Sports
Sports
SKŁAD
KLUB
 
LINKI
 
TROFEA
 
BOISKO
 
GALERIA
 
SALOS TV
 
DRUŻYNY
 
STATYSTYKI
 
KSIĘGA GOŚCI
 
BERLIN POKAL

AKTUALNOŚCI

AKTUALNOŚCI - ROK 2013

Zwycięskie catenaccio

Salos Piast do tego spotkania przystąpił bez czterech kontuzjowanych zawodników. Z konieczności musiał zagrać Paweł Krężołek, co spowodowało, że klasyk nie został uwieczniony na taśmie. Już od pierwszych minut Sparta dysponująca mocnym skłądem z wieloma zmiennikami raz po raz zagrażała bramce Żmudy, który zaliczył świetne zawody, ratując nie raz od straty bramki. Salos Piast mądrze grał z kontry i po bramkach Bąka i Kosiby prowadził do przerwy 2:1. Po zmianie stron ataki Sparty coraz bardziej się zazębiały. Kilkanaście sekund po wznowieniu gry mamy remis 2:2. Damian Żmuda zalicza trafienie, a po kontrataku i indywidualnej akcji na 4:2 podwyższa Bąk. Rywal nie przebierał w środkach, czego efektem było kilka ostrych starć w środku pola. Sparta zdobywa kontaktową bramkę, a biało-czarni rozpaczliwie się bronią. Końcówka jest bardzo nerwowa, jednak korzystny wynik udaje się dowieść do końca meczu co oznacza, że nasz zespół przed dwoma ostatnimi kolejkami został mistrzem dywizji B.

 20.12.2012r.

Koncert nieskuteczności

W ostatniej kolejce KLF Salos Piast podejmował drużynę U Szwagra. Oba zespoły nie mogły poprawić swojej obecnej pozycji w tabeli. Po dwóch jakże podobnych akcjach obie bramki strzela Kosiba. Nasz zespół miał problemy z wykończeniem sytuacji stu procentowych, które mieli: Kosiba, Bąk i Ziomek. Niewykorzystane okazje się zemściły w 25 minucie, kiedy to U Szwagra wyszło na prowadzenie 2:3. Krężołek w ciągu 5 minut przywraca prowadzenie Salosowi. W 34 minucie po błędzie Garbowicza rywal wyrównuje. Na kilkadziesiąt sekund przed końcem Bąk zdobywa bramkę na 5:4 i taki rezultat utrzymuje się do końcowego gwizdka. Tym samym nasz zespół dołączając do ligi w połowie sezonu zajął 8 miejsce, zaliczając 8 zwycięstw, 1 remis i 2 porażki.

 20.12.2012

Różnica klas

Drużyna Mefisto była tłem dla biało-czarnych w siódmej kolejce NALF. Po bramce Bąka i samobójczym trafieniu obrońcy Mefisto prowadzimy 2:0. Kolejne bramki dołożyli Krężołek i Kosiba. Salos schodził do szatni prowadząc 4:1. Druga połowa była równie jednostronna jak pierwsza. Pięć trafień zaliczył Krężołek, a trzy Kosiba. Ten pierwszy nie wykorzystał rzutu karnego. Mefisto nie było w stanie nawiązać wyrównanej rywalizacji czego efektem była wysoka porażka z naszym zespołem aż dziewięcioma bramkami.

 15.12.2012r.

Zvesperowani by wygrać

Pojedynek z Nietoperzami toczony był w szybkim tempie. Dość powiedzieć, że po 10 minutach obie drużyny miały po cztery faule. W 9 minucie Krężołek otwiera wynik meczu. Kasprzak podwyższa na 2:0 w 15 minucie. Wynik wydawał się być pod kontrolą, lecz Vespero rozwinęło skrzydła strzelając w 17 minucie bramkę kontaktową, a na sekundę przed końcem bramkę wyrównującą. Po zmianie stron nie dał o s sobie zapomnieć Bryła strzelając dwie bramki. Ziomek zaliczył jedno trafienie, natomiast Krężołek nie wykorzystał przedłużonego rzutu karnego. Garbowicz dokonał nie lada wyczynu, obronił bowiem trzy przedłużone rzuty karne. Przy stanie 4:3 Bryła pieczętuje zwycięstwo piątą bramką dla Salosu Piast, który tym samym utrzymał się w III lidze KLF, a ekipie Vespero życzymy wygranych barażów.

 15.12.2012r.

Daniello Medicina po raz drugi 

Drugi raz z rzędu zespół Daniello Medicina tryumfuje w turnieju rozgrywanym na Hali Solnej w Wieliczce. Po awansie z grupy Medicina pokonała Kadrę GAP 5:2, natomiast w fianle Drużynę Mistrzów 2:0. W meczu o 3 miejsce Kadra GAP pokonała TKKF Oświecenia 5:2. W przeciągu całego Turnieju Mikołajkowego 2012 Daniello Medicina straciła tylko trzy bramki.

 15.12.2012r.

Formalności stało się zadość

Ostatnie spotkanie pucharu ligi było meczem o pietruszkę. Początek w wykonaniu drużyny o tajemniczej nazwie RIP był obiecujący. W 9 minucie RIP zdobywa bramkę i próbuje swoich sił w kontratakach. Po jednym ze starć ucierpiał Kowal, który dostał podobnej kontuzji co Messi. Nasz zespół nie potrafił zdobyć bramki w pierwszych 20 minutach. W drugiej odsłonie w miejsce wyraźnie cierpiącego Kowala wszedł nie kto inny jak Paweł Krężołek, gdyż Salos Piast nie dysponował w tym meczu zmiennikami. W 23 minucie za sprawą Bryły mamy remis. W 27 minucie ponownie na prowadzenie wychodzi RIP. Przy stanie 3:3 Bryła po uderzenie z lewej nogi strzela na 4:3, a minutę później po koszmarnych błędach obrońców RIP, Bąk z pod linii autowej zdobywa bramkę po uderzenie z czuba. W końcówce chrapkę na gola miał Garbowicz jednak więcej bramek nie padło. Ostatecznie awansujemy do ćwierćfinału z pierwszego miejsca w grupie.

 07.12.2012r.

Jak po maśle

Tylko trzy punkty interesowały Salos Piast przed meczem z ostatnią drużyną 3 ligi KLF. 11 minut trzeba było czekać na pierwszą bramkę biało-czarnych autorstwa Zwolińskiego, który urwał się lewą stroną i umieścił futbolówkę  w długim rogu. Odpowiedź rywali była natychmiastowa. Jednak po pierwszych 20 minutach Salos prowadził 3:1 w pełni panując nad sytuacją na boisku. Po zmianie stron nasz zespół dzielił i rządził na boisku. Na uwagę zasługuje fenomenalne uderzenie w okienko Kasprzaka po którym pada szósta bramka. W 38 minucie na listę strzelców wpisał się Ziomek. Po jednostronnym widowisku Salos Piast zdecydowanie pokonuje biało-zielonych aż 8:1.

 07.12.2012r.

Brylowali

Wynik spotkania otwiera w 6 minucie Bąk. Wyrównanie pada po kilkunastu sekundach. Po bramce Bryły sytuacja się powtarza i znowu rywal strzela bramkę. Wynik połowy na 3:2 ustala Krężołek. W drugiej części meczu Smoki za bardzo pozwoliły się rozszaleć Salosowi, który grając z polotem zaliczał kolejne trafienia. Po 24 minutach biało-czarni prowadzili 6:2. Gola numer siedem w 27 minucie zdobywa Bryła, który niczym z armaty wystrzeliwał piłki w stronę bramkarza Smoków. W 29 minucie ponownie Bryła posyła priorytetem piłkę do siatki rywali, by w 32 minucie ustrzelić swoją czwartą bramkę w meczu. Smoki Wawel Team w końcówce zmniejszają rozmiary porażki na 9:3.

 30.11.2012r.

Jak w kalejdoskopie 

Emocje do samego końca towarzyszyły pojedynkowi Salosu Piast z V Batalionem. Ci drudzy po 13 minutach prowadzili 2:0. Nasi zawodnicy pokazali charakter i po bramkach Krężołka, Bąka i Zwolińskiego wychodzimy na prowadzenie 3:2. Wynik meczu pozostaje sprawą otwartą. Po zmianie stron nasz zespół nie mógł złapać właściwego rytmu gry. W pięć minut tracimy trzy gole. Niewykorzystane sytuacje się zemściły bowiem dwie kolejne bramki dorzuca V Batalion prowadząc 6:3. Bramkarz rywali popisał się kilka razy niesamowitym refleksem broniąc między innymi strzał Kasprzaka oraz potężne uderzenie Bryły. W 39 minucie Krężołek strzela na 4:6, lecz w naszej drużynie szwankowała skuteczność. Obłędne interwencje goalkippera Piątego Batalionu też zrobiły swoje i w konsekwencji Salos Piast zalicza drugą porażkę w tym sezonie. 

 30.11.2012r.

Odjechali kartingowcom 

Mecz rozpoczął się od zdecydowanych ataków zawodników Salosu Piast, którzy stwarzali mnóstwo sytuacji podbramkowych. Po pierwszej połowie powinny być przynajmniej cztery bramki zaliczki. Sam Bryła w przeciągu całego meczu oddał 10 strzałów. W końcu w 18 minucie bramka autorstwa Krężołka. Mecz toczony był w szybkim tempie, z dużą ilością ciekawych akcji, jednak zdecydowaną przewagę mieli zawodnicy w białych ktrykotach. Po zmianie stron Salos zdecydowanie lepiej kończył akcje. Kowal łapie niepotrzebną żółtą kartkę. Po hattricku Krężołka, pierwsze trafienie zalicza WRTeam. Przy stanie 4:1 pada druga bramka dla Kartingowców. Bramki Zwolińskiego i Bąka ustalają wynik spotkania na 6:2.

