Sports
Sports
SKŁAD
KLUB
 
LINKI
 
TROFEA
 
BOISKO
 
GALERIA
 
SALOS TV
 
DRUŻYNY
 
STATYSTYKI
 
KSIĘGA GOŚCI
 
BERLIN POKAL

AKTUALNOŚCI

AKTUALNOŚCI - ROK 2012

Zgodnie z przewidywaniami

W ósmej kolejce rywalem naszej drużyny był zespół zajmujący ostatnie miejsce w tabeli. Zgodnie z założeniami ekipa Salosu kontrolowała grę. Momentami niezwykle kombinacyjna koronkowa gra mogła się podobać. Szybko wychodzimy na prowadzenie 2:0. Kilkubramkowa przewaga utrzymuje się przez większość pierwszej połowy. W jej końcówce szybkie dwie bramki Jolly Roger i do przerwy mamy 5:2. Początek drugiej połowy należał do piratów. Biało-czarni szybko otrząsnęli się i zdobywali kolejne bramki. W ekwilibrystyczny sposób i z wielkim poświęceniem piłki bronił Olek, który musiał na bramce zastąpić nieobecnego Artura. W pierwszej połowie między słupkami stał Adam, broniący w rękawicach narciarskich. Krzysiek zaliczył tego dnia 5 trafień. Niespodzianki nie było lider wygrywa z Jolly Roger 9:3.

19.11.2011r.

Angielska robota

W meczu 9 kolejki z ekipą MK Team po raz pierwszy w  historii w drużynie Salosu Piast zadebiutuje obcokrajowiec. Jest nim 24 letni anglik Ian Thorpe pochodzący ze Stockport, leżącego na południowy zachód od Manchesteru. Studiował w Sevilli i Nowym Yorku. Z zawodu jest tłumaczem, znającym języki: hiszpański i francuski. Ciekawostką jest to, że ma takie samo imię i nazwisko jak pięciokrotny złoty medalista z igrzysk olimpijskich z Aten i Sydney, znany australijski pływak.

18.01.2012r.

Przegrali w karnych

W kolejnym turnieju TKKF pod nieobecność Arbudu oczekiwania były dosyć spore. W pierwszym meczu po bramce Adama w końcówce wygrywamy 1:0. Kolejny przeciwnik to starzy wyjadacze czyli Sensible Team. Niespodzianki nie było wygrywamy 2:0 i awansujemy z drugiego miejsca gdyż w ostatnim meczu grupowym ulegamy Oświecenia 2:5, przygrywając po 11 minutach 0:5. W półfinale przeciwnikiem był zwycięzca pierwszej grupy zespół Enhy. Rywal nie forsował tempa przez co Salos mógł narzucić swój styl gry. Pierwszą połowę wygrywamy 1:0. Kuba zapewnia nam awans do finału strzelając drugą bramkę. Finał miał być rewanżem za grupową trzy bramkową porażkę. Rozpoczęło się bardzo dobrze, gdyż w 10 minucie Krzysiek zdobywa bramkę do szatni. Druga odsłona to ataki graczy w szarych koszulkach. Artur dwoi się i troi aby piłka nie wpadła do bramki, lecz staję się to w 23 minucie gry. Końcówka należy do TTKKF Oświecenia, którzy próbują pójść za ciosem. Rezultat nie ulega zmianie i o tryumfie w turnieju decydowały rzuty karne. Krzysiek mogąc być bohaterem finału uderza w słupek, a w ostatniej serii Olek strzela w bramkarza i przegrywamy w karnych 1:2. Było tak blisko, lecz po raz kolejny Salos musiał zadowolić się, co by nie było bardzo dobrym drugim miejscem.

16.01.2012r.

Chapeau bas

Wielka sensacja stała się faktem. Kopciuszek ligi zespół Pumas, który w lidze zdobył dotychczas jeden punkt oraz przegrał seta z Salosem pokonał obrońcę tytułu Spartę 4:2. Podczas meczu trwały próby zwiększenie oświetlenia na hali, gdyż były problemy z prądem. Prowadzenie Pum 1:0 wprawiło w zdumienie sympatyków futsalu oglądających to spotkanie. Sparta zagrała za mało agresywnie, a pomarańczowych z pewnością nie trzeba było motywować na ten mecz. Po remisowej pierwszej połowie Pumy pokazały pazur, tracąc tylko dwie bramki przy czterech strzelonych.

12.01.2012r.

Ze zmiennym szczęściem

W ostatnim turnieju z cyklu TKKF w Zielonkach nasz zespół zajął 4 miejsce. Zaczęło się zgodnie z planem. W 8 minucie Janusz strzela na 1:0. po przerwie Apollo wyrównuje, lecz akcje Salosu przynoszą oczekiwany skutek i ostatecznie wygrywamy 5:1. Mecz z Oświecenia to koncert niewykorzystanych sytuacji przez biało-czarnych. Kilka wyśmienitych sytuacji nie zostało zamienionych na bramkę. Jedynego gola dla naszej ekipy zdobył Kuba z autu po kuriozalnym błędzie bramkarza. Oświecenia wygrywa 5:1. W meczu z Sensible prowadzimy 2:0, lecz w 26 minucie rywal łapie kontakt i po 21 sekundach wyrównuje. Dwie bramki Grześka w końcówce sprawiają, że wychodzimy z drugiego miejsca w grupie. W półfinale czeka na nas zespół Arbudu. po niezłej pierwszej połowie przegrywamy 1:0. Po zmianie stron Salos chcąc zmienić rezultat musiał odważnie wyjść do przodu. Nie udało się to i po raz trzeci w tym roku przegrywamy z Arbudem, tym razem 1:4. W rzutach karnych decydujących o trzecim miejscu w rozgrywkach ulegamy TKKF Oświecenia 3:4. W finale Arbud przegrywając 2:0, wygrał 3:2 z Galicją Raciborowice i po raz kolejny wygraj turniej w Zielonkach.

19.12.2011r.

Zaszaleli

Rekordowe zwycięstwo 25:1 zanotowali w piątej kolejce gracze Salosu Piast, udzielając rywalom lekcje gry w futsal. Po kilkunastu minutach nic nie wskazywało na pogrom, gdyż nasz zespół prowadził 2:0. Po pierwszych 20 minutach było 8:0 i zwycięzca meczu był już znany. Po przerwie Salos zwiększył częstotliwość zdobywania bramek. Pumy grały ambitnie, robiły co mogły, lecz biało-czarni strzelali praktycznie z każdej części boiska i robili to niezwykle skutecznie. Kilka efektownych zagrań z pierwszej piłki i nonszalancja nie przeszkadzała zdobywać kolejnych bramek. Na kartce do zapisywania bramek i asyst brakowało już miejsca. Przycisk do zmiany ilości strzelanych bramek bardzo się nagrzewał. Po końcowym gwizdku sędziego na tablicy widniał niesamowity wynik 25:1 !!! Pumas traciło bramkę, średnio co 96 sekund.

15.12.2011r.

