Piast po niezwykle
ciekawym meczu wygrywa z Drużyną Mistrzów 5:3.
 18.10.2012r.
|
|
Wtorkowy
mecz ostatecznie przełożony Tak
jak większość przypuszczała, mecz 13
kolejki Salos Piast - WRTeam został ostatecznie przełożony
na inny termin. Powodem jest spotkanie Polska - Anglia.
Najbliższy mecz naszej drużyny to pojedynek z
Drużyną Mistrzów w środę o godzinie
21.30, a dzień później rozpoczynamy zmagania w
pucharze ligi NALF z drużyną Microtecu. Z grupy
C, w której znalazł się Salos dwie drużyny
awansują bezpośrednio do kolejnej fazy
rozgrywek.
15.10.2012r.
|
|
Salos
Piast - WRTeam zgodnie z planem Duże
zamieszanie towarzyszy kolejnej kolejce Krakowskiej Ligi
Futsalu. Okazuję się, że mecz Salosu Piast
z drużyną WRTeam odbędzie się tak jak
zaplanowano czyli w najbliższy piątek o godz.
22.15. Kolejka która została przełożona
dotyczy spotkań 1 ligi KLF. Oznacza to, że nasz
zespół rozegra trzy mecze z rzędu, a pierwszy z
nich odbędzie się 16 października z drużyną,
która walczy o awans do drugiej ligi.
12.10.2012r.
|
|
Mecz
z WRTeam przełożony W
tym tygodniu Salos Piast dowiedział się, że
ma grać trzy mecze w trzy dni. Jednakże
ostatecznie mecz ligowy z Kartingowcami w Krakowskiej
Lidze Futsalu został przełożony z powodu
bitwy o Anglię. Wszystkie mecze rozgrywane we wtorek
(16.10.2012) w KLF zostaną rozegrane w późniejszym
terminie. Koniec końców okazało się,
że nici z maratonu i powracamy do formuły
rozgrywania meczy systemem: środa - czwartek.
12.10.2012r.
|
|
Maraton
meczy W
najbliższym tygodniu Salos Piast czeka nie lada
wyzwanie. Trzy mecze w trzy dni. Dwa z nich to pojedynki w
Krakowskiej Lidze Futsalu, a ostatni to mecz w pucharze
ligi Nowohuckiej Amatorskiej Ligi Futsalu. Nasz zespół
w tym sezonie pozostaje niepokonany, lecz w przyszłym
tygodniu może to ulec zmianie. Wszystko zależy
od tego w jaki sposób zawodnicy są przygotowani do
sezonu kondycyjnie. Pojedynki z WRTeam i Drużyną
Mistrzów nie będą łatwe. Zapewne również
ekipa Mulana w pucharze ligi nie da sobie w kaszę
dmuchać.
12.10.2012r.
|
|
Męczyli
się 30 minut Rywalem
w drugiej kolejce ligi NALF był zespół Mefisto.
Od początku meczu Salos narzuca swój styl gry mając
przewagę w posiadaniu piłki. Mając mnóstwo
okazji udaję się wykorzystać tylko dwie.
Rywal rzadko kiedy atakował, lecz był bardzo
skuteczny, zdobywając dwie bramki sprawił,
że po pierwszych 20 minutach był wynik remisowy
2:2. Po przerwie nasz zespół przez większość
meczu nie schodził z połowy rywali. Salos Piast
miał przygniatającą przewagę, a akcje
Mefisto ograniczały się w większości
do dalekich wyrzutów piłki przez bramkarza. W 31
minucie bramkę zdobywa Zwoliński, a cztery
minuty później trafia Binda, który poprzednio
wychodząc sam na sam z bramkarzem został
sfaulowany za co zawodnik Mefisto zobaczył żółtą
kartkę. Przewaga Salosu Piast była ogromna, a
ostateczny wynik to 5:2.
 11.10.2012r.
|
|
Trzy
punkty w debiucie W
swoim inauguracyjnym meczu w KLF Salos Piast mierzył
się z Grupą Luktrans. Pierwszą historyczną
bramkę zdobywa Kowal w 14 minucie. Prowadzenie 1:0 po
pierwszej połowie mogło być wyższe,
lecz nie udawało się wykańczać akcji
ofensywnych. Po zmianie stron nasz zespół potrzebował
tylko 11 sekund aby podwyższyć prowadzenie.
Kasprzak w 30 minucie znalazł się sam na sam z
bramkarzem i mamy 3:0. Sześć minut później
dwie bramki dokłada Bąk strzelec hat-tricka i
spotkanie wydaję się być rozstrzygnięte.
GrupaLuktrans nie wykorzystuje dwóch przedłużonych
rzutów karnych. W obu przypadkach refleksem wykazuję
się Garbowicz. W końcówce rywal strzela bramkę
honorową, a Krężołek ustala wynik
meczu na 6:1. W pierwszym meczu Krakowskiej Ligi futsalu
Salos Piast zainkasował 3 punkty i wydostał się
ze strefy spadkowej.

11.10.2012r.
|
|
Salos
Piast w grupie C Salos
Piast rozstawiony z trzeciego koszyka został
rozlosowany do grupy C pucharu ligi Nowohuckiej
Amatorskiej Ligi Futsalu gdzie zmierzy się z drużynami:
Pumas, RIP oraz Microtec. Nasz zespoł zagra w grupie
czterozespołowej, z której bezpośredni awans
uzyskują dwa najlepsze zespoły. W grupie A przez
niektórych określanej jako grupa śmierci znalazły
się takie ekipy jak MK Team, Old Grzegórzecki,
Sparta oraz Żarłacze.
06.10.2012r.
|
|
Udany
pościg W
spotkaniu pierwszej kolejki dywizji B Nowohuckiej
Amatorskiej Ligi Futsalu Salos Piast podejmował Smoki
Wawel Team. Piorunujący początek rywali, gdyż
po 47 sekundach prowadzili już 2:0. Kolejna bramka
pada w 8 minucie i mamy 3:0. Salos nieco otrząsnął
się w kolejnej fazie gry. Po pierwszej połowie
nasz zespół przegrywał 2:4. Ekipa
Szubartowskiego zdobywa piątą bramkę. Wtedy
to szturm dwukrotnych mistrzów przynosi efekty.
Hat-tricka zalicza Zwoliński, który mógł powiększyć
swoje konto strzeleckie, jednak tego dnia w wyśmienitej
dyspozycji był bramkarz Smoków. Salos Piast wraca z
dalekiej podróży i z przebiegu całego spotkania
wynik remisowy 5:5 należy uznać za dobry. W końcówce
oba zespoły mogły przechylić szalę na
swoją korzyść, lecz zabrakło precyzji.