 30.11.2012r.

Szalony pościg 

Niespodziewanych emocji dostarczył pojedynek Salosu z Gołbudem. Ci drudzy zaczęli z grubej rury, po dwóch niewymuszonych błędach naszego zespołu prowadzili 2:0. W 13 minucie jest już 3:0, a Salos piast wciąż nie mógł znaleźć recepty na defensywę rywali. Na minutę przed końcem Bąk uderza pod nogami bramkarza Gołbudu dając nadzieję na lepszą grę w drugiej połowie, w której już na początku tracimy bramkę na 1:4. Nasz zespół zaatakował wyżej i odważniej. W 26 minucie przytomnie zagrał Kasprzak zdobywając drugą bramkę. W 34 Zwoliński urwał się lewą stroną i było już tylko 3:4. W 37 minucie po dwójkowej akcji Krężołek zdobywa bramkę i był remis. Bąk w jednej z akcji umieścił piłkę w siatce, lecz gol nie został uznany ze względu na zagranie ręką Na 5 sekund przed końcem Kasprzak fauluje zawodnika Gołbudu i mamy przedłużony rzut karny, który zostaje przestrzelony. Obserwujący ten mecz Arkadiusz Radomski nie mógł być zadowolony z postawy swoich podopiecznych. Salos Piast z wyniku 1:4 wyszedł na 4:4, choć gdyby nie ospały początek to wynik mógł być zdecydowanie korzystniejszy.

 24.11.2012r.

Plan wykonany 

W spotkaniu piątej kolejki ligi NALF chodziło głównie o to by wygrać ten pojedynek jak najmniejszym nakładem sił ze względu na mecz w KLF, który miał się odbyć dwie godziny później. Początek ułożył się po naszej myśli, szybko obejmując prowadzenie. Chwilę później po uderzeniu z lewej nogi Zwolińskiego, Dzięgiel po raz drugi musiał wyciągać piłkę z siatki. Salos Piast kontrolował przebieg spotkania nie pozwalając Żarłaczom rozwinąć skrzydeł. Salos Piast wygrał z Żarłaczami 4:2. Po dwie bramki dla naszej ekipy zdobyli Zwoliński i Binda. Ten ostatni wykorzystał rzut karny. Rekiny odpowiedziały dwoma trafieniami, nie wykorzystując w końcówce przedłużonego rzutu karnego podyktowanego za piąty faul. Biało-czarni nadal pozostają niepokonani lidze NALF w tym sezonie.

 24.11.2012r.

Zdecydowanie lepsi 

W kolejnym meczu rozgrywek grupwych pucharu ligi NALF Salos Piast mierzył się z zespołem Pum. Wynik otwiera Binda w 6 minucie, po sprytnym uderzeniu stojąc tyłem do bramki. Po wyrównaniu zawodnika Pum, Krężołek trafia na 2:1 i tym wynikiem kończy się pierwsza połowa. Nic nie wskazywało na to, co miało miejsce w drugiej części gry. Salos załączył piąty bieg, co chwilę stwarzając groźne sytuacje, grając przy tym efektowny futsal. Hat-tricka zaliczył Bąk, Binda i Krężołek. Pumas nie mógł się odnaleźć w świetnie zorganizowanej grze biało-czarnych.  Dominacja w drugiej połowie nie podlegała dyskusji. Salos Piast grający z polotem ustrzelił dwucyfrową liczbę bramek, zapewniając sobie tym samym pierwsze miejsce w grupie C pucharu ligi.

 17.11.2012r.

Narzucili swój styl 

Mecz z drużyną aspirującą do awansu do II ligi zapowiadał się niezwykle interesująco. Przewagę optyczną mieli zawodnicy w białych strojach, czego efektem była bramka Ziomka, który lekko trącił piłkę a ta wtoczyła się do bramki. Cztery minuty później Zwoliński okazał się najsprytniejszy w polu karnym. Rywal odpowiada golem kontaktowym. Na pierwszą połowę Salos Piast schodzi prowadząc 3:1. Po zmianie stron nasi zawodnicy kontrolowali wynik. Bryła w 30  minucie i Krężołek w 32 minucie dobijają rywala. W końcówce za piąty faul sędzia dyktuje przedłużony rzut karny. Nie znalazł się jeszcze taki, który strzeliłby bramkę Garbowiczowi z karnego. Nie inaczej było tym razem. Motorola zasłużenie przegrywa z ekipą Salosu Piast 5:1.

 17.11.2012r.

Daniello Medicina tryumfuje 

Zwycięzcą Turnieju Niepodległości 2012 rozgrywanego z wielkim rozmachem na Hali Solnej w Wieliczce został lider pierwszej ligi futsalu zespół Daniello Medicina, który w finale ograł Kadrę GAP 8:3. Trzecie miejsce zajął Fenix pokonując Drużynę Mistrzów. Daniello nie wyłożyło Kawy na ławę, a wspomniany zawodnik został najlepszym strzelcem turnieju, zdobywając łącznie 10 bramek. Kolejny turniej organizowany przez Grzegorza Szeląga z Fenixa odbędzie się na początku grudnia pod nazwą Futsalowego Turnieju Mikołajkowego.

 12.11.2012r.

Zrobili swoje 

Po pewnym zwycięstwie w pucharze ligi nad Microteciem przyszedł czas na pojedynek w lidze. Nasz zespół grał bez zmienników, natomiast rywale z dwoma zawodnikami na zmianę. Już w 3 minucie  Salos Piast obejmuje prowadzenie po strzale Bąka, który w 11 minucie po niepewnej interwencji bramkarza Microtecu zdobywa drugą bramkę. Żółta łódź podwodna nie dawała za wygraną, strzelając jeszcze przed przerwą kontaktowego gola. Po zmianie stron następowała wymiana ciosów z obu stron. W jednej z akcji dużo szczęścia miał Garbowicz. Wynik pozostawał sprawą otwartą aż do 38 minuty, kiedy to po rzucie wolnym i strzale Krężołka, goalkipper żółtych wypuścił piłkę z rąk, a ta wpadła do siatki. W końcówce wynik nie uległ zmianie, Salos Piast zdobył trzy punkty pokonując Microtec 3:1.

 12.11.2012r.

Z nieba do piekła

Początek prestiżowego pojedynku z liderem tabeli El Toro był wymarzony. Już w 6 minucie po dwóch podaniach Zwoliński otwiera wynik meczu. Salos Piast idzie za ciosem i w 17 minucie Krężołek podwyższa na 2:0. Nasz zespół bronił się poprawnie, większość akcji El Toro udawało się skutecznie przerywać. W niektórych przypadkach pomagało szczęście. Bramkę do szatni na 3:0 strzela Zwoliński. Wynik po pierwszych 20 minutach mógł być dla niektórych sporym zaskoczeniem, Salos w odpowiednich momentach przyśpieszał, stwarzając zagrożenie dla bramkarza byków. Po zmianie stron corrida trwała w najlepsze. Zawodnik El Toro ogląda żółty kartonik za krytykowanie decyzji sędziego. W drugiej połowie sytuacja zmieniła się o 180 stopni. Rozjuszone byki nacisnęły, a nasi zawodnicy gubili się. W 26 minucie El Toro strzela na 3:1. Nasi gracze w obronie wyprawiali cuda, w ogóle nie przypominali nieźle zorganizowanej obrony z pierwszych 20 minut. Nie minęła minuta a już było 3:2. Zwoliński, podobnie jak Kasprzak obija słupek. Nadchodzi 32 minuta i mamy remis 3:3. Byki wróciły z dalekiej podróży. Na dwie minuty przed końcem spotkania pada czwarta bramka dla byków. Biało-czarni wycofują bramkarza, co okazuje się fatalne w skutkach, gdyż za bezmyślne zagranie ręką Bąk ogląda czerwoną kartkę. Dwie połowy, dwa oblicza tak można by podsumować ten mecz. Salos Piast nastraszył lidera tabeli przegrywając z El Toro 3:4.

 08.11.2012r.

Tym razem z tarczą 

Salos Piast pokonał Spartę w prestiżowym meczu trzeciej kolejki NALF. Zaczęło się od ataków Sparty, które zaowocowały zdobyciem bramki. Wyborną okazję marnuje Zwoliński. W pierwszych 20 minutach Salosowi brakowało nieco płynności w grze. Binda obejrzał żółty kartonik za zbyt szybkie wbięgnięcie na plac gry. Worek z bramkami rozwiązał się w drugiej połowie. Sparta marnuje kilka akcji na objęcie dwubramkowego prowadzenia, co mści się w 29 minucie, w któyej pada wyrównanie. Krężołek w 34 minucie wyprowadza nas na prowadzenie. Sparta w drugich 20 minutach już nie stwarzała tyle okazji co w pierwszych. Salos nie zwalnia tempa, pokazując futsal przez duże "F". W 38 minucie po kapitalnej akcji na 3:1 podwyższa Kosiba po genialnym podaniu Bindy. Czarno-Żółci zmuszeni byli się odkryć, czego konsekwencją były dwie bramki autorstwa Zwolińskiego. Ostatecznie trzecioligowy Salos Piast pokonuje drugoligową Spartę 5:1.

 25.10.2012r.