Oddychali rękawami, ale wygrali

Niezwykle ciekawie zapowiadał się mecz na szczycie pomiędzy Salosem Piast, a Spartą. Emocji nie zabrakło. Wicemistrzowie NALF-u nie dysponowali żadnym zawodnikiem na zmianę, podczas gdy rywale dysponowali szeroką kadrą. Żółto-czarni zdobywają pierwszą bramkę już w 44 sekundzie gry. Na naszą odpowiedź nie musieli długo czekać, po 24 sekundach Krzysiek po indywidualnej akcji wyrównuje. Minęła minuta a na tablicy wynik 1:1. W kolejnej części spotkania obie drużyny uważnie grały zarówno w obronie, jak i w ataku. W 9 minucie Antoni podwyższa na 2:1 i takim wynikiem kończy się pierwsza połowa. Po zmianie stron ataki Sparty nasilają się. Efektem tego była wyrównująca bramka na 2:2. Salos kontratakował i robił to dość skutecznie, gdyż Artur ustrzelił klasycznego hattricka, aplikując rywalom trzy bramki. Przeciwnik rzuca się do śmiałych ataków. Na kilka minut przed końcem jest już tylko 5:4. Biało-czarnym pomógł Grzesiek Szeląg, który nie trafił do pustej bramki. W końcówce zagotowało się pod bramką Salosu, lecz skuteczność mistrzów NALF pozostawiała wiele do życzenia. Po stojącym na wysokim poziomie, szybkim, wyrównanym widowisku zwycięstwo odnosi Salos Piast pokonując Spartę 5:4.

08.12.2011r.

Smok wawelski zasmucony

W końcu udało się wygrać przekonywującą ilością bramek. Początek meczu był niezwykle wyrównany. Bramkarz Smoków dysponował niezwykłym refleksem, broniąc strzały napastników naszej drużyny. Pierwszą bramkę zdobył Grzegorz, po świetnym podaniu z piętki Artura. Do przerwy prowadziliśmy 2:0. Po zmianie stron po strzale Krzyśka piłka nabrała dziwnej trajektorii lotu i wszyscy zastanawiali się czy piłka wpadła do bramki. Ostatecznie biorąc pod uwagę prawa fizyki uznano bramkę. Grzesiek ustrzelił hattricka w tym meczu. W pewnym momencie biało-czarni odjechali rywalom niczym TGV. Po 40 minutach gry na tablicy widniał wynik 8:1. Ostatnie zwycięstwo siedmioma bramkami nasz zespół zaliczył 17 meczów temu w pojedynku z Undefeated.

30.11.2011r.

Przechylili szalę na swoją korzyść

W drugiej kolejce ligi NALF rywalem biało-czarnych był dobrze znany zespół MK Team. Pierwszą bramkę zdobywają niebiescy. W jednym ze starć ucierpiał Kuba, który nie mógł kontynuować gry w tym spotkaniu ze względu na dokuczliwy ból. Nasz zespół zaliczał dużo start, lecz udało się wyjść na prowadzenie 2:1, by do szatni schodzić prowadząc różnicą dwóch bramek 4:2. Piąta bramka dla Salosu rozluźniła nieco ten zespół, a MK Team zaczął odrabiać straty i czynił to skutecznie. Przy stanie 5:4 dla naszego zespołu, Krzysztof strzela bramkę. Chwilę później po technicznym strzale rywal pakuje kontaktowego gola, co zapowiada ciekawą końcówkę. Sekundę po końcowym gongu sam na sam z bramkarzem staje napastnik MK Teamu. Salos Piast po wyrównanej walce wygrywa 6:5.

23.11.2011r.

Poskromili piratów

Pierwszym rywalem naszego zespołu w III edycji ligi NALF był debiutujący w tych rozgrywkach zespół Jolly Roger. Początek należał do zawodników w białych koszulkach, którzy co chwilę nękali defensywę. Po bramkach Krzyśka i Artura wychodzimy na prowadzenie 2:0, a kilka chwil później mamy już 4:1. W końcówce pierwszej połowy piraci poprawili dorobek bramkowy. Rywale zagrali agresywnie i umiejętnie rozgrywali kontrataki. W nieco ponad minutę zdobyli dwie bramki. W drugiej odsłonie z dobrej strony pokazał się bramkarz ekipy Jolly Roger, pewnie broniąc strzały naszych zawodników. Adam zdążył załapać żółtą kartkę, trochę na własne życzenie. W 22 minucie było 6:3 dla Salosu, a kropkę nad "i" postawił Antoni strzelając w 33 minucie bramkę na wagę trzech punktów.

17.11.2011r.

Déją Vu

W trzecim turnieju z cyklu TKKF w Zielonkach zajęliśmy drugie miejsce. Zwyciężył drugi raz z rzędu Arbud Major. W pierwszym meczu bezbramkowo remisujemy z Piątym Batalionem. Pierwsza połowa należała do nas, druga raczej do wojskowych. W drugim meczu pewne zwycięstwo nad najsłabszą w grupie Cracovią Pasy 5:1. Dwie bramki Adama i hattrick Antoniego. W trzecim meczu z ekipą TKKF Apollo szybko obejmujemy prowadzenie za sprawą Lisa, który przedarł się przez las nóg zawodników Apolla. Rywal wyrównuje, lecz na minutę przed końcem pierwszej płowy Adam podwyższa na 2:1. Przeciwnicy próbują z piłką wejść do bramki. Nasz zespół mając jednego na zmianę był zmuszony szukać swoich szans w kontratakach. Losy spotkania przesądza Olek strzelając na 3:1. TKKF Apollo wycofuje bramkarza, lecz nie daje to zamierzonego efektu. Adam i Krzysiek dobijają rywala. W ostatnich sekundach Antoni czekał na ostatni gwizdek sędziego na linii bramkowej zdobywając szóstą bramkę. Salos Piast awansował z pierwszego miejsca w grupie. W półfinale przeciwnikiem była ekipa TKKF Oświecenia. W 4 minucie po akcji żywcem wziętej z koszykówki Krzysiek daje biało-czarnym prowadzenie. Takim wynikiem kończy się pierwsza część gry. Rywal dysponuje dwoma składami, lecz nie przekłada się to na grę zawodników w szarych strojach. W 14 minucie Adam podwyższa na 2:0. Cztery minuty później Oświecenia strzela kontaktowego gola. Mimo oblężenie bramki Artura nie pada już więcej bramek. Gracze Salosu odczuwali w nogach ten mecz. Finałowego rywala nie trzeba nikomu przedstawiać. Arbud Major idzie jak burza z turnieju na turniej. Naszą ekipę czeka powtórka z rozrywki. Od piątej minuty Arbud strzela bramkę za bramką. Drugą połowę wygrywa Salos, lecz ostateczny wynik 3:7 pokazuje kto zasłużył na tryumf w turnieju.

14.11.2010r.