05.10.2012r.
|
|
Pięć
bramek przewagi Kolejnym
sparingpartnerem w ramach przygotowań do KLF-u była
dobrze znana drużyna Sparty. W posiadaniu piłki
przewagę miał zespół grający w
czarnych strojach. Krężołek otwiera wynik
spotkania, a bramki zdobywanę są naprzemiennie.
Po pierwszych 30 minutach gry rozgrywanej pod balonem na
ulicy Bulwarowej Salos Piast prowadził 4:3. Po
zmianie stron zawodnicy w białych koszulkach odważniej
ruszyli do przodu, grali efektywniej, a na efekty nie
trzeba było długo czekać. Po kilkunastu
minutach Sparta przegrywała 4:8 i miała wiele
okazji na zniwelowanie strat, lecz tego dnia dobrze
dysponowany był Garbowicz. Młynarczyk zalicza
hat-tricka, Ziomek również zalicza kilka trafień
a mecz kończy się zwycięstwem Salosu Piast
11:6. Był to kolejny tryumf nad drugoligowcem KLF.
27.09.2012r.
|
|
Nowe
stroje Salos Piast w nadchodzących
rozgrywach KLF i NALF występować będzie w
nowych profesjonalnych strojach firmy Adidas. Niektórzy
zawodnicy wystąpili w nich w sparingu z Fenixem. Nowe
koszulki
zastąpiły stare wysłużone trykoty
firmy Kipsta, które nie spełniły wysoko
postawionych wymagań. Jeśli chodzi o produkty
Kipsta to nasz zespół korzysta i bardzo sobie chwali
piłki tejże firmy, które charakteryzują się
profesjonalnym wykonaniem.
13.09.2012r.
|
|
Remis
i zwycięstwo Pierwszym rywalem w sparingu po
przerwie wakacyjnej był zespół prowadzony przez
Grzegorza Szeląga - Fenix Kraków. Grano dwa osobne
mecze po 40 minut na hali w Zielonkach. Pierwszy pojedynek
przebiegał pod dyktando fioletowych, którzy
prowadzili 6:4. W końcówce Salos Piast poprawił
skuteczność i mecz skończył się
remisem 6:6. W drugim spotkaniu przewaga Salosu była
zdecydowanie większa. Zaowocowało to zdobyciem
pięciu bramek i kontynuowaniu strzeleckiej passy. W
końcówce Fenix miał problemy z wykończeniem
akcji i przegrał ten mecz aż 8:2.
13.09.2012r.
|
|
Jak
Fenix z popiołów Już
w najbliższą środę Salos Piast zmierzy
się z nowo powstałą drużyną
prowadzoną przez Grzegorza Szeląga Fenixem Kraków,
która przegrała w dotychczasowych sparingach swój
pierwszy historyczny mecz z drużyną z Czerwonego
Prądnika, która co ciekawe jest niepokonana w
meczach na własnym boisku od 1004 dni. Ostatnia porażka
to 5-10 z drużyną Żabiniec, która miała
miejsce 06.12.2009 roku. Dwa razy nie udało się
pokonać drużyny z Prądnika na ich gorącym
terenie. Dopiero w hali solnej Wieliczce ta sztuka się
powiodła. Będzie to pierwsze spotkanie Salosa z
Fenixem. Czy potyczki tych drużyn staną się
klasykami na miarę meczy Salos Piast - Sparta, czas
pokaże.
05.09.2012r.
|
|
Nie
mieli innego wyjścia niż wygrać
Rewanżowy
pojedynek z ekipą Podoleckiego Salos Piast rozpoczął
od zdecydowanych ataków i z minuty na minutę osiągał
przewagę czego efektem było prowadzenie 3:1 po
bramkach Krężołka, Bindy i Zwolińskiego.
Grająca w roli gospodarza Piekarnia Zaborowscy cały
czas goniła wynik, przegrywając po pierwszej połowie
2:4. Po zmianie stron utrzymywało się
prowadzenie jedno lub dwubramkowe. Podolecki robił co
mógł, lecz w tym meczu zdobył tylko jednego
gola. Bramka na 6:4 na kilka minut przed końcem
sprawiła, że w przypadku strzelenia piątego
gola przez Piekarnię bylibyśmy świadkami
rzutów karnych. Tak się jednak nie stało, a w
ostatnich sekundach Krężołek postawił
kropkę nad "i" zaliczając trafienie na
7:4. Salos Piast miał zająć trzecie
miejsce, ale nie zawsze wszystko wychodzi i na koniec
sezonu trzeba zadowolić się siódmą lokatą
w Futsalowej Lidze Firm w Liszkach.
26.06.2012r.
|
|
Piekarze
przespali końcówkę Do
meczu o 7 miejsce Salos Piast przystąpił bez
zawodników rezerwowych. Piekarnia otwiera wynik
spotkania. Chwila gapiostwa obrony rywali i mamy wyrównanie
autorstwa Krężołka. Nasz zespół z
uwagi na brak zmienników musiał skupić się
na obronie i grę z kontrataku co udawało się
w miare przyzwoicie. Po pierwszych 20 minutach Piekarnia
Zaborowscy nie wykorzystuje kilku sytuacji, i przegrywa
2:1. Po zmianie stron rywal przycisnął czego
efektem były strzelane bramki. Po kilkunastu minutach
Zaborowscy prowadzili 6:2 i mimo licznych sytuacji
Podoleckiego nie udało się powiększyć
dorobku bramkowego. Świetnie w bramce spisywał
się Żmuda. Salos za sprawą strzału Krężołka
z rzutu wolnego, Bąka i Żmudy zdobywa kolejne
bramki. W końcówce dwie żółte, a w
konsekwencji czerwoną kartkę za dyskusje z sędzią
ogląda jeden z piekarzy, a ostateczny wynik brzmi 5:6
dla Piekarnii Zaborowscy.
 22.06.2012r.
|
|
Tryumf
kartingowców W
turnieju rozgrywanym na hali Wandy wzięło udział
8 zespołów. Dwie grupy po cztery drużyny. Salos
Piast awansował z grupy A z drugiego miejsca. Po części
oficjalnej przystąpiono do rozgrywania meczów. W
pierwszym meczu przegrywamy ze Spartą 1:3. Krężołek
wyrównuje, lecz rywal odskakuje na dwie bramki. Drugi
pojedynek to pewne zwycięstwo 2:0 z WR Team II.
Trzeci mecz rozpoczynamy od prowadzenia 5:1, lecz
ostatecznie zbyt duże rozluźnienie powoduje,
że wygrywamy tylko 6:5 z wcale nie byle jaką drużyną
- Krak Market. Po tym meczu kontuzji nabawił się
Binda i Salos Piast nie dysponował zawodnikami
rezerwowymi. Grając dwa mecze z rzędu - oba
przegrał. W półfinale uległ 2:5 WR Team, a
w meczu o 3 miejsce takim samym wynikiem przegrał z
Drużyną Mistrzów. Turniej wygrała ekipa WR
Team w finale pokonując Spartę 5:1.
 