Nie dali sobie wyrwać punktów 

Pojedynek dwóch beniaminków KLF należał do meczy, które trzeba wygrać. Drużyna Yes Sport postawiła w bramce autobus, a wiele akcji ofensywnych to wyrzut do wybiegającego zawodnika. W 12 minucie Bąk otwiera wynik meczu. Po dwóch minutach i składnej akcji Kowal podwyższa na 2:0. W 17 minucie Binda pakuje piłkę do siatki. Jeden z nielicznych ataków Yes Sportu przynosi powodzenie i mamy kontaktowego gola. Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Salos kontrolował przebieg spotkania. Po dwóch bramkach Zwolińskiego prowadziliśmy 5:1, a rywal miał cztery faule na koncie. Yes Sport w ostatniej minucie trafia na 5:2, lecz zwycięzca mógł być tylko jeden. Zwycięstwo Salosu Piast nad Yes Sportem było setnym tryumfem w meczach o punkty.

 25.10.2012r.

 Klasyk jakich mało 

Już w najbliższy czwartek mecz, który elektryzuje wszystkich, największy klasyk ligi NALF, Salos Piast (dwukrotny mistrz NALF) konta Sparta (jednokrotny mistrz NALF). W dotychczasowych potyczkach w NALF-ie nasz zespół wygrał 3 razy, dwa razy górą była Sparta, ani razu nie było podziału punktów. Bilans bramek 25-21. Warto przypomnieć sobie chociażby zwycięstwo Salosu Piast tylko jedną bramką, które okazało się niewystarczające i oznaczało mistrzostwo dla Sparty w ostatnim meczu drugiej edycji. W trzeciej edycji jedno bramkowe zwycięstwo naszej drużyny, która grała bez zmienników i trzy punkty w głównej mierze zawdzięcza Szęlągowi, który nie trafił do pustej bramki. Obie drużyny rozegrały w sumie ponad 20 spotkań. Oprócz rywalizacji w NALF-ie były to turnieje i sparingi. Ostatnie spotkanie o punkty tych drużyn miało miejsce dwie edycje temu, a górą była Sparta wygrywając 7:4.

 21.10.2012r.

Poskromili żółtą łódź podwodną 

W spotkaniu grupy C pucharu ligi NALF Salos Piast okazał się lepszy od drużyny Microtecu. Rywal na ten mecz wystawił maksymalną liczbę 12 zawodników. Pierwsi bramkę strzelili zawodnicy w żółtych strojach w 7 minucie. Na odpowiedź nie musieliśmy długo czekać, gdyż w 8 minucie Salos Piast prowadził już 2:1. Od mocnego uuderzenia Microtec rozpoczął drugą połowę strzelając gola w 7 sekundzie gry. Dużo przypadku rządziło na boisku, lecz z minuty na minutę przewaga zawodników w białych strojach zaczęła się zazębiać. Bramka na 5:2 podcięła skrzydła "Żółtej Łodzi Podwodnej", która w końcówce zdobyła trzecią bramkę na otarcie łez. Po hat-tricku Krężołka, dwóch bramkach Zwolińskiego i po jednym trafieniu Bąka i Kosiby wygrywamy pierwszy mecz grupowy pucharu ligi 7:3.

 

21.10.2012r.

Odrobili straty 

Ciekawe widowisko stworzyli zawodnicy obu ekip. Początek należał do Drużyny Mistrzów, która już w 2 minucie uzyskuje prowadzenie. Kasprzak, który za zagranie ręką dostał żółtą kartkę nie wykorzystuje dogodnej sytuacji, lecz rywal również nie popisuje się celnością. Wyrównuje w 17 minucie Kosiba. Mecz żywy z dużą ilością podbramkowych sytuacji. Do przerwy 1:1, a druga połowa zapowiadała wiele emocji. Drużyna Mistrzów aplikuje Salosowi dwa gole, co chwilę nękając bramkę Garbowicza. Nasz zespół odpowiada w 28 minucie za sprawą Młynarczyka, który umieszcza piłkę między nogami goalkippera. W 30 minucie Kosiba daje wyrównanie, a 7 minut później Krężołek popisuje się technicznym strzałem i mamy 4:3. W 40 minucie po rzucie wolnym do piłki dochodzi Kapsrzak i umieszcza ją w siatce rozstrzygając wynik meczu. Salos Piast po niezwykle ciekawym meczu wygrywa z Drużyną Mistrzów 5:3.

 

18.10.2012r.

 Wtorkowy mecz ostatecznie przełożony 

Tak jak większość przypuszczała, mecz 13 kolejki Salos Piast - WRTeam został ostatecznie przełożony na inny termin. Powodem jest spotkanie Polska - Anglia. Najbliższy mecz naszej drużyny to pojedynek z Drużyną Mistrzów w środę o godzinie 21.30, a dzień później rozpoczynamy zmagania w pucharze ligi NALF z drużyną Microtecu. Z grupy C, w której znalazł się Salos dwie drużyny awansują bezpośrednio do kolejnej fazy rozgrywek. 

 15.10.2012r.

Salos Piast - WRTeam zgodnie z planem 

Duże zamieszanie towarzyszy kolejnej kolejce Krakowskiej Ligi Futsalu. Okazuję się, że mecz Salosu Piast z drużyną WRTeam odbędzie się tak jak zaplanowano czyli w najbliższy piątek o godz. 22.15. Kolejka która została przełożona dotyczy spotkań 1 ligi KLF. Oznacza to, że nasz zespół rozegra trzy mecze z rzędu, a pierwszy z nich odbędzie się 16 października z drużyną, która walczy o awans do drugiej ligi.

 12.10.2012r.

Mecz z WRTeam przełożony 

W tym tygodniu Salos Piast dowiedział się, że ma grać trzy mecze w trzy dni. Jednakże ostatecznie mecz ligowy z Kartingowcami w Krakowskiej Lidze Futsalu został przełożony z powodu bitwy o Anglię. Wszystkie mecze rozgrywane we wtorek (16.10.2012) w KLF zostaną rozegrane w późniejszym terminie. Koniec końców okazało się, że nici z maratonu i powracamy do formuły rozgrywania meczy systemem: środa - czwartek.

 12.10.2012r.

Maraton meczy 

W najbliższym tygodniu Salos Piast czeka nie lada wyzwanie. Trzy mecze w trzy dni. Dwa z nich to pojedynki w Krakowskiej Lidze Futsalu, a ostatni to mecz w pucharze ligi Nowohuckiej Amatorskiej Ligi Futsalu. Nasz zespół w tym sezonie pozostaje niepokonany, lecz w przyszłym tygodniu może to ulec zmianie. Wszystko zależy od tego w jaki sposób zawodnicy są przygotowani do sezonu kondycyjnie. Pojedynki z WRTeam i Drużyną Mistrzów nie będą łatwe. Zapewne również ekipa Mulana w pucharze ligi nie da sobie w kaszę dmuchać.

 12.10.2012r.

Męczyli się 30 minut 

Rywalem w drugiej kolejce ligi NALF był zespół Mefisto. Od początku meczu Salos narzuca swój styl gry mając przewagę w posiadaniu piłki. Mając mnóstwo okazji udaję się wykorzystać tylko dwie. Rywal rzadko kiedy atakował, lecz był bardzo skuteczny, zdobywając dwie bramki sprawił, że po pierwszych 20 minutach był wynik remisowy 2:2. Po przerwie nasz zespół przez większość meczu nie schodził z połowy rywali. Salos Piast miał przygniatającą przewagę, a akcje Mefisto ograniczały się w większości do dalekich wyrzutów piłki przez bramkarza. W 31 minucie bramkę zdobywa Zwoliński, a cztery minuty później trafia Binda, który poprzednio wychodząc sam na sam z bramkarzem został sfaulowany za co zawodnik Mefisto zobaczył żółtą kartkę. Przewaga Salosu Piast była ogromna, a ostateczny wynik to 5:2.

 

11.10.2012r.

Trzy punkty w debiucie 

W swoim inauguracyjnym meczu w KLF Salos Piast mierzył się z Grupą Luktrans. Pierwszą historyczną bramkę zdobywa Kowal w 14 minucie. Prowadzenie 1:0 po pierwszej połowie mogło być wyższe, lecz nie udawało się wykańczać akcji ofensywnych. Po zmianie stron nasz zespół potrzebował tylko 11 sekund aby podwyższyć prowadzenie. Kasprzak w 30 minucie znalazł się sam na sam z bramkarzem i mamy 3:0. Sześć minut później dwie bramki dokłada Bąk strzelec hat-tricka i spotkanie wydaję się być rozstrzygnięte. GrupaLuktrans nie wykorzystuje dwóch przedłużonych rzutów karnych. W obu przypadkach refleksem wykazuję się Garbowicz. W końcówce rywal strzela bramkę honorową, a Krężołek ustala wynik meczu na 6:1. W pierwszym meczu Krakowskiej Ligi futsalu Salos Piast zainkasował 3 punkty i wydostał się ze strefy spadkowej.

11.10.2012r.

Salos Piast w grupie C 

Salos Piast rozstawiony z trzeciego koszyka został rozlosowany do grupy C pucharu ligi Nowohuckiej Amatorskiej Ligi Futsalu gdzie zmierzy się z drużynami: Pumas, RIP oraz Microtec. Nasz zespoł zagra w grupie czterozespołowej, z której bezpośredni awans uzyskują dwa najlepsze zespoły. W grupie A przez niektórych określanej jako grupa śmierci znalazły się takie ekipy jak MK Team, Old Grzegórzecki, Sparta oraz Żarłacze.

06.10.2012r.

Udany pościg 

W spotkaniu pierwszej kolejki dywizji B Nowohuckiej Amatorskiej Ligi Futsalu Salos Piast podejmował Smoki Wawel Team. Piorunujący początek rywali, gdyż po 47 sekundach prowadzili już 2:0. Kolejna bramka pada w 8 minucie i mamy 3:0. Salos nieco otrząsnął się w kolejnej fazie gry. Po pierwszej połowie nasz zespół przegrywał 2:4. Ekipa Szubartowskiego zdobywa piątą bramkę. Wtedy to szturm dwukrotnych mistrzów przynosi efekty. Hat-tricka zalicza Zwoliński, który mógł powiększyć swoje konto strzeleckie, jednak tego dnia w wyśmienitej dyspozycji był bramkarz Smoków. Salos Piast wraca z dalekiej podróży i z przebiegu całego spotkania wynik remisowy 5:5 należy uznać za dobry. W końcówce oba zespoły mogły przechylić szalę na swoją korzyść, lecz zabrakło precyzji.