Zatrzymani dopiero przez Arbud

Biało-czarni w swym inauguracyjnym występie w Zielonkach doszli do finału, gdzie musieli uznać wyższość Arbudu. W pierwszym meczu z Płaszowem już po 2 minutach gry Krzysiek wykorzystuje rzut karny. W 15 minucie Adam podwyższa wynik, a minutę później Rafał ustala rezultat spotkania na 3:0 dla Salosu. W kolejnym meczu z Cracovią Pasy wynik 1:0 do pierwszej połowy dla naszego zespołu po bramce Artura sprawił, że rywal zaczął myśleć o urwaniu punktów w tej potyczce. Lecz w drugiej połowie Salos poprawił skuteczność i po dwóch bramkach Krzyśka, hattricku Grześka prowadzimy 6:0. Kropkę nad i stawia Kuba strzelając na 7:0 i takim rezultatem kończy się mecz. Kolejnym przeciwnikiem był zespół Apolla. W 3 minucie gry Artur daje nam prowadzenie, a tuż przed przerwą Adam podwyższa na 2:0. Tuż po rozpoczęciu drugiej części gry, rywal wykorzystuje błąd obrony i zdobywa gola kontaktowego. Mimo oblężenia bramki w ostatnich 7 minutach gry, wynik nie ulega zmianie. Wygrywamy 2:1, awansując do półfinału z pierwszego miejsca. W półfinale odnosimy pewne zwycięstwo nad Sensible 5:0, po trzech bramkach Adama oraz trafieniach Krzyśka i Artura w końcówce. W finale czekał już na nas zespół Arbudu. W pierwszej połowie rywal panował niepodzielnie. W ciągu czterech minut zdobył cztery bramki, w tym jedną z kontrowersyjnego rzutu karnego. Jak się potem okazało na nagraniu, prawidłowo podyktowanego. Artur faulował równo na linii pola karnego. W drugiej połowie gra Salosu wyglądała nieco lepiej. Prezent od obrońcy Arbudu wykorzystuje Krzysiek. W 18 minucie Artur zdobywa drugą bramkę, a minutę później Adam trafia na 4:3. Na wyrównanie pozostaje nieco ponad minutę. Jednak ta sztuka się nie udaje i ostatecznie zajmujemy drugie miejsce w drugim turnieju TKKF w Zielonkach.

07.11.2010r.

Salos Piast z superpucharem

Salos Piast zdobył superpuchar ligi NALF pokonując Spartę 13:11. Rywal grał bez dwóch podstawowych zawodników. Początek toczył się pod dyktando Salosu. przewaga w posiadaniu piłki przełożyła się na zdobycze bramkowe. Po pierwszych 30 minutach biało-czarni prowadzili 7:3. W drugiej części gry Sparta przycisnęła, niwelując przewagę Salosu, który prowadził już tylko 10:9. Nerwowość w wykończeniu akcji z obu stron w obu drużynach sprawiła, że w końcówce losy meczu ważyły się do końca. Nasza drużyna okazała się skuteczniejsza uciekając rywalowi na trzy bramki. Sparta zdobyła bramkę równo z końcem spotkania przegrywając 11:13. Tym samym Salos Piast zdobył superpuchar ligi NALF 2011.

         04.11.2011r.

Postraszyli w końcówce

Sparing odbył się na hali Szkoły Sportowej na osiedlu Handlowym 4. Przeciwnikiem była ekipa niebieskich czyli MK Team. Początek był nieco chaotyczny, mało przyjemny dla oka, dużo niecelnych podań. Salos wydawać by się mogło miał więcej z gry. Po bramkach Grześka, Olka, Krzyśka i mocnym uderzeniu Damiana wychodzimy na prowadzenie. Pierwsza połowa była bardzo wyrównana. Jednak to biało - czarni wykorzystują więcej sytuacji i do przerwy prowadzą 10:7. Druga odsłona meczu była ciekawsza. Po przechwytach Michała co chwilę gotuję się pod bramką rywali. Po trafieniach Grześka Gajkowskiego, Adama z piętki oraz Przemka, który zdobywa bramkę klatką piersiową, co się rzadko zdarza w futsalu prowadzimy kilkoma bramkami. Fenomenalne interwencje Łukasza ratują nas przed utratą goli. Na 10 minut przed końcem nasza ekipa prowadzi 18:10. Z twarzy Dońca dało się wyczytać, że ten mecz nie jest jeszcze rozstrzygnięty. Huraganowe ataki i kontry MK Teamu przynoszą skutek. Niebiescy strzelają bramkę po bramce. W kilkanaście minut zdobywają 8 bramek, lecz Salos zdobył o jedną bramkę więcej. Trzeba pochwalić rywali za ambitną grę do ostatniej minuty. Ostatecznie Salos Piast wygrywa różnicą jednej bramki 19:18.

26.10.2011r.

Salos Piast zdobywcą pucharu ligi

Salos Piast wygrał puchar ligi NALF 2011 odnosząc trzy zwycięstwa. Nasiąknięta murawa Grzegórzeckiego przypominała warunki z przed roku z pamiętnego pucharu niepodległości. W ćwierćfinale rywalem była Enha. Mecz był wyrównany z optyczną przewagą naszej drużyny. Jedna bramka Adama Bąka wystarczyła do awansu. Rywal w końcówce miał wyśmienitą sytuację, lecz właściwości nawierzchni sprawiły, że nic z tego nie wyszło. W półfinale przeciwnikiem była drużyna z Czyżyn, która niespodziewanie wyeliminowała po rzutach karnych Hattricka. Damian Uryga wziął na siebie ciężar rozegrania akcji - uderzył i prowadzimy 1:0. Chwilę później kilka nerwowych minut w których umiejętności Łukasza Gębskiego zostały wystawione na najwyższą próbę. Kapitalne interwencje naszego goalkippera sprawiają, że dowozimy wynik do końcowego gwizdka, awansując do finału gdzie czeka już na nas MK Team. Biało czarni mądrze rozgrywają piłkę, czego efektem była bramka Grzegorza Gajkowskiego. Ataki Salosu przybierają na sile. Damian w jednej z akcji dostał świetnie wyłożoną piłkę, lecz po mocnym uderzeniu piłka poszybowała gdzieś w bok, tuż koło kapitana niebieskich. Doniec stwierdził potem, że w tym strzale celem wcale nie była bramka, ale on sam. Krzysztof Krężołek podwyższa na 2:0. Rywal przypuszcza szturm na naszą bramkę, lecz zdobywa ją po kontrze po naszym błędzie. Mecz kończy się wynikiem 2:1, a Salos unosi puchar ligi NALF.

14.10.2011r.

Wygrali, lecz przegrali

Ostatni, decydujący o zwycięstwie w lidze NALF, mecz lidera z wiceliderem dostarczył wielu emocji. Było w nim wszystko: bezpardonowa gra, kartki, kiksy, piękne bramki i dramaturgia do końcowego gwizdka. Początek wymarzony dla Sparty, która po kilkunastu minutach prowadzi już 4:0. W 13 minucie Adam zdobywa pierwszą bramkę dla Salosu. Trzy minuty później drugą i do przerwy żółto czarni prowadzą 4:2. W trzeciej minucie drugiej połowy, po rzucie wolnym Sparta strzela piątą bramkę. Chwilę później kilka ostrych starć. Po jednym z nich Adam dostaje żółtą, a zawodnik Sparty czerwoną kartkę. Salos szybko wykorzystuje przewagę strzelając dwie bramki w przeciągu dwóch minut. W 29 minucie po technicznym strzale Krzyśka piłka odbija się od słupka i wpada do bramki i mamy 5:5. W naszej bramce Łukasz dwoił się i troił. Po jednym z przechwytów w wybornej sytuacji znalazł się Michał. Niestety uderzenie z lewej nogi minęło słupek. Sytuacja się zemściła. Rywal zdobywa szóstą bramkę po strzale z główki. Trwa wymiana ciosów. Po jednej z kontr nasz zespół wychodzi trzech na jednego, piłka dochodzi do Gajosa, a ten umieszcza ją w siatce i mamy 6:6. Nie minęła minuta, a już Salos prowadził 7:6 po bramce Adama strzelca czterech bramek w tym meczu. Biało czarni mieli sześć minut na strzelenie dwóch bramek. Nie uczynili tego. W końcówce meczu świetnym refleksem popisuje się Łukasz, broniąc rzut karny podyktowany za piąty faul drużyny. Salos po szaleńczym pościgu zwyciężył 7:6, lecz mistrzem została Sparta, której gratulujemy tryumfu. Obie drużyny zaprezentowały ciekawy futsalowy spektakl.