18.06.2012r.
|
|
Niesprzyjająca
godzina Mając
zaledwie jedną zmianę ze względu na wczesną
godzinę rozgrywania meczu Salos Piast uległ w
rewanżu ekipie Reformas Bielany 2:6. Pierwsza połowa
nie zapowiadała zwycięstwa Bielan. Nasi
zawodnicy nie mogli znaleźć recepty na dobrze
broniący się zespół Reformasu. Bąk
pudłował, a kilka innych strzałów było
niecelnych. Po zmianie stron nasz zespół zagrał
otwartą piłkę, a rywal wykorzystał to
zdobywając bramki po kontratakach. Krężołek
i Zwoliński zaliczyli po bramce, lecz było to za
mało aby nadrobić jednobramkową stratę
z pierwszego spotkania. Refomras Bielany zwyciężył
w dwumeczu wygrywając oba spotkania.
 18.06.2012r.
|
|
Minimalna
zaliczka Bielan Salos
Piast zagrał w tym meczu bez żadnych graczy na
zmianę i pojawił się na hali z lekkim poślizgiem
czasowym spowodowanym treningiem Włochów i ogromnymi
korkami. Mimo braku zmienników nasi zawodnicy co chwilę
zagrażają bramce Bielan. W 8 minucie Zwoliński
otwiera wynik spotkania. Na 2:0 podwyższa Binda
uderzając piłkę z fałsza. Reformas ma
problemy z formacją defensywną Salosu, strzelając
w pierwszej połowie jedną bramkę. Po
zmianie stron Salos Piast zdobywa kolejne bramki.
Trafienia zaliczają Krężołek i Zwoliński.
Bąk po 14 meczach z przynajmniej jedną strzeloną
bramką tym razem nie zdobywa bramki. Przy prowadzeniu
4:1 do głosu zaczynają dochodzić goście.
Udaję im się wyrównać ,a w końcowce
po błędzie bardzo dobrze broniącego cały
mecz Garbowicza zdobywają zwycięską bramkę
wygrywając pierwsze spotkanie play-off 4:5. Można
to uznać za dobry wynik zważywszy na to, że
Bąk wiozący dwóch zawodników, żeby uniknąć
walkowera za spóźnienie musiał skorzystać
z buspasów. Podczas powrotu z Liszek
zawodnicy Salosu mijali eskortowany autokar reprezentacji
Anglii, który był pusty, gdyż anglicy mieli
przyjechać dopiero 6 czerwca.
 05.06.2012r.
|
|
Brak
awansu przed meczem Po
wzbudzającej dużo kontrowersji porażce
Wolarka z PRE Bielem 5:6 i wygranej Gammy Fabriano 8:6,
Salos Piast stracił szanse na awans do Final Four.
mecz z Ipsenem był o to, aby w przypadku zwycięstwa
zagrać z ostatnią Piekarnią. W początkowych
kilkunastu minutach logistycy oddali inicjatywę,
czego efektem była bramka Bąka. Kilka chwil później
nieupilnowany w polu karnym zawodnik Ipsena wyrównuje.
Rywal wychodzi na prowadzenie. Bramka Krężołka
daje nadzieję na emocjonującą końcówkę.
Kasprzak nie wykorzystuje sytuacji sam na sam z
bramkarzem, a chwilę potem logistyków ratuje słupek.
Na dwie i pół minuty przed końcem przy wyniku
2:4, Salos Piast wycofuje bramkarza. Ipsen odpiera napór i
rezultat spotkania nie ulega zmianie. Salos Piast zagra o
miejsca 5-8 w dwumeczu z Reformasem Bielany.
 02.06.2012r.
|
|
Kto
awansuje do fazy Play-off ? Bardzo
Ciekawa sytuacja w tabeli przed ostatnią, 14 kolejką
Futsalowej ligi Firm w Liszkach. W przypadku zwycięstwa
nad Ipsenem Logistics tylko wygrane Pre Biel i Gammy
Fabriano odebrały by Salosowi awans. Natomiast jeśli
mecz Salosu z Ipsenem zakończy się podziałem
punktów, ci pierwsi muszą liczyć na remis lub
porażkę Gammy i porażkę PRE Biel. W
najlepszej sytuaji znalazł się Ipsen, któremu
wystarczy nie przegrać meczu z Salosem Piast. A nawet
jak przegra może liczyć na remis Gammy Fabriano
z Reformasem Bielany i porażkę PRE Biel z
liderem tabeli Wolarkiem.
30.05.2012r.
|
|
Formalności
stało się zadość Mecz
z nie liczącym się w walce o pierwszą czwórkę
Piekarnią Zaborowscy niósł ze sobą presję
zdobycia trzech punktów. Obie drużyny nie grzeszyły
zawodnikami rezerwowymi, gdyż Piekarze nie mieli
żadnego ,a Salos Piast miał jednego. Początek
spotkania zaczął się zgodnie z
przewidywaniami, pod dyktando Salosu, któy po kilkunastu
minutach objął prowadzenie 2:0 i sukcesywnie je
powiększał. Gdy na tablicy ukazał się
wynik 6:0 trudno było wskazać innego zwycięzcę
niż Salos. Większość piłek w
zespole Piekarzy grana była do Podoleckiego, który
był skutecznie odcinany od dostępu do bramki
przez Kowala, który nie dawał się rywalowi
nawet podrapać po głowie. Zaborowscy zdobywają
honorowe 3 trafienia, a Salos dopisuje 3 punkty, pokonując
Piekarnię Zaborowscy 11:3.
 30.05.2012r.
|
|
Sto
minut gry, zwycięzcy brak Sparing
rozgrywany był na hali Wandy. Obie ekipy mogły
skorzystać z odnowionych szatni specjalnie
przygotowanych dla angielskich piłkarzy. Grano 2 x 50
minut. W bramce Garbowicza zastąpił Żmuda.
Początek meczu należał do Salosu, który
prowadził 6:2. Nieumiejętność wykończenia
akcji sprawiła, że rywal powoli gonił
wynik, aż w końcu objął prowadzenie
10:7. Ekipa w białych strojach podkręciła
tempo i po kilkunastu minutach szaleńczej gry był
remis. Na pochwałę zasługują obaj
bramkarze, którzy pokazali kilka nieszablonowych parad.
Przy jedno bramkowym prowadzeniu Sparty, Salos
rozpaczliwie usiłuje wyrównać. Ta sztuka kończy
się powodzeniem i ostatecznie sparing kończy się
rezultatem 13:13.
30.05.2012r.
|
|
Walczyli
do końca Pojedynek
z liderem nie należał do łatwych. Pierwsza
bramka dla gospodarzy padła w 2 minucie. Wolarek