05.10.2012r.

Pięć bramek przewagi

Kolejnym sparingpartnerem w ramach przygotowań do KLF-u była dobrze znana drużyna Sparty. W posiadaniu piłki przewagę miał zespół grający w czarnych strojach. Krężołek otwiera wynik spotkania, a bramki zdobywanę są naprzemiennie. Po pierwszych 30 minutach gry rozgrywanej pod balonem na ulicy Bulwarowej Salos Piast prowadził 4:3. Po zmianie stron zawodnicy w białych koszulkach odważniej ruszyli do przodu, grali efektywniej, a na efekty nie trzeba było długo czekać. Po kilkunastu minutach Sparta przegrywała 4:8 i miała wiele okazji na zniwelowanie strat, lecz tego dnia dobrze dysponowany był Garbowicz. Młynarczyk zalicza hat-tricka, Ziomek również zalicza kilka trafień a mecz kończy się zwycięstwem Salosu Piast 11:6. Był to kolejny tryumf nad drugoligowcem KLF.

27.09.2012r.

Nowe stroje

Salos Piast w nadchodzących rozgrywach KLF i NALF występować będzie w nowych profesjonalnych strojach firmy Adidas. Niektórzy zawodnicy wystąpili w nich w sparingu z Fenixem. Nowe koszulki zastąpiły stare wysłużone trykoty firmy Kipsta, które nie spełniły wysoko postawionych wymagań. Jeśli chodzi o produkty Kipsta to nasz zespół korzysta i bardzo sobie chwali piłki tejże firmy, które charakteryzują się profesjonalnym wykonaniem.

13.09.2012r.

Remis i zwycięstwo

Pierwszym rywalem w sparingu po przerwie wakacyjnej był zespół prowadzony przez Grzegorza Szeląga - Fenix Kraków. Grano dwa osobne mecze po 40 minut na hali w Zielonkach. Pierwszy pojedynek przebiegał pod dyktando fioletowych, którzy prowadzili 6:4. W końcówce Salos Piast poprawił skuteczność i mecz skończył się remisem 6:6. W drugim spotkaniu przewaga Salosu była zdecydowanie większa. Zaowocowało to zdobyciem pięciu bramek i kontynuowaniu strzeleckiej passy. W końcówce Fenix miał problemy z wykończeniem akcji i przegrał ten mecz aż 8:2.

13.09.2012r.

Jak Fenix z popiołów

Już w najbliższą środę Salos Piast zmierzy się z nowo powstałą drużyną prowadzoną przez Grzegorza Szeląga Fenixem Kraków, która przegrała w dotychczasowych sparingach swój pierwszy historyczny mecz z drużyną z Czerwonego Prądnika, która co ciekawe jest niepokonana w meczach na własnym boisku od 1004 dni. Ostatnia porażka to 5-10 z drużyną Żabiniec, która miała miejsce 06.12.2009 roku. Dwa razy nie udało się pokonać drużyny z Prądnika na ich gorącym terenie. Dopiero w hali solnej Wieliczce ta sztuka się powiodła. Będzie to pierwsze spotkanie Salosa z Fenixem. Czy potyczki tych drużyn staną się klasykami na miarę meczy Salos Piast - Sparta, czas pokaże.

05.09.2012r.

Nie mieli innego wyjścia niż wygrać

Rewanżowy pojedynek z ekipą Podoleckiego Salos Piast rozpoczął od zdecydowanych ataków i z minuty na minutę osiągał przewagę czego efektem było prowadzenie 3:1 po bramkach Krężołka, Bindy i Zwolińskiego. Grająca w roli gospodarza Piekarnia Zaborowscy cały czas goniła wynik, przegrywając po pierwszej połowie 2:4. Po zmianie stron utrzymywało się prowadzenie jedno lub dwubramkowe. Podolecki robił co mógł, lecz w tym meczu zdobył tylko jednego gola. Bramka na 6:4 na kilka minut przed końcem sprawiła, że w przypadku strzelenia piątego gola przez Piekarnię bylibyśmy świadkami rzutów karnych. Tak się jednak nie stało, a w ostatnich sekundach Krężołek postawił kropkę nad "i" zaliczając trafienie na 7:4. Salos Piast miał zająć trzecie miejsce, ale nie zawsze wszystko wychodzi i na koniec sezonu trzeba zadowolić się siódmą lokatą w Futsalowej Lidze Firm w Liszkach.

 

26.06.2012r.

Piekarze przespali końcówkę

Do meczu o 7 miejsce Salos Piast przystąpił bez zawodników rezerwowych. Piekarnia otwiera wynik spotkania. Chwila gapiostwa obrony rywali i mamy wyrównanie autorstwa Krężołka. Nasz zespół z uwagi na brak zmienników musiał skupić się na obronie i grę z kontrataku co udawało się w miare przyzwoicie. Po pierwszych 20 minutach Piekarnia Zaborowscy nie wykorzystuje kilku sytuacji, i przegrywa 2:1. Po zmianie stron rywal przycisnął czego efektem były strzelane bramki. Po kilkunastu minutach Zaborowscy prowadzili 6:2 i mimo licznych sytuacji Podoleckiego nie udało się powiększyć dorobku bramkowego. Świetnie w bramce spisywał się Żmuda. Salos za sprawą strzału Krężołka z rzutu wolnego, Bąka i Żmudy zdobywa kolejne bramki. W końcówce dwie żółte, a w konsekwencji czerwoną kartkę za dyskusje z sędzią ogląda jeden z piekarzy, a ostateczny wynik brzmi 5:6 dla Piekarnii Zaborowscy.

 

22.06.2012r.

Tryumf kartingowców

W turnieju rozgrywanym na hali Wandy wzięło udział 8 zespołów. Dwie grupy po cztery drużyny. Salos Piast awansował z grupy A z drugiego miejsca. Po części oficjalnej przystąpiono do rozgrywania meczów. W pierwszym meczu przegrywamy ze Spartą 1:3. Krężołek wyrównuje, lecz rywal odskakuje na dwie bramki. Drugi pojedynek to pewne zwycięstwo 2:0 z WR Team II. Trzeci mecz rozpoczynamy od prowadzenia 5:1, lecz ostatecznie zbyt duże rozluźnienie powoduje, że wygrywamy tylko 6:5 z wcale nie byle jaką drużyną - Krak Market. Po tym meczu kontuzji nabawił się Binda i Salos Piast nie dysponował zawodnikami rezerwowymi. Grając dwa mecze z rzędu - oba przegrał. W półfinale uległ 2:5 WR Team, a w meczu o 3 miejsce takim samym wynikiem przegrał z Drużyną Mistrzów. Turniej wygrała ekipa WR Team w finale pokonując Spartę 5:1.

 

18.06.2012r.

Niesprzyjająca godzina

Mając zaledwie jedną zmianę ze względu na wczesną godzinę rozgrywania meczu Salos Piast uległ w rewanżu ekipie Reformas Bielany 2:6. Pierwsza połowa nie zapowiadała zwycięstwa Bielan. Nasi zawodnicy nie mogli znaleźć recepty na dobrze broniący się zespół Reformasu. Bąk pudłował, a kilka innych strzałów było niecelnych. Po zmianie stron nasz zespół zagrał otwartą piłkę, a rywal wykorzystał to zdobywając bramki po kontratakach. Krężołek i Zwoliński zaliczyli po bramce, lecz było to za mało aby nadrobić jednobramkową stratę z pierwszego spotkania. Refomras Bielany zwyciężył w dwumeczu wygrywając oba spotkania.

 

18.06.2012r.

Minimalna zaliczka Bielan

Salos Piast zagrał w tym meczu bez żadnych graczy na zmianę i pojawił się na hali z lekkim poślizgiem czasowym spowodowanym treningiem Włochów i ogromnymi korkami. Mimo braku zmienników nasi zawodnicy co chwilę zagrażają bramce Bielan. W 8 minucie Zwoliński otwiera wynik spotkania. Na 2:0 podwyższa Binda uderzając piłkę z fałsza. Reformas ma problemy z formacją defensywną Salosu, strzelając w pierwszej połowie jedną bramkę. Po zmianie stron Salos Piast zdobywa kolejne bramki. Trafienia zaliczają Krężołek i Zwoliński. Bąk po 14 meczach z przynajmniej jedną strzeloną bramką tym razem nie zdobywa bramki. Przy prowadzeniu 4:1 do głosu zaczynają dochodzić goście. Udaję im się wyrównać ,a w końcowce po błędzie bardzo dobrze broniącego cały mecz Garbowicza zdobywają zwycięską bramkę wygrywając pierwsze spotkanie play-off 4:5. Można to uznać za dobry wynik zważywszy na to, że Bąk wiozący dwóch zawodników, żeby uniknąć walkowera za spóźnienie musiał skorzystać z buspasów. Podczas powrotu z Liszek zawodnicy Salosu mijali eskortowany autokar reprezentacji Anglii, który był pusty, gdyż anglicy mieli przyjechać dopiero 6 czerwca.

 

05.06.2012r.