     

     

07.10.2011r.

Pościg kontrolowany

Nasz zespoł o godzinie 19.00 podejmował ekipę MK Team w sparingowym meczu, rozgrywanym na Salos Piast Arenie przy sztucznym oświetleniu. Biało czarni grali bez swojej największej gwiazdy Łukasza Gębskiego. Zastąpił go na pierwszy kwadrans Olek, który przepuścił kuriozalną bramkę łapiąc piłkę. Adam Małasiewicz nie chciał być gorszy i również popełnił kardynalny błąd. Dał się przelobować z połowy rywali. Po 20  minutach działy się niezłe jaja, gdyż MK Team prowadził 0:7 !!! Gospodarze sprawiali wrażenie jakby orbitowali w różnych stanach świadomości. W końcu Salos zdobywa bramkę i goni niebieskich. Do przerwy było 5:8 dla gości. W drugiej połowie przyjezdni zaczynają grać gorzej i na 25 minut przed końcem mamy remis 10:10. Salos zaczął szanować piłkę i ostatecznie wygrał z ekipą Dońca 17:15.

04.10.2011r.

Odrobić trzy bramki

Przed ostatnią kolejką drugiej edycji ligi NALF szanse na mistrzostwo rozstrzygną między sobą drużyny, które znają się jak łyse konie, a mianowicie Sparta i Salos Piast. Ta druga, aby myśleć o pierwszym miejscu musi strzelić przynajmniej trzy bramki więcej niż rywal. Mówi się, że najtrudniej jest obronić tytuł. W pierwszej edycji ligi NALF nasz zespół z wyniku 1:3 wyszedł na 4:3 w ostatnim, pamiętnym meczu z Tervettą. Nie ma wątpliwości, że naszą drużynę czeka trudne zadanie. Miejmy nadzieję, że ostatni mecz 10 kolejki Nowohuckiej Amatorskiej Ligi Futsalu dostarczy wielu emocji.

01.10.2011r.

Na własne życzenie

Po zwycięstwie Sparty nad Grzegórzeckim Salosowi pozostało nie przegrać z Hatrrickiem, by w przypaku zwycięstwa w ostatnim meczu móc cieszyć się z tryumfu w lidze. Po bezbarwnej pierwszej połowie w drugiej zaczęły padać bramki. Michał po indywidualnej akcji daje biało-czarnym prowadzenie. Zamiast spokojnie operować piłką, w szeregi naszej drużyny wkradł się chaos. Po kilku przechwytach nie potrafimy wymienić przynajmniej kilku podań. Hattrick w krótkim czasie zdobywa trzy bramki. Kontaktowa bramka z dystansu Adama sprawiła, że kilka ostatnich minut zapowiadało się emocjonująco. W końcówce meczu doszło do przepychanki i ostrej wymiany zdań między Damianem, a graczem Hattricka, w której oboje dostali po żółtej kartce. Obu dżentelmenów rozdzielił pauzujący za kartki Krystian Gruszczyński, a jego zespół, tak jak w poprzedniej edycji NALF wygrał z naszą ekipą 2:3.

30.09.2011r.

Narzucili swój styl

Mecze z drużyną gospodarzy ligi NALF Grzegórzeckim nie leżą naszej ekipie. Jednak tym razem było inaczej. Po strzale Damiana piłka trafia w słupek i Krzysiek otwiera wynik spotkania. Chwilę później Adam Małasiewicza wyręcza obrońca Oldów i mamy 2:0. W drugich 20 minutach Salos kontrolował grę. Rywale często grali skrzydłami, lecz ich akcje kończyły się w środku pola. Podedworny mimo zdobycia bramki nie poderwał zespołu do efektywniejszej gry. W końcówce świetna kombinacyjna akcja Salosu i piłkę jak na tacy dostaje Michał, pakując ją do siatki. Spotkanie zasłużenie wygrał Salos Piast i w najgorszym wypadku będzie wicemistrzem jesiennej ligi NALF 2011.

23.09.2011r.

Plan wykonany w 78 procentach

Nie udało się zdobyć kompletu punktów w trzech rozgrywanych meczach. W pierwszym z nich dopiero w drugiej połowie zaczynamy trafiać do siatki. po dwóch bramkach Krzyśka wygrywamy z Hattrickiem 2:0. W końcówce meczu obie drużyny pokazały koncert niewykorzystanych dogodnych sytuacji bramkowych. Kolejnym rywalem był Old Grzegórzecki. Pojedynek z tym rywalem wyglądał niczym partia szachów. Obie drużyny grały taktycznie, nie ciekawy dla kibiców futsal. Gospodarze obejmują prowadzenie 1:0. Salos po trafieniach Adama i Krzyśka odpowiada dwoma trafieniami. Grzegórzecki zdobywa wyrównującą bramkę. W końcówce Adam Małasiewicz mógł zapewnić trzy punkty Salosowi jednak nie zdecydował się na uderzenie i mecz zakończył się remisem. Ostatnim rywalem biało-czarnych była ekipa Undefeated. Mecz tak jak przewidywano był tylko formalnością. Hattricka zaliczył Damian Uryga, a nasz zespół wysoko wygrał 10:3.

     

     

18.09.2011r.

Salos grał, Sparta strzelała

W meczu na szczycie liderująca Sparta wygrała z Salosem Piast 3:1. Pierwszym ostrzeżeniem dla nas był strzał Szeląga w słupek. W czwartej minucie rywal obejmuje prowadzenie. W 14 minucie na raty ale skutecznie na 1:1 bramkę zdobywa Jakub Raj. Biało czarni rozgrywali piłkę, lecz rywale tworzyli sobie dogodne sytuacje w kontrach. Wynik pierwszej połowy to 2:1 dla Sparty po bramce z dystansu. Z drugiej części gry Salos ruszył zdecydowanie agresywniej. Świetnie spisywał się nowy bramkarz Sparty. Rywal często powstrzymywał naszych zawodników faulem. W końcówce meczu były szanse na wyrównanie - niestety zabrakło szczęścia.

     

     

01.09.2011r.

Statystyki z Enhą

Strzelec dwóch bramek w czwartkowym spotkaniu Damian Uryga, który nie grał w dwóch pierwszych meczach uplasował się na pierwszym miejscu w statystykach meczu z Enhą. Oddał aż 13 strzałów. Adam Bąk zaliczył najwięcej podań. Maksymilian Uryga jak zwykle bardzo dobry w przechwytach i małej ilości strat piłek. Grzesiek Gajkowski ma najlepszy stosunek bramek do strzałów (40%). Na 5 oddanych strzałów dwa trafiły do siatki rywala. Krzysztof Krężołek, największą ilość strat zrekompensował strzeleniem dwóch bramek. Średnia straconych bramek przez Łukasza Gębskiego to trzy bramki na mecz.