zmuszał do biegania naszych zawodników. Efektem tego
był drugi gol. W 7 minucie Kowal zdobywa bramkę,
niestety nie do tej bramki co trzeba. Rywal dobija nas czwartą bramką. Minutę przed przerwą Bąk
wykorzystuje błąd obrońców i po pierwszych
20 minutach mamy 1:4. W drugiej połowie biało-czarni
ambitnie atakują. W 23 minucie Krężołek
precyzyjnie uderza futbolówkę i mamy 2:4. Salos próbuje
swych sił w ofensywie jednak Wolarek dysponuje niezłym
goalkeeperem. Przez 30 minut przeciwnik nie potrafił
strzelić bramki, a nasi zawodnicy nie mogli przebrnąć
przez dobrze zorganizowaną obronę "mięsnych".
Krężołek łapie żółtą
kartkę po faulu taktycznym, a w końcówce
Wolarek stawia kropkę nad "i" strzelając
piątą bramkę i zasłużenie
wygrywając całe spotkanie 5:2.
 25.05.2012r.
|
|
Bielanie
znowu lepsi Po
dwóch z rzędu zwycięstwach Salos Piast zanotował
porażkę z Reformas Bielany. W bramce zamiast
Garbowicza wystąpił Żmuda. Już w 56
sekundzie goście objęli prowadzenie. Krężołek
wyrównał w 6 minucie, a trzy minuty później Bąk
strzelił na 2:1. Reformas stwarzał sobie
klarowniejsze sytuacje strzeleckie czego efektem były
kolejne dwie bramki. W 13 minucie Krężołek
wyrównuje na 3:3. Salos nie wykorzystuje rzutu wolnego i
nie potrafi skutecznie skontrować. Niewykorzystane
sytuacje się mszczą, gdyż goście
strzelają jeszcze 3 bramki prowadząc 3:6 do
pierwszej połowie. Po przerwie obraz gry nie ulega
zmianie. Zawodnicy z Bielan kontrolują przebieg
meczu. W 30 minucie Lis strzela na 5:8. Nasi zawodnicy
nieco rozkojarzeni, gdyż dwa razy podają bez
udziału rywala do bramkarza, czego sędzia nie
zauważa. Dopiero za trzecim razem arbiter gwiżdze
rzut wolny. Salos
Piast zasłużenie przegrywa w 11 kolejce z
Reformas Bielany 5:10.
 19.05.2012r.
|
|
Zmiażdzyli
akademików Chyba
nikt nie spodziewał się takiego wyniku. W 10
kolejce Salos Piast podejmował Kadrę GAP.
Pierwszą bramkę z własnej połowy
boiska zdobył Zwoliński. Chwilę później
kolejna jego bramka. Krężołek na raty, ale
skutecznie i mamy 3:0. Kadra GAP dąży do
strzelenia bramki, lecz wydaję się to trudne
zadanie, tym bardziej, że akademicy nie dysponują
żadnym zawodnikiem na zmianę i grają bez
pauzującego za czerwoną kartkę Kobylca. Po
pierwszych 20 minutah jest 5:0. Po zmianie stron Salos
Piast kontynuuje strzelecki popis. Kilka nietuzinkowych
zagrań pod publiczkę i kolejne bramki. Krężołek
trafia 4 razy, a Zwoliński, który w poprzednim meczu
zaliczył 4 słupki tym razem zdobył 4
bramki. Po jednej z akcji Garbowicz za zagranie ręką
poza polem karnym dostaje żółtą kartkę.
Rywal nie wykorzystuje jednak rzutu wolnego z bliskiej
odległości. Na kilka minut przed końcem na
tablicy pojawia się wynik 10:0 !!! Kadra GAP rozgrywa
piłkę umiejętnie, lecz nie udaję się
tego przełożyć na bramki. Kontry Salosu są
niezwykle efektowne. Nietęgie miny po meczu mieli
gracze w czerwonych koszulkach. Salos wygrywa to spotkanie
13:0, lecz bramki były zdobywane tak szybko, że
gol Kozy umknął uwadze sędziego i dlatego
oficjalny wynik brzmi 12:0. Minister Hausner nie może
być zadowolony z postawy swojej drużyny w
ostatnich meczach.
 16.05.2012r.
|
|
Czy
mecz, czy sparing, emocji nie brakuje W
piątkowy wieczór o godz. 20.00 rywalem Salosu w
sparingu rozgrywanym na boisku SP 2 ze sztucznym oświetleniem
zasilanym wiatrem i energią słoneczną był
zespół z 2 ligi KLF, a mianowicie Sparta. Kapitan
tej drużyny - Grzesiek Szeląg nie mógł
wystąpić ze względu na kontuzje drugiej już
nogi. Swoją drogą lekarz powinien dawać
jakieś zniżki dla stałych klientów. Początek
meczu do śmielsze ataki żółto-czarnych, którzy
mając przewagę w posiadaniu piłki obejmują
kilku bramkowe prowadzenie. W środkowej fazie
pierwszej połowy bramki zdobywane są mniej więcej
na przemian. Drużyna biało-czarnych zaliczyła
dużo strat, szczególnie w kontratakach. Po zmianie
stron Salos przejmuje inicjatywę grając
zdeycydowanie przyjemniej dla oka. Kilka ciekawych akcji
sprawia, że Sparta przez dłuższy okres
czasu nie może strzeli bramki. Gracze w białych
koszulkach stwarzają sobie więcej sytuacji, co
skutkuje objęciem kilku bramkowej prowadzenia.
Sparing kończy się wynikiem 16:15 dla Salosu.
13.05.2012r.
|
|
Mistrz
pokonany Udało
się pokonać obrońcę tytułu. Początek
meczu toczył się pod dyktando Salosu Piast.
Rywal dysponował jednym zawodnikiem na zmianę.
Po bramkach Krężołka, Bąka i Kasprzaka
prowadzimy 3:0, choć gdyby wszystkie sytuacje były
wykorzystane mogłoby być 7:0. Dobra gra w
obronie sprawiła, że do przerwy nie straciliśmy
żadnej bramki. PRE Biel nie mógł strzelić
bramki więc z pomocą przyszedł Kowal, który
w 24 minucie pomógł rywalom trafiając do
siatki. Trzy minuty później jest już 3:2.
Granatowi dążą do wyrównania. Minutę
później Zwoliński podwyższa na 4:2. Na 5
minut przed zakończeniem spotkania zwycięzca był
znany. 20 sekund przed końcem PRE Biel zdobywa czwartą
ostatnią bramkę. Kilku bramkowa przewaga utrzymała
się do końca meczu i ostatecznie wygrywamy z PRE
Biel 7:4.