Brak awansu przed meczem

Po wzbudzającej dużo kontrowersji porażce Wolarka z PRE Bielem 5:6 i wygranej Gammy Fabriano 8:6, Salos Piast stracił szanse na awans do Final Four. mecz z Ipsenem był o to, aby w przypadku zwycięstwa zagrać z ostatnią Piekarnią. W początkowych kilkunastu minutach logistycy oddali inicjatywę, czego efektem była bramka Bąka. Kilka chwil później nieupilnowany w polu karnym zawodnik Ipsena wyrównuje. Rywal wychodzi na prowadzenie. Bramka Krężołka daje nadzieję na emocjonującą końcówkę. Kasprzak nie wykorzystuje sytuacji sam na sam z bramkarzem, a chwilę potem logistyków ratuje słupek. Na dwie i pół minuty przed końcem przy wyniku 2:4, Salos Piast wycofuje bramkarza. Ipsen odpiera napór i rezultat spotkania nie ulega zmianie. Salos Piast zagra o miejsca 5-8 w dwumeczu z Reformasem Bielany.

 

02.06.2012r.

Kto awansuje do fazy Play-off ?

Bardzo Ciekawa sytuacja w tabeli przed ostatnią, 14 kolejką Futsalowej ligi Firm w Liszkach. W przypadku zwycięstwa nad Ipsenem Logistics tylko wygrane Pre Biel i Gammy Fabriano odebrały by Salosowi awans. Natomiast jeśli mecz Salosu z Ipsenem zakończy się podziałem punktów, ci pierwsi muszą liczyć na remis lub porażkę Gammy i porażkę PRE Biel. W najlepszej sytuaji znalazł się Ipsen, któremu wystarczy nie przegrać meczu z Salosem Piast. A nawet jak przegra może liczyć na remis Gammy Fabriano z Reformasem Bielany i porażkę PRE Biel z liderem tabeli Wolarkiem.

30.05.2012r.

Formalności stało się zadość

Mecz z nie liczącym się w walce o pierwszą czwórkę Piekarnią Zaborowscy niósł ze sobą presję zdobycia trzech punktów. Obie drużyny nie grzeszyły zawodnikami rezerwowymi, gdyż Piekarze nie mieli żadnego ,a Salos Piast miał jednego. Początek spotkania zaczął się zgodnie z przewidywaniami, pod dyktando Salosu, któy po kilkunastu minutach objął prowadzenie 2:0 i sukcesywnie je powiększał. Gdy na tablicy ukazał się wynik 6:0 trudno było wskazać innego zwycięzcę niż Salos. Większość piłek w zespole Piekarzy grana była do Podoleckiego, który był skutecznie odcinany od dostępu do bramki przez Kowala, który nie dawał się rywalowi nawet podrapać po głowie. Zaborowscy zdobywają honorowe 3 trafienia, a Salos dopisuje 3 punkty, pokonując Piekarnię Zaborowscy 11:3.

 

30.05.2012r.

Sto minut gry, zwycięzcy brak

Sparing rozgrywany był na hali Wandy. Obie ekipy mogły skorzystać z odnowionych szatni specjalnie przygotowanych dla angielskich piłkarzy. Grano 2 x 50 minut. W bramce Garbowicza zastąpił Żmuda. Początek meczu należał do Salosu, który prowadził 6:2. Nieumiejętność wykończenia akcji sprawiła, że rywal powoli gonił wynik, aż w końcu objął prowadzenie 10:7. Ekipa w białych strojach podkręciła tempo i po kilkunastu minutach szaleńczej gry był remis. Na pochwałę zasługują obaj bramkarze, którzy pokazali kilka nieszablonowych parad. Przy jedno bramkowym prowadzeniu Sparty, Salos rozpaczliwie usiłuje wyrównać. Ta sztuka kończy się powodzeniem i ostatecznie sparing kończy się rezultatem 13:13.

30.05.2012r.

Walczyli do końca

Pojedynek z liderem nie należał do łatwych. Pierwsza bramka dla gospodarzy padła w 2 minucie. Wolarek zmuszał do biegania naszych zawodników. Efektem tego był drugi gol. W 7 minucie Kowal zdobywa bramkę, niestety nie do tej bramki co trzeba. Rywal dobija nas czwartą bramką. Minutę przed przerwą Bąk wykorzystuje błąd obrońców i po pierwszych 20 minutach mamy 1:4. W drugiej połowie biało-czarni ambitnie atakują. W 23 minucie Krężołek precyzyjnie uderza futbolówkę i mamy 2:4. Salos próbuje swych sił w ofensywie jednak Wolarek dysponuje niezłym goalkeeperem. Przez 30 minut przeciwnik nie potrafił strzelić bramki, a nasi zawodnicy nie mogli przebrnąć przez dobrze zorganizowaną obronę "mięsnych". Krężołek łapie żółtą kartkę po faulu taktycznym, a w końcówce Wolarek stawia kropkę nad "i" strzelając piątą bramkę i zasłużenie wygrywając całe spotkanie 5:2.

 

25.05.2012r.

Bielanie znowu lepsi

Po dwóch z rzędu zwycięstwach Salos Piast zanotował porażkę z Reformas Bielany. W bramce zamiast Garbowicza wystąpił Żmuda. Już w 56 sekundzie goście objęli prowadzenie. Krężołek wyrównał w 6 minucie, a trzy minuty później Bąk strzelił na 2:1. Reformas stwarzał sobie klarowniejsze sytuacje strzeleckie czego efektem były kolejne dwie bramki. W 13 minucie Krężołek wyrównuje na 3:3. Salos nie wykorzystuje rzutu wolnego i nie potrafi skutecznie skontrować. Niewykorzystane sytuacje się mszczą, gdyż goście strzelają jeszcze 3 bramki prowadząc 3:6 do pierwszej połowie. Po przerwie obraz gry nie ulega zmianie. Zawodnicy z Bielan kontrolują przebieg meczu. W 30 minucie Lis strzela na 5:8. Nasi zawodnicy nieco rozkojarzeni, gdyż dwa razy podają bez udziału rywala do bramkarza, czego sędzia nie zauważa. Dopiero za trzecim razem arbiter gwiżdze rzut wolny. Salos Piast zasłużenie przegrywa w 11 kolejce z Reformas Bielany 5:10.

 

19.05.2012r.

Zmiażdzyli akademików

Chyba nikt nie spodziewał się takiego wyniku. W 10 kolejce Salos Piast podejmował Kadrę GAP. Pierwszą bramkę z własnej połowy boiska zdobył Zwoliński. Chwilę później kolejna jego bramka. Krężołek na raty, ale skutecznie i mamy 3:0. Kadra GAP dąży do strzelenia bramki, lecz wydaję się to trudne zadanie, tym bardziej, że akademicy nie dysponują żadnym zawodnikiem na zmianę i grają bez pauzującego za czerwoną kartkę Kobylca. Po pierwszych 20 minutah jest 5:0. Po zmianie stron Salos Piast kontynuuje strzelecki popis. Kilka nietuzinkowych zagrań pod publiczkę i kolejne bramki. Krężołek trafia 4 razy, a Zwoliński, który w poprzednim meczu zaliczył 4 słupki tym razem zdobył 4 bramki. Po jednej z akcji Garbowicz za zagranie ręką poza polem karnym dostaje żółtą kartkę. Rywal nie wykorzystuje jednak rzutu wolnego z bliskiej odległości. Na kilka minut przed końcem na tablicy pojawia się wynik 10:0 !!! Kadra GAP rozgrywa piłkę umiejętnie, lecz nie udaję się tego przełożyć na bramki. Kontry Salosu są niezwykle efektowne. Nietęgie miny po meczu mieli gracze w czerwonych koszulkach. Salos wygrywa to spotkanie 13:0, lecz bramki były zdobywane tak szybko, że gol Kozy umknął uwadze sędziego i dlatego oficjalny wynik brzmi 12:0. Minister Hausner nie może być zadowolony z postawy swojej drużyny w ostatnich meczach.

 

16.05.2012r.

Czy mecz, czy sparing, emocji nie brakuje

W piątkowy wieczór o godz. 20.00 rywalem Salosu w sparingu rozgrywanym na boisku SP 2 ze sztucznym oświetleniem zasilanym wiatrem i energią słoneczną był zespół z 2 ligi KLF, a mianowicie Sparta. Kapitan tej drużyny - Grzesiek Szeląg nie mógł wystąpić ze względu na kontuzje drugiej już nogi. Swoją drogą lekarz powinien dawać jakieś zniżki dla stałych klientów. Początek meczu do śmielsze ataki żółto-czarnych, którzy mając przewagę w posiadaniu piłki obejmują kilku bramkowe prowadzenie. W środkowej fazie pierwszej połowy bramki zdobywane są mniej więcej na przemian. Drużyna biało-czarnych zaliczyła dużo strat, szczególnie w kontratakach. Po zmianie stron Salos przejmuje inicjatywę grając zdeycydowanie przyjemniej dla oka. Kilka ciekawych akcji sprawia, że Sparta przez dłuższy okres czasu nie może strzeli bramki. Gracze w białych koszulkach stwarzają sobie więcej sytuacji, co skutkuje objęciem kilku bramkowej prowadzenia. Sparing kończy się wynikiem 16:15 dla Salosu.

13.05.2012r.

Mistrz pokonany

Udało się pokonać obrońcę tytułu. Początek meczu toczył się pod dyktando Salosu Piast. Rywal dysponował jednym zawodnikiem na zmianę. Po bramkach Krężołka, Bąka i Kasprzaka prowadzimy 3:0, choć gdyby wszystkie sytuacje były wykorzystane mogłoby być 7:0. Dobra gra w obronie sprawiła, że do przerwy nie straciliśmy żadnej bramki. PRE Biel nie mógł strzelić bramki więc z pomocą przyszedł Kowal, który w 24 minucie pomógł rywalom trafiając do siatki. Trzy minuty później jest już 3:2. Granatowi dążą do wyrównania. Minutę później Zwoliński podwyższa na 4:2. Na 5 minut przed zakończeniem spotkania zwycięzca był znany. 20 sekund przed końcem PRE Biel zdobywa czwartą ostatnią bramkę. Kilku bramkowa przewaga utrzymała się do końca meczu i ostatecznie wygrywamy z PRE Biel 7:4.