     

     

26.08.2011r.

Zaczęli strzelać w drugiej połowie

Ekipa Enhy została ustawiona bardzo defensywnie w tym meczu. Na początku bordowo-błękitni skutecznie się bronili. Nasz zespół nie mógł sforsować obrony rywali. Kapitalną okazję na zdobycie bramki w pierwszej odsłonie gry zmarnował Gajos. Pierwsza część meczu kończy się wynikiem 0:0. W drugich 20 minutach akcje Salosu przypominały dywanowe naloty na Drezno. Dwie bramki aplikuje Gajos. To samo robią Damian i Krzysiek. Przez większą cześć drugiej połowy biało czarni dominują, a wynik wydaję się być nie zagrożony. W końcówce Enha zdobywa dwie bramki, a końcowy wynik spotkania to 7:3 dla zawodników grających w białych koszulkach.

25.08.2011r.

Statystyki z Rosomakami

Grzegorz Gajkowski okazał się najlepszy w statystykach w ostatnim meczu. Znacznie wyprzedził drugiego w kolejności Adama i trzeciego Krzyśka. Salos Piast zaliczył 30 strat, 33 strzały i 17 przechwytów piłki. Nasi zawodnicy wymienili między sobą piłkę 144 razy. Najwięcej strat zaliczył Kuba, lecz ten sam zawodnik przechwycił najwięcej piłek, po których biało czarni mieli dogodne sytuacje w końcówce meczu. Nasz zespół oddał dużo strzałów, lecz było to spowodowane nie najsilniejszym rywalem z jakim przyszło nam grać. Poniżej prezentujemy poszczególne klasyfikacje.

     

     

24.08.2011r.

Dwa zwycięstwa na początek

Na początek drugiej edycji ligi NALF Salos piast rozgrywał dwa mecze. W pierwszym z nich z drużyną MK Team okupującą ostatnią lokatę. Po poierwszej połowie meczu rozgrywanego na Grzegórzkach prowadzimy 3:0. Fatalna gra w drugiej połowie sprawiła, że na własne życzenie, między innymi po dwóch rzutach karnych dla rywali prowadzimy już tylko 4:3. Na szczęście udaje nam się strzelić piątą bramkę, a czwartą autorstwa Gajosa i jednocześnie nieznacznie wychodzimy zwycięsko z tej potyczki. Drugie spotkanie to pojedynek mistrza z ostatnią drużyną ubiegłorocznej ligi. W pierwszej połowie dzięki Łukaszowi, który obronił karnego na tablicy widniał wynik 2:2. Rosomaki jak wskazuje nazwa zacięli się w drugiej połowie. Salos po zlekceważeniu rywala w pierwszych 20 minutach musiał szukać bramek. Niespodzianki nie było, "Futrzaki" przegrały 6:3, a żółtą kartkę - tak do końca nie wiadomo za co - obejrzał Maksiu. Ostatecznie Salos mógł głęboko odetchnąć, gdyż nasza gra była zdecydowanie odbiegająca od normy.

19.08.2011r.

W Łuczanowicach poza podium

Salos Piast tak jak w poprzednim turnieju zajął czwarte miejsce w rozgrywanym w Łuczanowicach turnieju. Nasza drużyna dostała przydział sześciu wód mineralnych i kilkunastu cukierków, z których większość (jak nie wszystkie) padły łupem Sławka. Tylko Dawid i Damian z naszej drużyny dysponowali korkami, reszta grała w normalnych halówkach, co okazało się katastrofalne w skutkach. W pierwszym meczu wygrywamy z Bobrami 2:1. W końcówce meczu fenomenalna interwencja Sławka ratuje Salos przed remisem. Kolejne spotkanie to porażka z Taurusem 13:2. Nasi zawodnicy próbowali za wszelką cenę zniwelować przewagę kilku bramek, lecz ta sztuka się nie udała. Rywal wypunktował nasz zespół. Kolejna porażka to mecz ze Spartą. Pierwsza bramka dla Sparty bo kuriozalnym błędzie Sławka. Nawierzchnia była mokra i bez odpowiedniego obuwia ciężko było nawiązać walkę, stąd porażka 3:7. W ostatnim pojedynku wysoko wygrywamy z najsłabszymi w turnieju Blue 11:2. Porażka w tym meczu była by kompromitacją, mimo niesprzyjających warunków pogodowych. Z dorobkiem 6 punktów o zajęciu drugiego miejsca decydowała mała tabelka między zainteresowanymi drużynami, z których to biało czarni byli najsłabsi, zajmując 4 miejsce.

 04.08.2011r.

Bez zmienników

Salos Piast zajął czwarte miejsce grając bez zawodników rezerwowych. To był gorący dzień. Turniej rozgrywany był przy prawie 30 stopniach. W pierwszym spotkaniu mimo sytuacji sam na sam przegrywamy 2:0 z kartingowcami występującymi w lidze KLF. Drugi mecz to gładkie zwycięstwo z najsłabszą drużyną Undefeated. W trzecim potyczce Salos nie stworzył żadnej dogodnej sytuacji, a Sparta dysponująca kilkoma zawodnikami na zmianę wygrywa 1:0. W czwartym meczu nasi zawodnicy frontalnie wyszli do przodu i stąd wynik 1:4. W ostatnim meczu zwycięstwo nad drużyną MK Team i ostatecznie Salos zajął czwarte miejsce w turnieju letnim, który odbywał się na Orliku na osiedlu Jagiellońskim.

 17.08.2011r.

Dwukrotnie lepsi

Mecz z nietoperzami rozgrywany był o godz. 20.00 w hali w podkrakowskich Piekarach. Po znalezieniu wejścia do budynku, co chwilę trwało nasi zawodnicy w liczbie ośmiu udali się do szatni. Rozgrzewka trwała kilkanaście minut. Na początku należało usunąć z placu wolnostojący osprzęt z koszem na kółkach. Początek należał do Vespero. Rywale strzelają bramkę na 1:0 i 2:1. Salos po kilkunastu minutach obejmuje prowadzenie 4:3. W 20 minucie Łukasz broni rzut karny, który sam sprokurował. Biało czarni obejmują prowadzenie po świetnym podaniu Maksia i wykończeniu Gajosa. Po pierwszych 35 minutach widniał wynik 4:6 dla gości (Salos Piast). W drugiej części gry przewaga zawodników rezerwowych naszej drużyny sprawiła, że do groźniejszych ataków dochodzili gracze w białych koszulkach. Salos kontroluje grę. obie drużyny popełniały niewymuszone błędy. Na 15 minut przed końcem ekipa Tuczapskiego przegrywała 10:7. Nasi gracze przyśpieszyli tempo i uciekli rywalom. Kapitalnie uderzył w końcówce Maksiu, który z dość sporej odległości umieścił piłkę w bramce. 14 bramka dla Salosu była jednocześnie 400 bramką zdobytą przez nasz zespół wliczając w to mecze springowe. Trzecioligowy zespół z KLF czyli Vespero, po remisie z ubiegłego roku musiało uznać wyższość Salosu przegrywając 7:14.