13.05.2012r.
|
|
Arcyciekawa
tabela
Niezwykle
ciekawa sytuacja zrobiła się po ósmej kolejce w
Golden League. GAP-owicze oraz Wolarek odskoczyli nieco
peletonowi, w którym drużyny niżej rozstawione
w tabeli wygrywają w kolejnej kolejce co sprawia,
że różnica punktowa między trzecim, a ósmym
miejscem wynosi zaledwie 2 punkty. Ścisk w tabeli
przypomina poranny piątkowy autobus linii 139, a to z
kolei zapowiada niezwykłe emocje w kolejnych
kolejkach Futsalowej Ligi Firm w Liszkach.
01.05.2012r.
|
|
Dziesięć
bramek nie wystarczyło
Grad
bramek padł w pierwszym meczu rundy rewanżowej
FLF w Liszkach. Zaczęło się obiecująco,
po bramce Kowala prowadzimy 1:0. Widać było
przewagę w posiadaniu piłki po stronie Salosu
lecz wynik oscylował wokół jedno bramkowego
prowadzenia Gammy Fabriano. Do 19 minuty gra biało
czarnych była dobra, lecz brak koncentracji w końcówce
sprawił, że tracimy dwie bramki w ostatnich 30
sekundach i do przerwy jest 3:6 dla Gammy. Po zmianie
stron ponownie na listę strzelców wpisuje się
Kowal. Salos tracąc trzy bramki zmuszony był
zaatakować odważniej. To samo uczynili rywale
czego efektem były zdobywane kolejne gole przez oba
zespoły, jednak przewaga czerwonych cały czas
utrzymywała się na poziomie czterech, pięciu
bramek. W 26 minucie przy stanie 6:8 dla Gammy, Binda zakłada
siatkę bramkarzowi. Sęk w tym, że tym
bramkarzem był Garbowicz. Kuriozalna bramka przekreśliła
szanse na zdobycz punktową, a szeroki uśmiech sędziego
zdawał się mówić "cóż oni
wyprawiają". Salos przegrał ten mecz 10:15.
Hattricka zaliczył Bryła oraz Kowal. Ten drugi
zagrał świetny mecz zarówno w ofensywie jak i w
defensywie.
30.04.2012r.
|
|
Skuteczniejsi
w wymianie ciosów Mecz
drużyn walczących o pierwszą czwórkę
zapowiadał się ciekawie. Pierwszy na listę
strzelców wpisał się Krężołek
otwierając wynik spotkania. Logistycy po kilku niedokładnych
wykończeniach akcji wyrównują. Na przerwę
w lepszych nastrojach schodzą gracze Salosu prowadząc
2:1. Po przerwie nastąpiła wymiana ciosów ze
wskazaniem na Ipsen. Rywal wyrównuje i mając kilka
wybornych okazji nie podwyższa prowadzenia.
Niewykorzystane akcje się mszczą, po zamieszaniu
w polu karnym przytomnością wykazuje się Bąk
strzelając na 3:2. Ipsen zaatakował zwiększoną
ilością zawodników o powodowało
nadziewanie się na kontry Salosu. Po jednej z nich Krężołek
mierzonym uderzeniem zdobywa czwartą bramkę.
Logistycy wycofali bramkarza i co chwilę sunęli
na bramkę gospodarzy, lecz tego dnia wyśmienicie
dysponowany w bramce Salosu był Garbowicz. Kapitalne
interwencje sprawiły, że w końcówce nie było
nerwówki i po strzale do pustej bramki Zwolińskiego
Salos Piast wygrywa 5:2.
 20.04.2012r.
|
|
Przesądziła
dobra druga połowa Po
trzech porażkach z rzędu w końcu odniósł
zwycięstwo. Wynik meczu otworzył Zwoliński
w 6 minucie. Jednak to zawodnicy Piekarni Zaborowskich po
bramkach w 10 i 17 minucie prowadzili po pierwszych 20
minutach 1:2. Druga połowa należała
zdecydowanie do Salosu, który konstruował coraz to
groźniejsze akcje. Na 2:2 strzela ponownie Zwoliński.
Cztery minuty później Piekarze wychodzą na
prowadzenie, nie długo się nim ciesząc
bowiem po kilkudziesięciu sekundach Krężołek
pewnym strzałem zdobywa bramkę numer trzy.
W 34 minucie po dwójkowej akcji Krężołek
podaje do Bąka, który bez przyjęcia strzela na
4:3. Po podaniu Zwolińskiego bramkę po strzale
na długi róg zdobywa Kasprzak. Rywal złapał
kontakt w 37 minucie, lecz 41 sekund później Bąk
ustala wynik na 6:4 dla Salosu. W końcówce drugą
żółtą, a w konsekwencji czerwoną
kartkę dostaje jeden z zawodników rywali.
 13.04.2012r.
|
|
Bez
pomysłu na grę Kolejnym
przeciwnikiem w lidze w Liszkach była ekipa Wolarka,
która już od początku meczu narzuciła
gospodarzom swój styl gry. Piłkę napastnikowi
"mięsnych" wykłada Bąk, chwilę
później strata Krężołka i jest 2:0.
Rywal idzie za ciosem i aplikuje nam trzy kolejne bramki.
Zdecydowanie zawodzi skuteczność. Salos zalicza
zbyt dużą ilość niecelnych strzałów.
Mecz wydawał się rozstrzygnięty, w drugiej
połowie Salos odważnie dążył do
zdobycia bramki, jednak przychodziło to z wielkim
trudem. Wolarek kontynuował strzelecki popis.
Gospodarzy stać było tylkona strzelenie dwóch
bramek. Po składnych akcjach uczynili to Bąk i
Zwoliński. Jedyną osobą, którą można
pochwalić po meczu był bramakrz biało-czarnych
Garbowicz, dzięki któremu udało się uniknąć
dwucyfrowego wyniku.
 06.04.2012r.
|
|
Przespali
pierwszą połowę W
czwartej kolejce FLF w Liszkach zespół Salosu Piast
podejmował jedyny zespół bez zwycięstwa -
Reformas Bielany. Tak słabej pierwszej połowy
zespół w białych strojach jeszcze nie grał.
Mnożyły się indywidualne straty. Groźne
sytuacje stwarzali jedynie gracze z Bielan. Przebudzenie
Salosu miało miejsce w drugiej płowie, kiedy to
po uderzeniu Zwolińskiego piłka trafia do
siatki, a chwilę później po przytomnym podaniu
Thorpe'a stan rywalizacji wyrównuje Bąk. Reformas
ruszył do bardziej skomasowanych ataków. Na efekty
nie trzeba było długo czekać - prowadzenie
2:4 sprawiło, że Reformas przyjmował Salos
na własnej połowie. Rozmiary porażki
zmniejsza Binda, który po podaniu z rzutu rożnego
zdobywa trzecią bramkę i mecz kończy się
zwycięstwem wicemistrzów FLF 3:4.
 31.03.2012r.
|
|
Plan
Hausnera W
hitowym meczu trzeciej kolejki FLF, Salos podejmował
Kadrę GAP, która w każdym z dotychczasowych
spotkań aplikowała rywalom dwucyfrowy wynik
bramkowy. Studenci gospodarki i administracji publicznej
Uniwersytetu Ekonomicznego mieli w tym meczu twardy orzech
do zgryzienia. Obie drużyny zaprezentowały duże
umiejętności w ofensywie. Początek gry to
popis skuteczności z obu stron. Już w drugiej
minucie goście obejmują prowadzenie za sprawą
Artura Zwolińskiego. Nie minęła minuta, a
piłkę z siatki musiał wyciągać
Artur Garbowicz. Na 2:1 podwyższa ponownie Zwoliński.
Akademicy wykorzystują błąd obrony Salosu i
mamy już 2:2. 19 sekund później Salos po bramce
Adama Bąka po raz trzeci wychodzi na prowadzenie. Po
składnej akcji i dośrodkowaniu Krzysztofa Krężołka
znakomitej okazji nie wykorzystuje Olek Kowal.
Niewykorzystana akcja zemściła się w 14
minucie. Wtedy to po bramce z rzutu wolnego na tablicy
widniał remis 3:3. Czerwoni w końcówce mieli
przedłużony rzut karny, lecz został
przestrzelony. W drugiej połowie przy prowadzeniu
GAP-u 3:4 po rzucie rożnym bramkę z główki
zdobywa Antoni Lis. W 25 minucie obrona Salosu zostaje
rozmontowana. Gospodarze przy prowadzeniu 4:5 nieco się
wycofali, lecz biało-czarni mimo mnóstwa okazji nie
potrafili znaleźć sposobu na pokonanie
bramkarza. W 37 minucie Kadra GAP pieczęntuję
wygraną, strzelając szóstą bramkę i
po 40 minutach szaleńczej wymiany ciosów z tarczą
z pola gry schodziła drużyna ministra Hausnera
ogrywając Salos Piast 4:6.
 22.03.2012r.
|
|
Emocje
do ostatnich sekund Mistrz
NALF i mistrz FLF stworzyli stojące na wysokim
poziomie, bardzo ciekawe widowisko. Wszystko zaczęło
się w 11 minucie kiedy to pierwszą bramkę z
rzutu wolnego zdobył Adam Bąk. Na 2:0 tuż
przed przerwą podwyższa Ian Thorpe. Po zmianie
stron PRE Biel wziął się do roboty, w 29
minucie zdobywając kontaktowego gola, by 5 minut później
po strzale z rzutu wolnego doprowadzić do wyrównania.
Gra była toczona w tak szybkim tempie, że sędzia
po faulu Artura Zwolińskiego pokazuje żółtą
kartkę Aleksandrowi Kowalowi. Gospodarze wrócili z
dalekiej podróży i na minutę przed końcem
po drugiej już bramce z rzutu wolnego prowadzili 2:3.
Ostatnia minuta była niezwykle dramatyczna. Na 40
sekund przed końcowym gwizdkiem Krzysztof Krężołek
wyrównuje, a pięć sekund później Jakub
Binda znalazł się w sam na sam z bramkarzem,
jednak tego nie wykorzystał. Na 6 sekund przed końcem
przedłużony rzut karny dla granatowych za piąty
faul drużyny Salosu zostaje przestrzelony i
ostatecznie spotkanie drugiej kolejki FLF kończy się
remisem 3:3.