13.05.2012r.

Arcyciekawa tabela

Niezwykle ciekawa sytuacja zrobiła się po ósmej kolejce w Golden League. GAP-owicze oraz Wolarek odskoczyli nieco peletonowi, w którym drużyny niżej rozstawione w tabeli wygrywają w kolejnej kolejce co sprawia, że różnica punktowa między trzecim, a ósmym miejscem wynosi zaledwie 2 punkty. Ścisk w tabeli przypomina poranny piątkowy autobus linii 139, a to z kolei zapowiada niezwykłe emocje w kolejnych kolejkach Futsalowej Ligi Firm w Liszkach.

01.05.2012r.

Dziesięć bramek nie wystarczyło

Grad bramek padł w pierwszym meczu rundy rewanżowej FLF w Liszkach. Zaczęło się obiecująco, po bramce Kowala prowadzimy 1:0. Widać było przewagę w posiadaniu piłki po stronie Salosu lecz wynik oscylował wokół jedno bramkowego prowadzenia Gammy Fabriano. Do 19 minuty gra biało czarnych była dobra, lecz brak koncentracji w końcówce sprawił, że tracimy dwie bramki w ostatnich 30 sekundach i do przerwy jest 3:6 dla Gammy. Po zmianie stron ponownie na listę strzelców wpisuje się Kowal. Salos tracąc trzy bramki zmuszony był zaatakować odważniej. To samo uczynili rywale czego efektem były zdobywane kolejne gole przez oba zespoły, jednak przewaga czerwonych cały czas utrzymywała się na poziomie czterech, pięciu bramek. W 26 minucie przy stanie 6:8 dla Gammy, Binda zakłada siatkę bramkarzowi. Sęk w tym, że tym bramkarzem był Garbowicz. Kuriozalna bramka przekreśliła szanse na zdobycz punktową, a szeroki uśmiech sędziego zdawał się mówić "cóż oni wyprawiają". Salos przegrał ten mecz 10:15. Hattricka zaliczył Bryła oraz Kowal. Ten drugi zagrał świetny mecz zarówno w ofensywie jak i w defensywie.

 

30.04.2012r.

Skuteczniejsi w wymianie ciosów

Mecz drużyn walczących o pierwszą czwórkę zapowiadał się ciekawie. Pierwszy na listę strzelców wpisał się Krężołek otwierając wynik spotkania. Logistycy po kilku niedokładnych wykończeniach akcji wyrównują. Na przerwę w lepszych nastrojach schodzą gracze Salosu prowadząc 2:1. Po przerwie nastąpiła wymiana ciosów ze wskazaniem na Ipsen. Rywal wyrównuje i mając kilka wybornych okazji nie podwyższa prowadzenia. Niewykorzystane akcje się mszczą, po zamieszaniu w polu karnym przytomnością wykazuje się Bąk strzelając na 3:2. Ipsen zaatakował zwiększoną ilością zawodników o powodowało nadziewanie się na kontry Salosu. Po jednej z nich Krężołek mierzonym uderzeniem zdobywa czwartą bramkę. Logistycy wycofali bramkarza i co chwilę sunęli na bramkę gospodarzy, lecz tego dnia wyśmienicie dysponowany w bramce Salosu był Garbowicz. Kapitalne interwencje sprawiły, że w końcówce nie było nerwówki i po strzale do pustej bramki Zwolińskiego Salos Piast wygrywa 5:2.

 

20.04.2012r.

Przesądziła dobra druga połowa

Po trzech porażkach z rzędu w końcu odniósł zwycięstwo. Wynik meczu otworzył Zwoliński w 6 minucie. Jednak to zawodnicy Piekarni Zaborowskich po bramkach w 10 i 17 minucie prowadzili po pierwszych 20 minutach 1:2. Druga połowa należała zdecydowanie do Salosu, który konstruował coraz to groźniejsze akcje. Na 2:2 strzela ponownie Zwoliński. Cztery minuty później Piekarze wychodzą na prowadzenie, nie długo się nim ciesząc bowiem po kilkudziesięciu sekundach Krężołek pewnym strzałem zdobywa bramkę numer trzy.  W 34 minucie po dwójkowej akcji Krężołek podaje do Bąka, który bez przyjęcia strzela na 4:3. Po podaniu Zwolińskiego bramkę po strzale na długi róg zdobywa Kasprzak. Rywal złapał kontakt w 37 minucie, lecz 41 sekund później Bąk ustala wynik na 6:4 dla Salosu. W końcówce drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę dostaje jeden z zawodników rywali.

 

13.04.2012r.

Bez pomysłu na grę

Kolejnym przeciwnikiem w lidze w Liszkach była ekipa Wolarka, która już od początku meczu narzuciła gospodarzom swój styl gry. Piłkę napastnikowi "mięsnych" wykłada Bąk, chwilę później strata Krężołka i jest 2:0. Rywal idzie za ciosem i aplikuje nam trzy kolejne bramki. Zdecydowanie zawodzi skuteczność. Salos zalicza zbyt dużą ilość niecelnych strzałów. Mecz wydawał się rozstrzygnięty, w drugiej połowie Salos odważnie dążył do zdobycia bramki, jednak przychodziło to z wielkim trudem. Wolarek kontynuował strzelecki popis. Gospodarzy stać było tylkona strzelenie dwóch bramek. Po składnych akcjach uczynili to Bąk i Zwoliński. Jedyną osobą, którą można pochwalić po meczu był bramakrz biało-czarnych Garbowicz, dzięki któremu udało się uniknąć dwucyfrowego wyniku.

 

06.04.2012r.

Przespali pierwszą połowę

W czwartej kolejce FLF w Liszkach zespół Salosu Piast podejmował jedyny zespół bez zwycięstwa - Reformas Bielany. Tak słabej pierwszej połowy zespół w białych strojach jeszcze nie grał. Mnożyły się indywidualne straty. Groźne sytuacje stwarzali jedynie gracze z Bielan. Przebudzenie Salosu miało miejsce w drugiej płowie, kiedy to po uderzeniu Zwolińskiego piłka trafia do siatki, a chwilę później po przytomnym podaniu Thorpe'a stan rywalizacji wyrównuje Bąk. Reformas ruszył do bardziej skomasowanych ataków. Na efekty nie trzeba było długo czekać - prowadzenie 2:4 sprawiło, że Reformas przyjmował Salos na własnej połowie. Rozmiary porażki zmniejsza Binda, który po podaniu z rzutu rożnego zdobywa trzecią bramkę i mecz kończy się zwycięstwem wicemistrzów FLF 3:4.

 

31.03.2012r.

Plan Hausnera

W hitowym meczu trzeciej kolejki FLF, Salos podejmował Kadrę GAP, która w każdym z dotychczasowych spotkań aplikowała rywalom dwucyfrowy wynik bramkowy. Studenci gospodarki i administracji publicznej Uniwersytetu Ekonomicznego mieli w tym meczu twardy orzech do zgryzienia. Obie drużyny zaprezentowały duże umiejętności w ofensywie. Początek gry to popis skuteczności z obu stron. Już w drugiej minucie goście obejmują prowadzenie za sprawą Artura Zwolińskiego. Nie minęła minuta, a piłkę z siatki musiał wyciągać Artur Garbowicz. Na 2:1 podwyższa ponownie Zwoliński. Akademicy wykorzystują błąd obrony Salosu i mamy już 2:2. 19 sekund później Salos po bramce Adama Bąka po raz trzeci wychodzi na prowadzenie. Po składnej akcji i dośrodkowaniu Krzysztofa Krężołka znakomitej okazji nie wykorzystuje Olek Kowal. Niewykorzystana akcja zemściła się w 14 minucie. Wtedy to po bramce z rzutu wolnego na tablicy widniał remis 3:3. Czerwoni w końcówce mieli przedłużony rzut karny, lecz został przestrzelony. W drugiej połowie przy prowadzeniu GAP-u 3:4 po rzucie rożnym bramkę z główki zdobywa Antoni Lis. W 25 minucie obrona Salosu zostaje rozmontowana. Gospodarze przy prowadzeniu 4:5 nieco się wycofali, lecz biało-czarni mimo mnóstwa okazji nie potrafili znaleźć sposobu na pokonanie bramkarza. W 37 minucie Kadra GAP pieczęntuję wygraną, strzelając szóstą bramkę i po 40 minutach szaleńczej wymiany ciosów z tarczą z pola gry schodziła drużyna ministra Hausnera ogrywając Salos Piast 4:6.

 

22.03.2012r.

Emocje do ostatnich sekund

Mistrz NALF i mistrz FLF stworzyli stojące na wysokim poziomie, bardzo ciekawe widowisko. Wszystko zaczęło się w 11 minucie kiedy to pierwszą bramkę z rzutu wolnego zdobył Adam Bąk. Na 2:0 tuż przed przerwą podwyższa Ian Thorpe. Po zmianie stron PRE Biel wziął się do roboty, w 29 minucie zdobywając kontaktowego gola, by 5 minut później po strzale z rzutu wolnego doprowadzić do wyrównania. Gra była toczona w tak szybkim tempie, że sędzia po faulu Artura Zwolińskiego pokazuje żółtą kartkę Aleksandrowi Kowalowi. Gospodarze wrócili z dalekiej podróży i na minutę przed końcem po drugiej już bramce z rzutu wolnego prowadzili 2:3. Ostatnia minuta była niezwykle dramatyczna. Na 40 sekund przed końcowym gwizdkiem Krzysztof Krężołek wyrównuje, a pięć sekund później Jakub Binda znalazł się w sam na sam z bramkarzem, jednak tego nie wykorzystał. Na 6 sekund przed końcem przedłużony rzut karny dla granatowych za piąty faul drużyny Salosu zostaje przestrzelony i ostatecznie spotkanie drugiej kolejki FLF kończy się remisem 3:3.