09.07.2011r.

FC St. Konrad zdobył puchar

Drużyny grające w meczu otwarcia Pokalwochenende 2011 zmierzyły się również w finale. W grupie górą był HSH Süd, a w finałowym meczu role się odwróciły i to ekipa FC St. Konrad zdobyła puchar. Trzecie miejsce przypadło polakom z KFC Polonia, którzy dopiero po serii rzutów karnych pokonali KTS Berlin, zespół który zastąpił Salosa Piast w grupie G. Partyzant Śródmieście wyszedł z drugiego miejsca z grupy 1/8 finału i doszedł do ćwierćfinału gdzie musiał uznać wyższość triumfatora rozgrywek FC St. Konrad. W grupie 1/8 finału krakowska drużyna pokonała Bier 04 4:1, Youngstars Hellersdorf 4:0 i przegrała z KFC Polonia 1:4. Gratulujemy dojścia do ćwierćfinału !

26.06.2011r.

Awans z grupy śmierci !!!

Zespół Partyzanta Śródmieście Kraków dokonał nie codziennej sztuki awansując z Grupy B, nazywanej grupą śmierci. O awansie zadecydowała jedna bramka. Partyzant po porażce z Marią Magdaleną 2:4, i Marzahn 1 2:3, wygrał z St. Joseph/Rudow 2 3:1. I to właśnie to dwubramkowe zwycięstwo zadecydowało o awansie. Gdyby Partyzant wygrał z Rudow 3:2 o przejściu do kolejnego etapu decydowało by losowanie między trzema drużynami. Poniżej prezentujemy małą tabelę drużyn mających trzy punkty, która zgodnie z regulaminem przesądziła o awansie krakowskiego zespołu :

25.06.2011r.

Salos Piast mistrzem ligi NALF !!!

Nie od dziś wiadomo, że mecze Salosu przeznaczone są dla kibiców o mocnych nerwach. Nie inaczej było tym razem. Z powodu kontuzji Krzysiek oglądał ten mecz z boku, podpowiadając różne wskazówki dla drużyny. Emocje były tak duże, że mało kto go słyszał. Pierwsze 10 minut meczu to twarda walka w środku pola. Spotkanie stało na wysokim poziomie. Szybkie akcje z obu stron sprawiały, że mecz był nieprzewidywalny. Biało czarni obejmują prowadzenie po składnej akcji. Bramkę zdobywa Gajos po podaniu Maksia. Tervetta strzela wyrównującą bramkę. Na 7 sekund przed końcem rywal zdobywa bramkę do szatni. Tervetta prowadzi 2:1 i sytuacja naszej drużyny nie wyglądała ciekawie. W 26 minucie niebiescy podwyższają na 3:1. Hattrick powoli zastanawiał się gdzie kupić szampana. Jeden z zawodników obserwujących ten mecz przypomniał finał LM Bayern - Manchester United nie wiedząc, że jego słowa okażą się prorocze. W 34 minucie drugą bramkę zdobywa Gajos, dając nadzieję na to, że można zdobyć tym meczu 3 punkty. W 36 minucie po indywidualnej akcji Damian wyrównuje losy spotkania. Łukasz na bramce dwoi się i troi, broniąc kilka razy znakomite akcje Tervetty. Wynik 3:3 sprawił, że w końcówce byliśmy świadkami niezwykłych emocji. Na 105 sekund przed końcowym gwizdkiem przypomniał o sobie Adam, strzelając bramkę na 4:3. Salos Piast mogąc zdobyć mistrzostwo na trzy kolejki przed końcem, w meczu z Grzegórzeckim, wystawił na próbę wszystkich kibiców zapewniając sobie triumf na dwie minuty przed ostatnim, najbardziej emocjonującym spotkaniem ligi NALF z Tervettą. W ciągu 7 minut nasz zespół odwrócił losy meczu. Z wyniku 3:1 wyszedł na 4:3. Mistrzem ligi NALF został Salos Piast. Kolejne miejsca podium kolejno dla Hattricka i Old Grzegórzeckiego.

16.06.2011r.

Dwa triumfy na koniec rundy

Pierwszy mecz to potyczka z ekipą V Batalionu, która tym razem przyjechała mocnym znanym z KLF-u składem. Przed meczem długo oczekiwano na sędziego, który utknął gdzieś w korytarzach SP 89. Od początku to Salos dyktuje warunki gry. Po kilku składnych akcjach i bramce z dystansu Maksia obejmujemy dwubramkowe prowadzenie. W drugiej połowie V Batalion nie strzela żadnej bramki, a my zdobywamy ich sześć, wygrywając tą batalię 9:2. Kolejny przeciwnik to Enha, z którymi w poprzedniej kolejce dostaliśmy walkowera na naszą korzyść. Pierwszą połowie biało czarni wygrywają dwoma golami. Worek z bramkami rozwiązuje się w drugiej połowie, w której dominacja Salosu nie podlegała dyskusji. Ostatecznie, mimo oporu w pierwszej połowie Enha przegrywa 7:1.

12.06.2011r.

Świetne pierwsze 25 minut, a potem...

Nasz zespół rozgrywał mecz z faworyzowanym Mittalem, tylko z jednym rezerwowym bramkarzem - Łukaszem, zwykle grającym na bramce. W drużynie rywali przewagę w ataku powodował bramkarz wychodzący do akcji ofensywnych. Nieoczekiwanie to Salos pierwszy dość szybko zdobył bramkę. Sędzia gubił się w niektórych decyzjach co powodowało zamieszanie. Około 7 minuty meczu jeden z zawodników Mittala dostał 2 minuty kary za faul taktyczny. Do przerwy prowadziliśmy 1:0, a akcje rywali przypominały walenie głową w mur. W drugiej odsłonie w jednej z kontr Krzysiek przejmuje piłkę i wykorzystuje nieobecność bramkarza na swojej pozycji, strzelając drugą bramkę. Mocno piekące Słońce dawało się we znaki każdemu. Po faulu przeciwników z linii środkowej boiska został podyktowany rzut wolny dla Salosu. Włodarze TKKF-U widząc, że nasz zespół rozpoczyna ze środka uznali, że jest 2:1. Jednak wyperswadował im to kamerzysta Salosu, który był odmiennego zdania. 25 minut biało czarni wytrzymali bez zmiany z dysponującym szeroką kadrą Mittalem bez straty bramki. Należy podkreślić kapitalne interwencje Sławka Króla i dobrą grę obrońców. Mittal strzela pierwszą bramkę, a potem kolejne trzy. Można się domyślać, że jeśli Salos dysponował by tego dnia przynajmniej jednym zawodnikiem rezerwowym z pola to mecz mógłby się zakończyć zupełnie inaczej, ale i tak dzielnie grający Piast zagrał ambitnie i przegrał ten mecz 2:4.

05.06.2011r.