17.03.2012r.
|
|
Udany
debiut W
pierwszym meczu FLF w Liszkach Salos Piast wygrał z
doświadczonym zespołem Gamma Fabriano 3:1. Początek
należał do gości, którzy odważnie
zaatakowali czego efektem była bramka na 1:0. Mimo
wielu okazji dopiero na kilka minut przed przerwą udało
się wyrównać za sprawą Grzegorza
Kasprzaka. W drugiej połowie nasz zespół rozkręcał
się z minuty na minutę. Na 2:1 podwyższył
Ian Thorpe, strzelając bramkę wślizgiem.
Gamma Fabriano miała swoje okazje, jednak to
gospodarze wydawali się mieć więcej z gry.
W końcówce meczu po zagraniu ręką w polu
karnym jeden z zawodników gości otrzymuje czerwoną
kartkę. Rzut karny na bramkę zamienia Adam Bąk
ustalając wynik meczu na 3:1 dla beniaminka.

11.03.2012r.
|
|
Enha
tryumfuje w pucharze ligi Wicemistrz
NALF tak samo jak i w ubiegłym sezonie, tak i tym
razem zdobył puchar ligi. W turnieju wystartowało
5 zespołów. Salos Piast dysponował rezerwowym
składem co oznaczało, że w walce o finał
liczyć się nie będzie. Nieobecność
drużyny MK Team i system rozgrywek sprawił,
że zajęliśmy trzecie miejsce po rzutach
karnych pokonując ostatni zespół
Jolly Roger. W finale spotkały się zespoły
Saprty i Enhy. W regulaminowym czasie był remis i o
tytule decydowały rzuty karne, a te lepiej
egzekwowali bordowo-błękitni i to oni zdobyli
puchar ligi NALF 2011/2012.
07.03.2012r.
|
|
Takich
jaj jeszcze nie było Pierwszym
rywalem Salosu Piast w turnieju rozgrywanym na
odnowioninej hali Tomexu był Becher. Wynik otwiera
Ian Thorpe. Do niecodziennej sytuacji doszło w 11
minucie gry, kiedy to dwóch arbitrów nie uznało
kluczowej prawidłowo zdobytej bramki, uznając,
że piłka trafiła w boczną siatkę.
O tym fakcie nasi zawodnicy dowiedzieli się dopiero
po meczu, kiedy to zamiast 2:2 sędzia zanotował
1:2 dla Bechera. Ta kontrowersyjna decyzja ośmieszyła
sędziów tego turnieju i sprawiła, że biało-czarni
aby awansować musieli wygrać dwa pozostałe
mecze i liczyć na korzystny układ bramek. Mimo
bardzo dobrej gry z WRT Teamem nie udało się
wygrać. Padł wynik 0:1 dla kartingowców. W
ostatnim meczu trudno było o motywacje stąd też
remis 3:3 mimo prowadzenia 3:1. Absurdalna decyzja sędziów
sprawiła, że Salos kosztem Bechera odpadł z
grupy, a gdyby udało się awansować z pewnością
walka o puchar była by bardziej wyrównana i nie
przyszedł by z taką łatwością
tryumf w turnieju drużynie WRT Team, co Salos
udowodnił w meczu grupowym. Takich kuriozalnych błędów
po prostu nie wypada popełniać.
04.03.2012r.
|
|
Pewne
zwycięstwo na koniec W
ostatniej kolejce NALF nasz zespół mierzył się
z ekipą Hattricka. Po pierwszej połowie po
bramkach Artura w 8 minucie i Iana w 19 minucie prowadzimy
2:0. Salos Piast przymykał oko na tożsamość
bramkarza Hattricka. Worek z bramkami rozwiązał
się po zmianie stron. Rywal na potęgę
marnuje fenomenalne okazje. Salos uciekał zdobywając
kolejne bramki, wtedy to Gruszka wszedł w pole próbując
pomóc kolegom zniwelować stratę bramkową.
Kolejne bramki zdobywali na zmianę Artur i Kuba. Ten
ostatni miał szansę zdobyć nawet 5 bramek.
Hattrick w końcówce zdobywa w dwie minuty trzy
bramki. Nie zmienia to jednak faktu, że zwycięzcą
tego pojedynku był Salos Piast, wygrywając 8:5.
I to właśnie biało-czarni po raz drugi w
historii zdobyli tytuł mistrzowski. Ian jak to Anglik
troszkę za bardzo świętował zdobycie
mistrzostwa czego efektem było zostawienie butów w
szatni. Zresztą nie tylko jemu się to zdarzyło
w całej trzeciej edycji Nowohuckiej Amatorskiej Ligi
Futsalu.

01.03.2012r.
|
|
Enha
zgarnęła pełną pulę Odkąd
Salos Piast zdobył mistrzostwo notuje same porażki. Nie
inaczej było tym razem, nasz zespół osłabiony
kartkami i kontuzjami dysponował tylko jednym zmiennikiem,
podczas gdy zawodników Enhy trudno było zliczyć. Pierwsza
bramka dla bordowo-błękitnych nie zostaje uznana, lecz
chwilę później strzał po ziemi i jest 1:0. Enha
podwyższa na 2:0 i takim wynikiem kończy się pierwsza
połowa. Po przerwie Salos nieco się odkrył, co chwilę
nadziewając się na kontry graczy w bordowych koszulkach.
Kontaktowego gola zdobywa Adam. Biało-czarni idą za ciosem
i po zamieszaniu w polu karnym, głową wyrównuje Artur i
mamy remis 2:2. Enha musi wygrać by marzyć o
wicemistrzostwie. Staje się to faktem na około 5 minut
przed końcem spotkania. Rywal zdobywa trzecią bramkę,
a ławka rezerwowych wpada w szał radości. Ian Thorpe
mając stuprocentową sytuację, fatalnie uderza piłkę
i ekipa Warszyckiego wygrywa z nowymi mistrzami ligi 3:2, będąc
o krok od wicemistrzowskiego tytułu.