17.03.2012r.

Udany debiut

W pierwszym meczu FLF w Liszkach Salos Piast wygrał z doświadczonym zespołem Gamma Fabriano 3:1. Początek należał do gości, którzy odważnie zaatakowali czego efektem była bramka na 1:0. Mimo wielu okazji dopiero na kilka minut przed przerwą udało się wyrównać za sprawą Grzegorza Kasprzaka. W drugiej połowie nasz zespół rozkręcał się z minuty na minutę. Na 2:1 podwyższył Ian Thorpe, strzelając bramkę wślizgiem. Gamma Fabriano miała swoje okazje, jednak to gospodarze wydawali się mieć więcej z gry. W końcówce meczu po zagraniu ręką w polu karnym jeden z zawodników gości otrzymuje czerwoną kartkę. Rzut karny na bramkę zamienia Adam Bąk ustalając wynik meczu na 3:1 dla beniaminka.

11.03.2012r.

Enha tryumfuje w pucharze ligi

Wicemistrz NALF tak samo jak i w ubiegłym sezonie, tak i tym razem zdobył puchar ligi. W turnieju wystartowało 5 zespołów. Salos Piast dysponował rezerwowym składem co oznaczało, że w walce o finał liczyć się nie będzie. Nieobecność drużyny MK Team i system rozgrywek sprawił, że zajęliśmy trzecie miejsce po rzutach karnych   pokonując ostatni zespół Jolly Roger. W finale spotkały się zespoły Saprty i Enhy. W regulaminowym czasie był remis i o tytule decydowały rzuty karne, a te lepiej egzekwowali bordowo-błękitni i to oni zdobyli puchar ligi NALF 2011/2012.

07.03.2012r.

Takich jaj jeszcze nie było

Pierwszym rywalem Salosu Piast w turnieju rozgrywanym na odnowioninej hali Tomexu był Becher. Wynik otwiera Ian Thorpe. Do niecodziennej sytuacji doszło w 11 minucie gry, kiedy to dwóch arbitrów nie uznało kluczowej prawidłowo zdobytej bramki, uznając, że piłka trafiła w boczną siatkę. O tym fakcie nasi zawodnicy dowiedzieli się dopiero po meczu, kiedy to zamiast 2:2 sędzia zanotował 1:2 dla Bechera. Ta kontrowersyjna decyzja ośmieszyła sędziów tego turnieju i sprawiła, że biało-czarni aby awansować musieli wygrać dwa pozostałe mecze i liczyć na korzystny układ bramek. Mimo bardzo dobrej gry z WRT Teamem nie udało się wygrać. Padł wynik 0:1 dla kartingowców. W ostatnim meczu trudno było o motywacje stąd też remis 3:3 mimo prowadzenia 3:1. Absurdalna decyzja sędziów sprawiła, że Salos kosztem Bechera odpadł z grupy, a gdyby udało się awansować z pewnością walka o puchar była by bardziej wyrównana i nie przyszedł by z taką łatwością tryumf w turnieju drużynie WRT Team, co Salos udowodnił w meczu grupowym. Takich kuriozalnych błędów po prostu nie wypada popełniać.

04.03.2012r.

Pewne zwycięstwo na koniec

W ostatniej kolejce NALF nasz zespół mierzył się z ekipą Hattricka. Po pierwszej połowie po bramkach Artura w 8 minucie i Iana w 19 minucie prowadzimy 2:0. Salos Piast przymykał oko na tożsamość bramkarza Hattricka. Worek z bramkami rozwiązał się po zmianie stron. Rywal na potęgę marnuje fenomenalne okazje. Salos uciekał zdobywając kolejne bramki, wtedy to Gruszka wszedł w pole próbując pomóc kolegom zniwelować stratę bramkową. Kolejne bramki zdobywali na zmianę Artur i Kuba. Ten ostatni miał szansę zdobyć nawet 5 bramek. Hattrick w końcówce zdobywa w dwie minuty trzy bramki. Nie zmienia to jednak faktu, że zwycięzcą tego pojedynku był Salos Piast, wygrywając 8:5. I to właśnie biało-czarni po raz drugi w historii zdobyli tytuł mistrzowski. Ian jak to Anglik troszkę za bardzo świętował zdobycie mistrzostwa czego efektem było zostawienie butów w szatni. Zresztą nie tylko jemu się to zdarzyło w całej trzeciej edycji Nowohuckiej Amatorskiej Ligi Futsalu.

01.03.2012r.

Enha zgarnęła pełną pulę

Odkąd Salos Piast zdobył mistrzostwo notuje same porażki. Nie inaczej było tym razem, nasz zespół osłabiony kartkami i kontuzjami dysponował tylko jednym zmiennikiem, podczas gdy zawodników Enhy trudno było zliczyć. Pierwsza bramka dla bordowo-błękitnych nie zostaje uznana, lecz chwilę później strzał po ziemi i jest 1:0. Enha podwyższa na 2:0 i takim wynikiem kończy się pierwsza połowa. Po przerwie Salos nieco się odkrył, co chwilę nadziewając się na kontry graczy w bordowych koszulkach. Kontaktowego gola zdobywa Adam. Biało-czarni idą za ciosem i po zamieszaniu w polu karnym, głową wyrównuje Artur i mamy remis 2:2. Enha musi wygrać by marzyć o wicemistrzostwie. Staje się to faktem na około 5 minut przed końcem spotkania. Rywal zdobywa trzecią bramkę, a ławka rezerwowych wpada w szał radości. Ian Thorpe mając stuprocentową sytuację, fatalnie uderza piłkę i ekipa Warszyckiego wygrywa z nowymi mistrzami ligi 3:2, będąc o krok od wicemistrzowskiego tytułu.

22.02.2012r.

Arbud Major w dwóch grupach

Drużyna Arbudu po zajęciu trzeciego miejsca w grupie A i w rezultacie odpadnięciu z turnieju zagrała również w grupie B pod nazwą Cracovia Pasy. Było to naruszenie regulaminu. W związku z tym jeden z organizatorów opuścił halę. Salos swoje mecze rozegrał planowo, lecz zaprotestował w inny sposób. W pierwszym meczu ogrywamy wojskowych 3:1. Karą dwóch minut w tym spotkaniu został ukarany Adam za zbyt wysokie uniesienie nogi. Kolejny przeciwnik to TKKF Oświecenia. Już w pierwszej minucie bramkę zdobywa Grzesiek. Niestety nie była to właściwa bramka. Biało-czarni mimo wielu dogodnych okazji i wyraźnej dominacji nie potrafią strzelić choćby jednej bramki. Kolejne spotkanie to porażka z Cracovią Pasy, czyli Arbudem Majorem 1:4. Nasza drużyna przypominała w tym meczu dzikiego lwa wypuszczonego z klatki. Losy awansu w grupie były rozstrzygnięte. W meczu o pietruszkę bez Krzyśka, który niczym Grzesiek Szeląg ze Sparty złapał jakiś uraz kostki (trudno powiedzieć jak poważny) ogrywamy Sensible Team 2:0.

20.02.2012r.

Mistrzowska porażka

Za sprawą remisu Enhy, już przed meczem z Pumas wiadomo było, że Salos Piast po raz drugi zdobył mistrzostwo NALF. Nasz zespół grający bez nominalnego bramkarza zaczyna grać na zbyt dużym luzie, co szybko wykorzystują gracze Pum. Po dwóch szmatach Adama stojącego na bramce rywal obejmuje prowadzenie. Po pierwszych 20 minutach jest 2:3. Widzowie oglądający to spotkanie przecierają oczy  ze zdumienia, bo oto po kilkunastu minutach Pumas prowadzi 5:2 ! Nasi zawodnicy mocno przycisnęli w końcówce, lecz przeciwnik dzielnie się bronił, ponadto cały czas stwarzał sobie okazje bramkowe. W drużynie Salosu nastąpiła zmiana na bramce za Adama wszedł Kuba i po ambitnej grze biało-czarnych jest już 4:5. Rywal bierze czas na ostudzenie emocji. Na kilka minut przed końcem za zagranie ręką poza polem bramkowym czerwoną kartkę otrzymuje Kuba i Salos musi kończy mecz w czterech. Wynik nie ulega zmianie i po końcowym gwizdku zarówno Salos Piast, jak i Pumas mają powody do zadowolenia. Pomarańczowym udało się zrewanżować za pamiętną porażkę 1:25. Ponadto udało im się w jednym sezonie ograć zarówno Spartę, jak i Salos Piast.

16.02.2011r.

Przerwali zwycięską passę

Salos Piast po 11 zwycięstwach z rzędu w lidze w końcu doznał porażki. W klasyku ligi NALF już w 47 sekundzie czarni obejmują prowadzenie. Chwilę później jest 2:0. Salos wszedł w mecz nieco ospale. Sygnał do ataku dał Adam strzelając kontaktową bramkę. Rywal co chwilę przedostawał się pod naszą bramkę czego efektem była bramka na 3:1. Ian Thorpe strzelił drugą bramkę po technicznym strzale. Na początku drugiej połowy, również w 47 sekundzie pada gol dla Sparty. Mecz był wyrównany do stanu 4:5. Do końca spotkania pozostawało 5 minut, kiedy to padła szósta bramka, by po chwili na tablicy pojawiła się siódemka. Mecz stał na niezłym poziomie. Tym razem górą była Sparta, która zneutralizowała środek pola szczególnie w drugiej połowie. Biało-czarni będą musieli odłożyć szampana przynajmniej na tydzień.