Thriller przez duże T

Remis w tym meczu dawał Salosowi mistrzostwo ligi NALF. Gajoch za zgodą Salosu mimo czerwonej kartki mógł zagrać w tym spotkaniu. Początek należał do biało czarnych, którzy stworzyli sobie kilka okazji. Niestety rywal był skuteczniejszy i miał więcej szczęścia. Hattrick strzelił bramkę na 1:0, a przed przerwą zdążył strzelić drugiego gola. Rywal został zepchnięty do defensywy, co dało pozytywny skutek w postaci bramki. Adam strzela na 2:1. Była to 200-setna bramka Salosu w rozgrywkach ligi NALF i TKKF. Krzysiek wyrównuje stan meczu i w tym momencie nasz zespół był mistrzem, lecz do końca pozostawało około 9 minut. Sytuacja zmieniła się o 180 stopni. To nasi zawodnicy próbowali szczęścia w kontratakach, zaliczając 2 poprzeczki i słupek. Te niewykorzystane sytuacje się zemściły, bowiem Hattrick zdobył trzecią bramkę i wygrał mecz 3:2.

02.06.2011r.

Godziny meczów i regulamin

Na czterech boiskach jednocześnie rozgrywane będą mecze turnieju Pokal Wochenende 2011 na obiektach Unionu w Berlinie. Mecze rozgrywane są dwa razy 15 minut z 5 minutową przerwą. Regulamin turnieju po niemiecku można pobrać z odnośnika na dole strony. Salos Piast swoje mecze gra o godzinie 13.30, 14.50 i 16.10. Losowanie grup fazy 1/8 finału odbędzie się w niedzielę o 9.30, a mecze rozgrywane będą od godziny 10.00. Poniżej przedstawiamy terminarz grupy G:

Salos Piast - Friedrichfelde II                  (Boisko C - godz. 13.30)

Südberliner SV - Bier 04                          (Boisko D - godz. 13.30)

Südberliner SV - Salos Piast                    (Boisko C - godz. 14.50)

Bier 04 - Friedrichfelde II                        (Boisko D - godz. 14.50)

Friedrichfelde II - Südberliner SV            (Boisko C - godz. 16.10)

Salos Piast - Bier 04                                 (Boisko D - godz. 16.10)

Regeln Pokal Wochenende - Berlin 2011

01.06.2011r.

W swoim stylu

Miały być dwa zwycięstwa i były. W pierwszym meczu Salos Piast wykorzystuje swoje sytuacje i wynik 3:1 do przerwy ustawia mecz. W drugiej połowie kontrataki Salosu przynoszą kolejne bramki. Kapelanie nie sprostali naszej drużynie i przegrali 9:2. W drugim meczu rywalem była Cracovia Pasy, która mając w nogach mecz z Enhą nie wytrzymała kondycyjnie. Mocno grzejące Słońce sprawiło, że Cracovia grała fatalnie. Frontalne ataki Salosu sprawiły, że dopiero po kilku minutach udało się objąć prowadzenie, które było powiększane do końca meczu. Rywale grali niczym na zwolnionym filmie. Biało czarni bez żadnego problemu rozgromili Cracovię Pasy aż 12:0.

29.05.2011r.

Koronacja odłożona

Na trzy kolejki przed końcem ligi NALF Salos Piast miał szanse zostać mistrzem. Wystarczyło wygrać oba mecze. Pierwszy mecz z Rosomakami, mimo początkowej niemocy został pewnie wygrany 9:2. W kolejnym meczu Grzegórzecki szybko obejmuje prowadzenie. Salos odpowiada dwoma trafieniami. Rywal strzela na 2:2. Biało czarni dorzucają jeszcze dwie bramki i po pierwszej połowie jest 4:2. Hat-tricka w obu meczach zaliczył Gajos. W drugiej połowie, do czego ostatnio niestety przyzwyczaił kibiców Salos spisał się trochę gorzej. Bramki strzelali tylko rywale, którzy wykorzystali dwie okazje i zremisowali ten mecz 4:4. Gajoch w meczu z Hattricka z Tervettą dostał czerwoną kartkę, co oznacza, że będzie musiał pauzować dwa najbliższe mecze, w tym z Salosem Piast.

 26.05.2010r.

Charytatywnie w Łuczanowicach

Salos Piast dostał propozycję gry w charytatywnym turnieju w Łuczanowicach 24 lipca na nowym orliku, takim samym jak w SP 89 na Piastów. Za udział w turnieju nic nie płacimy. Dla każdego z zawodników przewidziana jest kiełbaska i coś do picia. Na turnieju będzie zgromadzona publiczność, która będzie oglądać mecze z trybun. Dochód z imprezy będzie przekazany na cele charytatywne. Oto zespoły biorące udział w zawodach: Oldboje Wisły, Oldboje Cracovii, Sparta, Iskra Łuczanowice, zespół policjantów, zespół strażaków, zespół służby medycznej.

18.05.2011r.

Remis Estudiantes 

Hiszpańska drużyna Estudiantes Club De Futbol Barcelona zremisowała z Clepardią Kraków. Pierwszą bramkę katalończycy zdobyli po samobójczym trafieniu zawodnika Clepardii. Wyrównał z rzutu karnego Litewka. Obie bramki padły drugiej połowie. Był to pierwszy w historii klubu mecz międzynarodowy drużyny oldbojów Clepardii, do którego zaproszono kilku zawodników z innych krakowskich klubów. Spotkaniem z oldbojami Estudiantes CF zarząd rozpoczął przygotowania do rocznicy 45-lecia powstania klubu KS Clepardia przypadające na 2012 rok.

17.05.2011r.

Zwycięska końcówka

Salos Piast zainaugurował ligę TKKF meczem z TKKF Oświecenia. Poprzednie wyniki tych drużyn w lidze nie pozostawiały wątpliwości kto jest faworytem. Mecz toczył się w dość mocno padającym deszczu. Pierwszą bramkę strzela Krzysiek. Zespół z Oświecenia po kilku minutach wyrównał i po pierwszych 15 minutach był remis 1:1. W drugiej części gry ataki Salosu przybierały na sile, jednak przez dobre 10 minut utrzymywał się remis. Na około 4 minuty przed końcem meczu na 2:1 podwyższa Adam Małasiewicz. Ta bramka zmienia obraz gry. Rywal odkrył się, a nasz zespół to wykorzystał. Na 3:1 strzela Gajos, a czwartą ostatnią bramkę zdobywa Adam Bąk. Biało czarni, mimo dobrej gry przeciwników rozstrzygnęli mecz w końcówce, wygrywając z TKKF Oświecenia 4:1.

15.05.2011r.

Pechowy 13 piątek

Jedyny 13 piątek wypadał w roku 2011 tylko w maju. Niestety ten dzień okazał się pechowy, gdyż rywal z Hiszpanii rozegra sparing z Clepardią. Na ten mecz mimo, iż nie był to mecz o punkty zmobilizował się cały skład Salosu łącznie z Gabrysiem. Niestety, podobnie jak spotkanie z Motorolą kilka miesięcy temu, sparing z ekipą Estudiantes CF Barcelona nie dojdzie do skutku.

13.05.2011r.