22.02.2012r.
|
|
Arbud
Major w dwóch grupach
Drużyna
Arbudu po zajęciu trzeciego miejsca w grupie A i w
rezultacie odpadnięciu z turnieju zagrała również
w grupie B pod nazwą Cracovia Pasy. Było to
naruszenie regulaminu. W związku z tym jeden z
organizatorów opuścił halę. Salos swoje
mecze rozegrał planowo, lecz zaprotestował w
inny sposób. W pierwszym meczu ogrywamy wojskowych 3:1. Karą
dwóch minut w tym spotkaniu został ukarany Adam za
zbyt wysokie uniesienie nogi. Kolejny przeciwnik to TKKF Oświecenia.
Już w pierwszej minucie bramkę zdobywa Grzesiek.
Niestety nie była to właściwa bramka. Biało-czarni
mimo wielu dogodnych okazji i wyraźnej dominacji nie
potrafią strzelić choćby jednej bramki.
Kolejne spotkanie to porażka z Cracovią Pasy,
czyli Arbudem Majorem 1:4. Nasza drużyna przypominała
w tym meczu dzikiego lwa wypuszczonego z klatki. Losy
awansu w grupie były rozstrzygnięte. W meczu o
pietruszkę bez Krzyśka, który niczym Grzesiek
Szeląg ze Sparty złapał jakiś uraz
kostki (trudno powiedzieć jak poważny) ogrywamy Sensible Team 2:0.


20.02.2012r.
|
|
Mistrzowska
porażka Za
sprawą remisu Enhy, już przed meczem z Pumas
wiadomo było, że Salos Piast po raz drugi zdobył
mistrzostwo NALF. Nasz zespół grający bez
nominalnego bramkarza zaczyna grać na zbyt dużym
luzie, co szybko wykorzystują gracze Pum. Po dwóch
szmatach Adama stojącego na bramce rywal obejmuje
prowadzenie. Po pierwszych 20 minutach jest 2:3. Widzowie
oglądający to spotkanie przecierają
oczy ze zdumienia, bo oto po kilkunastu minutach
Pumas prowadzi 5:2 ! Nasi zawodnicy mocno przycisnęli
w końcówce, lecz przeciwnik dzielnie się bronił,
ponadto cały czas stwarzał sobie okazje
bramkowe. W drużynie Salosu nastąpiła
zmiana na bramce za Adama wszedł Kuba i po ambitnej
grze biało-czarnych jest już 4:5. Rywal bierze
czas na ostudzenie emocji. Na kilka minut przed końcem
za zagranie ręką poza polem bramkowym czerwoną
kartkę otrzymuje Kuba i Salos musi kończy mecz w
czterech. Wynik nie ulega zmianie i po końcowym
gwizdku zarówno Salos Piast, jak i Pumas mają powody
do zadowolenia. Pomarańczowym udało się
zrewanżować za pamiętną porażkę
1:25. Ponadto udało im się w jednym sezonie ograć
zarówno Spartę, jak i Salos Piast.

16.02.2011r.
|
|
Przerwali
zwycięską passę Salos
Piast po 11 zwycięstwach z rzędu w lidze w końcu
doznał porażki. W klasyku ligi NALF już w
47 sekundzie czarni obejmują prowadzenie. Chwilę
później jest 2:0. Salos wszedł w mecz nieco
ospale. Sygnał do ataku dał Adam strzelając
kontaktową bramkę. Rywal co chwilę
przedostawał się pod naszą bramkę
czego efektem była bramka na 3:1. Ian Thorpe strzelił
drugą bramkę po technicznym strzale. Na początku
drugiej połowy, również w 47 sekundzie pada gol
dla Sparty. Mecz był wyrównany do stanu 4:5. Do końca
spotkania pozostawało 5 minut, kiedy to padła szósta
bramka, by po chwili na tablicy pojawiła się siódemka.
Mecz stał na niezłym poziomie. Tym razem górą
była Sparta, która zneutralizowała środek
pola szczególnie w drugiej połowie. Biało-czarni
będą musieli odłożyć szampana
przynajmniej na tydzień.

09.02.2011r.
|
|
Wszyscy
na biało W
meczu 10 kolejki ligi NALF obie ekipy grały w białych koszulkach, gdyż
organizator nie zapewnił lesbijek dla jednej z drużyn.
Początek meczu to dzielna obrona Smoków. Przy wyniku 1:1
świetnie rozegrana piłka i na 2:1 podwyższa Ian. Po
pierwszej połowie bez niespodzianki, Salos prowadził 3:1 i
kontrolował grę. W drugiej połowie, zawodnicy w
czarnych numerach imponowali ciekawym rozegraniem piłki.
Krzysiek zaliczył hattricka. Przy
prowadzeniu 6:2 rywal w krótkim odstępie czasu zdobywa dwie
bramki. Świetnie na bramce spisuje się Olek. Na wyrównanie
brakuje już czasu i ostatecznie mecz dziesiątej kolejki z
drużyną Smoki Wawel Team kończy się wiktorią
Salosu 7:4

02.02.2012r.
|
|
Co
dwie głowy to nie jedna Mecz
z drużyną niebieskich, która z meczu na mecz gra coraz
lepiej zapowiadał się niezwykle interesująco. W
pierwszych minutach Salos narzuca swój styl gry. Artur strzela na
1:0. Rywal przedarł się przez obrońcę i mamy
1:1. Biało-czarni częściej utrzymywali się przy
piłce, lecz nie dawało to efektu w postaci bramki. W końcu
udało się strzelić i do przerwy prowadzimy 2:1. MK
Team głowił się jak tu wyrównać, cały czas
utrzymując stratę jednej bramki. Głowę na karku
miał Ian Thorpe, będąc pierwszym obcokrajowcem, który
zdobył bramkę w NALF, a do tego w swoim debiucie, podwyższając
na 4:2. Głowa zagrał z głową strzelając
Salosowi dwie bramki. Z głową w chmurach w jednym ze starć
Doniec pod wpływem zawodnika Salosu został zamaszyście
wypchnięty za końcową linię i wpadł z
impetem, taranując zawodników na ławce rezerwowych przez
co wprawił w szerszy uśmiech arbitra tego meczu. W końcówce
bez głowy zagrał napastnik niebieskich pudłując
na pustą bramkę. Mądrej głowy włos się
nie trzyma. Udowodnił to Olek, który pokazał w jaki sposób
można przenieść elementy siatkówki do futsalu, broniąc
piłkę, a właściwie blokując ją. Nietęgie
głowy po tym meczu mieli zawodnicy MK Team-u, gdyż mimo
ambitnej walki przegrali 5:7.