09.02.2011r.

Wszyscy na biało

W meczu 10 kolejki ligi NALF obie ekipy grały w białych koszulkach, gdyż organizator nie zapewnił lesbijek dla jednej z drużyn. Początek meczu to dzielna obrona Smoków. Przy wyniku 1:1 świetnie rozegrana piłka i na 2:1 podwyższa Ian. Po pierwszej połowie bez niespodzianki, Salos prowadził 3:1 i kontrolował grę. W drugiej połowie, zawodnicy w czarnych numerach imponowali ciekawym rozegraniem piłki. Krzysiek zaliczył hattricka. Przy prowadzeniu 6:2 rywal w krótkim odstępie czasu zdobywa dwie bramki. Świetnie na bramce spisuje się Olek. Na wyrównanie brakuje już czasu i ostatecznie mecz dziesiątej kolejki z drużyną Smoki Wawel Team kończy się wiktorią Salosu 7:4

02.02.2012r.

Co dwie głowy to nie jedna

Mecz z drużyną niebieskich, która z meczu na mecz gra coraz lepiej zapowiadał się niezwykle interesująco. W pierwszych minutach Salos narzuca swój styl gry. Artur strzela na 1:0. Rywal przedarł się przez obrońcę i mamy 1:1. Biało-czarni częściej utrzymywali się przy piłce, lecz nie dawało to efektu w postaci bramki. W końcu udało się strzelić i do przerwy prowadzimy 2:1. MK Team głowił się jak tu wyrównać, cały czas utrzymując stratę jednej bramki. Głowę na karku miał Ian Thorpe, będąc pierwszym obcokrajowcem, który zdobył bramkę w NALF, a do tego w swoim debiucie, podwyższając na 4:2. Głowa zagrał z głową strzelając Salosowi dwie bramki. Z głową w chmurach w jednym ze starć Doniec pod wpływem zawodnika Salosu został zamaszyście wypchnięty za końcową linię i wpadł z impetem, taranując zawodników na ławce rezerwowych przez co wprawił w szerszy uśmiech arbitra tego meczu. W końcówce bez głowy zagrał napastnik niebieskich pudłując na pustą bramkę. Mądrej głowy włos się nie trzyma. Udowodnił to Olek, który pokazał w jaki sposób można przenieść elementy siatkówki do futsalu, broniąc piłkę, a właściwie blokując ją. Nietęgie głowy po tym meczu mieli zawodnicy MK Team-u, gdyż mimo ambitnej walki przegrali 5:7. 

26.01.2012r.

Vespero Cup 2012 odwołany

Jak informuje oficjalna strona nietoperzy, turniej futsalowy w Zielonkach - Vespero Futsal Cup 2012 został odwołany. "Z przykrością informujemy, że z przyczyn niezależnych od organizatora zawody VESPERO CUP 2012 w terminie 28 styczeń, 4 i 5 luty zostają odwołane i przełożone na inny termin (czerwiec 2012 lub wrzesień 2012)". Być może przyczyną był zbliżający się turniej TKKF w Zielonkach, który ma wrócić do starego systemu rozgrywania meczy w sobotę.

24.01.2012r.

Zgodnie z przewidywaniami

W ósmej kolejce rywalem naszej drużyny był zespół zajmujący ostatnie miejsce w tabeli. Zgodnie z założeniami ekipa Salosu kontrolowała grę. Momentami niezwykle kombinacyjna koronkowa gra mogła się podobać. Szybko wychodzimy na prowadzenie 2:0. Kilkubramkowa przewaga utrzymuje się przez większość pierwszej połowy. W jej końcówce szybkie dwie bramki Jolly Roger i do przerwy mamy 5:2. Początek drugiej połowy należał do piratów. Biało-czarni szybko otrząsnęli się i zdobywali kolejne bramki. W ekwilibrystyczny sposób i z wielkim poświęceniem piłki bronił Olek, który musiał na bramce zastąpić nieobecnego Artura. W pierwszej połowie między słupkami stał Adam, broniący w rękawicach narciarskich. Krzysiek zaliczył tego dnia 5 trafień. Niespodzianki nie było lider wygrywa z Jolly Roger 9:3.

19.11.2011r.

Angielska robota

W meczu 9 kolejki z ekipą MK Team po raz pierwszy w  historii w drużynie Salosu Piast zadebiutuje obcokrajowiec. Jest nim 24 letni anglik Ian Thorpe pochodzący ze Stockport, leżącego na południowy zachód od Manchesteru. Studiował w Sevilli i Nowym Yorku. Z zawodu jest tłumaczem, znającym języki: hiszpański i francuski. Ciekawostką jest to, że ma takie samo imię i nazwisko jak pięciokrotny złoty medalista z igrzysk olimpijskich z Aten i Sydney, znany australijski pływak.

18.01.2012r.

Przegrali w karnych

W kolejnym turnieju TKKF pod nieobecność Arbudu oczekiwania były dosyć spore. W pierwszym meczu po bramce Adama w końcówce wygrywamy 1:0. Kolejny przeciwnik to starzy wyjadacze czyli Sensible Team. Niespodzianki nie było wygrywamy 2:0 i awansujemy z drugiego miejsca gdyż w ostatnim meczu grupowym ulegamy Oświecenia 2:5, przygrywając po 11 minutach 0:5. W półfinale przeciwnikiem był zwycięzca pierwszej grupy zespół Enhy. Rywal nie forsował tempa przez co Salos mógł narzucić swój styl gry. Pierwszą połowę wygrywamy 1:0. Kuba zapewnia nam awans do finału strzelając drugą bramkę. Finał miał być rewanżem za grupową trzy bramkową porażkę. Rozpoczęło się bardzo dobrze, gdyż w 10 minucie Krzysiek zdobywa bramkę do szatni. Druga odsłona to ataki graczy w szarych koszulkach. Artur dwoi się i troi aby piłka nie wpadła do bramki, lecz staję się to w 23 minucie gry. Końcówka należy do TTKKF Oświecenia, którzy próbują pójść za ciosem. Rezultat nie ulega zmianie i o tryumfie w turnieju decydowały rzuty karne. Krzysiek mogąc być bohaterem finału uderza w słupek, a w ostatniej serii Olek strzela w bramkarza i przegrywamy w karnych 1:2. Było tak blisko, lecz po raz kolejny Salos musiał zadowolić się, co by nie było bardzo dobrym drugim miejscem.

16.01.2012r.

Chapeau bas

Wielka sensacja stała się faktem. Kopciuszek ligi zespół Pumas, który w lidze zdobył dotychczas jeden punkt oraz przegrał seta z Salosem pokonał obrońcę tytułu Spartę 4:2. Podczas meczu trwały próby zwiększenie oświetlenia na hali, gdyż były problemy z prądem. Prowadzenie Pum 1:0 wprawiło w zdumienie sympatyków futsalu oglądających to spotkanie. Sparta zagrała za mało agresywnie, a pomarańczowych z pewnością nie trzeba było motywować na ten mecz. Po remisowej pierwszej połowie Pumy pokazały pazur, tracąc tylko dwie bramki przy czterech strzelonych.

12.01.2012r.

Odskoczyli w drugiej połowie

Mecze z drużyną Hattricka zawsze należą do niezwykle emocjonujących. Mecz rozpoczyna się od prowadzenia Hattricka. Udaję nam się strzelić dwie bramki. Chwilę później po indywidualnej akcji rywal wyrównuje. Przeciwnicy umiejętnie rozbijali ataki Salosu grając kombinacyjnie. Po zmianie stron zaznaczała się przewaga Salosu. Artur daje prowadzenie. Po chwili uciekamy Hattrickowi na trzy bramki. Rywal próbuje swych sił w kontratakach. Po nabiciu piłki o napastnika przeciwnicy zdobywają przypadkową piątą bramkę. Na więcej zabrakło czasu. Hattrick miał dobre pierwsze 20 minut. Potem zabrakło skuteczności i determinacji. Salos Piast odniósł siódme zwycięstwo w lidze. Tym razem 7:5 z Hattrickiem.

12.01.2012r.

Wynik lepszy niż gra

Mecz lidera z wiceliderem zapowiadał wilelkie emocje. Wzmocniona Enha dysponująca 12 zawodnikami nie była łatwym rywalem. W pierwszej fazie meczu bordowo-błękitni grają dość nerwowo. Po bramkach Krzyśka i Grześka dość szybko wychodzimy na prowadzenie 2:0. Kolejną bramkę zdobywa również Krzysiek, lecz tym razem do własnej bramki. Więcej z gry ma drużyna Enhy. Trzy minuty po samobójczej bramce, Krzysiek trafia już do właściwej siatki i jest 3:1. Artur w końcówce podwyższa na 4:1, lecz rywal w końcowych fragmentach gry zdobył drugą bramkę. W drugiej odsłonie gry inicjatywa należała do Enhy. Agresywna gra na granicy faulu przynosiła rezultaty. W 34 minucie gry jest już tylko 5:4. Rywale nie wykorzystują swoich okazji, co mści się w ostatniej minucie, kiedy to Adam pokonuje świetnie spisującego się w tym meczu bramkarza Enhy, który w nieprawdopodobnych paradach wybronił kilka bombowych strzałów Salosu. W tym meczu walki górą są biało-czarni, nieznacznie wygrywając 6:4 i odnosząc szóste z rzędu zwycięstwo w tej edycji ligi NALF.

05.01.2012r.

AKTUALNOŚCI - ROK 2011

Sports