26.01.2012r.
|
|
Vespero
Cup 2012 odwołany Jak
informuje oficjalna strona nietoperzy, turniej futsalowy w
Zielonkach - Vespero Futsal Cup 2012 został odwołany.
"Z przykrością informujemy, że z przyczyn
niezależnych od organizatora zawody VESPERO CUP 2012 w terminie
28 styczeń, 4 i 5 luty zostają odwołane i przełożone
na inny termin (czerwiec 2012 lub wrzesień 2012)". Być
może przyczyną był zbliżający się
turniej TKKF w Zielonkach, który ma wrócić do starego systemu
rozgrywania meczy w sobotę.
24.01.2012r.
|
|
Zgodnie
z przewidywaniami W
ósmej kolejce rywalem naszej drużyny był zespół
zajmujący ostatnie miejsce w tabeli. Zgodnie z założeniami
ekipa Salosu kontrolowała grę. Momentami
niezwykle kombinacyjna koronkowa gra mogła się
podobać. Szybko wychodzimy na prowadzenie 2:0.
Kilkubramkowa przewaga utrzymuje się przez większość
pierwszej połowy. W jej końcówce szybkie dwie
bramki Jolly Roger i do przerwy mamy 5:2. Początek
drugiej połowy należał do piratów. Biało-czarni
szybko otrząsnęli się i zdobywali kolejne
bramki. W ekwilibrystyczny sposób i z wielkim poświęceniem
piłki bronił Olek, który musiał na bramce
zastąpić nieobecnego Artura. W pierwszej połowie
między słupkami stał Adam, broniący w rękawicach
narciarskich. Krzysiek zaliczył
tego dnia 5 trafień. Niespodzianki nie było
lider wygrywa z Jolly Roger 9:3.

19.11.2011r.
|
|
Angielska
robota W
meczu 9 kolejki z ekipą MK Team po raz pierwszy
w historii w drużynie
Salosu Piast zadebiutuje obcokrajowiec. Jest nim 24 letni anglik
Ian Thorpe pochodzący ze Stockport, leżącego na południowy
zachód od Manchesteru. Studiował w Sevilli i Nowym
Yorku. Z zawodu jest tłumaczem, znającym języki:
hiszpański i francuski. Ciekawostką jest to,
że ma takie samo imię i nazwisko jak pięciokrotny
złoty medalista z igrzysk olimpijskich z Aten i
Sydney, znany australijski pływak.
18.01.2012r.
|
|
Przegrali
w karnych
W
kolejnym turnieju TKKF pod nieobecność Arbudu
oczekiwania były dosyć spore. W pierwszym meczu
po bramce Adama w końcówce wygrywamy 1:0. Kolejny
przeciwnik to starzy wyjadacze czyli Sensible Team.
Niespodzianki nie było wygrywamy 2:0 i awansujemy z
drugiego miejsca gdyż w ostatnim meczu grupowym
ulegamy Oświecenia 2:5, przygrywając po 11
minutach 0:5. W półfinale przeciwnikiem był
zwycięzca pierwszej grupy zespół Enhy. Rywal
nie forsował tempa przez co Salos mógł narzucić
swój styl gry. Pierwszą połowę wygrywamy
1:0. Kuba zapewnia nam awans do finału strzelając
drugą bramkę. Finał miał być
rewanżem za grupową trzy bramkową porażkę.
Rozpoczęło się bardzo dobrze, gdyż w
10 minucie Krzysiek zdobywa bramkę do szatni. Druga
odsłona to ataki graczy w szarych koszulkach. Artur
dwoi się i troi aby piłka nie wpadła do
bramki, lecz staję się to w 23 minucie gry. Końcówka
należy do TTKKF Oświecenia, którzy próbują
pójść za ciosem. Rezultat nie ulega zmianie i o
tryumfie w turnieju decydowały rzuty karne. Krzysiek
mogąc być bohaterem finału uderza w słupek,
a w ostatniej serii Olek strzela w bramkarza i przegrywamy
w karnych 1:2. Było tak blisko, lecz po raz kolejny
Salos musiał zadowolić się, co by nie było
bardzo dobrym drugim miejscem.


16.01.2012r.
|
|
Chapeau
bas Wielka
sensacja stała się faktem. Kopciuszek ligi zespół
Pumas, który w lidze zdobył dotychczas jeden punkt
oraz przegrał seta z Salosem pokonał obrońcę
tytułu Spartę 4:2. Podczas meczu trwały próby
zwiększenie oświetlenia na hali, gdyż były
problemy z prądem. Prowadzenie Pum 1:0 wprawiło
w zdumienie sympatyków futsalu oglądających to
spotkanie. Sparta zagrała za mało agresywnie, a
pomarańczowych z pewnością nie trzeba było
motywować na ten mecz. Po remisowej pierwszej połowie
Pumy pokazały pazur, tracąc tylko dwie bramki
przy czterech strzelonych.
12.01.2012r.
|
|
Odskoczyli
w drugiej połowie Mecze
z drużyną Hattricka zawsze należą do
niezwykle emocjonujących.
Mecz rozpoczyna się od prowadzenia Hattricka. Udaję
nam się strzelić dwie bramki. Chwilę później
po indywidualnej akcji rywal wyrównuje. Przeciwnicy umiejętnie
rozbijali ataki Salosu grając kombinacyjnie. Po
zmianie stron zaznaczała się przewaga Salosu.
Artur daje prowadzenie. Po chwili uciekamy Hattrickowi na
trzy bramki. Rywal próbuje swych sił w kontratakach.
Po nabiciu piłki o napastnika przeciwnicy zdobywają
przypadkową piątą bramkę. Na więcej
zabrakło czasu. Hattrick miał dobre pierwsze 20
minut. Potem zabrakło skuteczności i
determinacji. Salos Piast odniósł siódme zwycięstwo
w lidze. Tym razem 7:5 z Hattrickiem.

12.01.2012r.
|
|
Wynik
lepszy niż gra Mecz
lidera z wiceliderem zapowiadał wilelkie emocje.
Wzmocniona Enha dysponująca 12 zawodnikami nie była
łatwym rywalem. W pierwszej fazie meczu bordowo-błękitni
grają dość nerwowo. Po bramkach Krzyśka
i Grześka dość szybko wychodzimy na
prowadzenie 2:0. Kolejną bramkę zdobywa również
Krzysiek, lecz tym razem do własnej bramki. Więcej
z gry ma drużyna Enhy. Trzy minuty po samobójczej
bramce, Krzysiek trafia już do właściwej
siatki i jest 3:1. Artur w końcówce podwyższa
na 4:1, lecz rywal w końcowych fragmentach gry zdobył
drugą bramkę. W drugiej odsłonie gry
inicjatywa należała do Enhy. Agresywna gra na
granicy faulu przynosiła rezultaty. W 34 minucie gry
jest już tylko 5:4. Rywale nie wykorzystują
swoich okazji, co mści się w ostatniej minucie,
kiedy to Adam pokonuje świetnie spisującego się
w tym meczu bramkarza Enhy, który w nieprawdopodobnych
paradach wybronił kilka bombowych strzałów
Salosu. W tym meczu walki górą są biało-czarni,
nieznacznie wygrywając 6:4 i odnosząc szóste z
rzędu zwycięstwo w tej edycji ligi NALF.
05.01.2012r.
|
|