30 sekund od zwycięstwa

Mecz lidera z wiceliderem zapowiadał wielkie emocje. Mecz rozpoczął się zgodnie z przewidywaniami, na 1:0 dla Salosu strzela Gajos. Mimo licznych sytuacji obu ekip taki wynik utrzymuje się do połowy. W drugiej części gry na 2:0 podwyższa Michał. Biało czarni mając ogromną ilość dogodnych sytuacji nie zamieniają ich na bramki, co się mści i Hattrick doprowadza do remisu. Salos po bramkach Gajosa i Adama uzyskuje dwu bramkowe prowadzenie. Rywal nie poddaje się, grając bez zmiany strzela bramkę kontaktową. Olek dostaje żółtą kartkę oraz jeden z zawodników Hattricka, który faulem taktycznym zatrzymuje świetnie zapowiadającą się akcje naszej drużyny. Na 30 sekund przed końcem przeciwnicy wyrównują strzelając pod nogami Łukasza. Salos piast po serii pięciu zwycięstw z rzędu, tym razem remisuje 4:4 z Hattrickiem, będąc stroną przeważającą w całym spotkaniu. Plac gry wizytował Adam Małasiewicz, sprawdzając czy boisko spełnia wszelkie standardy jeśli chodzi o rozgrywanie meczów międzynarodowych.

12.05.2011r.

Losowanie grup

Dzisiaj odbyło się losowanie grup berlińskiego turnieju Pokalwochenende 2011. Salos Piast trafił do grupy G, gdzie zagra z drużynami: Friedrichsfelde II, Südberliner SV i Mauritius Streiter. Inna drużyna z Krakowa - Partyzant Śródmieście trafiła do grupy śmierci, w której gra faworyt całego turnieju Maria Magdalena oraz niezwykle solidny zespół Marzahn I (oba zespoły z pierwszej ligi). Grupy A-D swoje mecze rozgrywają przed południem, natomiast grupy E-H po południu. W grupie D gra drużyna KFC Polonia, której nazwa wskazuje, że może mieć jakieś powiązania z Polską. W siedmio ligowej Bistumslidze w 7 lidze gra - Südberliner SV, w 5 lidze - Friedrichsfelde II, w 4 lidze - Mauritius Streiter. Ciekawostką jest to, że w drużynie Friedrichsfelde II grają dwie kobiety - Sandra Gieß i Malena Klatte.

09.05.2011r.

Porażka w saunie

Sparing ze Spartą odbywał się pod balonem o godz. 16.30. Powietrze było bardzo nagrzane, temperatura była większa niż na zewnątrz. Warunki do gry niczym na wysoko położonych boliwijskich boiskach. Co kilkanaście minut to Sparta cały czas wychodziła na prowadzenie. Biało czarni doprowadzali do remisu, by później znowu mieć kilka bramek straty. Do przerwy rywal, któremu sprzyjało szczęście prowadził dwoma bramkami. Dzięki ambitnej grze Salosu udało się wyrównać i wyjść na prowadzenie jedną bramką, wtedy to Adam mając przed sobą pustą bramkę, zamiast do siatki posłał piłkę w kopułę sklepienia balonu. Końcowa była dość nerwowa, jacyś zawodnicy mający rezerwację po nas zaczęli wchodzić i kopać piłkę przy linii bocznej. To rozproszyło naszą drużynę, która nie była przygotowana na takie safari. Salos Piast przegrał ze Spartą 18:14.

09.05.2011r.

Minimalny wymiar kary

Faworyt meczu piątej kolejki NALF był znany. Presja zwycięstwa i beztroskie rozgrywanie piłki przez nasz zespół sprawiło, że dość długo utrzymywał się wynik 0:0. Pierwszą bramkę dla Salosu zdobył z bliskiej odległości Michał, po podaniu Gajosa. Do przerwy Enha przegrywała tylko jedną bramkę. Rywal miał swoje szanse, jednak to biało czarni mieli przewagę i stwarzali większe zagrożenie. Nie wykorzystali oni jednak rzutu wolnego pośredniego z linii pola karnego. Po jednej z kontr Salosu piłkę przechwycił Michał i nie namyślając się zbytnio uderzył, zdobywając drugą bramkę. W końcówce błędy obrońców Enhy nie zostały wykorzystane i ostatecznie Salos wygrał 2:0. Łukasz zaliczył drugi mecz bez straty gola.

05.05.2011r.

Wyniki czwartej kolejki NALF

Grający bez zmiany Hattrick bezproblemowo i bezdyskusyjnie rozprawia się z eNHą i awansuje na pozycje wicelidera. Rosomaki szybko obejmują dwubramkowe prowadzenie nad Kamikadze. Zamiast tej przewagi bronić ruszają do dalszych frontalnych ataków co kończy się prawdziwą katastrofą. W ostatnim meczu Sparta wręcz deklasuje Old Grzegórzecki. Bramek mogło być znacznie więcej, a świetny mecz zagrało trio Bukowicki - Skwira - Kawula.

Wyniki czwartej kolejki NALF :

Hattrick - Enha   7:1 (3:0)
Zacięte Rosomaki - Kamikadze   3:9 (2:2)
Sparta - Old Grzegórzecki   9:2 (3:1)

30.04.2011r.

Emocjonujące widowisko

Szlagierowe spotkanie 4 kolejki ligi NALF stało na wysokim poziomie. W trzeciej minucie meczu sam na sam wyszedł napastnik Tervetty, lecz Łukasz kapitalnie broni. Przewagę w posiadaniu piłki mieli rywale. Salos liczył na kontry i po jednej z nich wychodzimy na prowadzenie. Niebiescy rozgrywali piłkę, lecz brakowało ostatniego podania. Kilka minut później kolejna kontra dla Salosu i czubkiem buta udaje się wyjść na prowadzenie. Do przerwy 2:0. Po przerwie Tervetta narzuciła wysoki pressing. Biało czarni byli niezwykle efektywni. Adam Bąk strzałem z woleja, podobnie jak w turnieju niepodległości Adam Małasiewicz umieszcza piłkę w okienku bramki. Kapitalne obrony Łukasza ratują raz po raz nasz zespół. Tervetta strzeliła na 3:1. W końcówce Adam Bąk strzelec wszystkich bramek dla Salosu podwyższa na 4:1 i chwilę później zalicza asystę podając do napastnika Tervetty, który ustala wynik na 4:2. Świetnie dysponowany w naszej bramce był Łukasz, który w końcówce broni dwie stuprocentowe sytuacje niebieskich. Krzysiek i Maksiu w końcówce mogli podwyższyć rezultat spotkania, lecz ostatecznie po emocjonującym, ciekawym meczu Salos Piast pokonuje Tervettę :2.

28.04.2011r.

Pokal Wochenende 2011

Salos Piast został zaproszony na weekendowy turniej do stolicy Niemiec - Berlina, który będzie się odbywał w dniach 25-26 czerwca. (25 czerwiec - rozgrywki grupowe, 26 czerwiec - ćwierćfinały, półfinały i finał). Rozgrywki odbędą się na obiektach klubu 1. FC Union Berlin przy stadionie "Alten Försterei" w pięknej dzielnicy ze słowiańskim rodowodem - Köpenick. Gra się na małych boiskach (6 osób + bramkarz). Opłata za turniej wynosi 10 € od drużyny, czyli 40 zł. Całkowity koszt szacowany jest na około 300 zł. (75 €) na osobę. W turnieju wystąpią 32 drużyny w ośmiu grupach po 4 zespoły. Oprócz niemieckich drużyn wystąpi krakowska drużyna z ligi podgórskiej  - Partyzant Śródmieście. O tym czy nasz zespół zagra w Berlinie poinformujemy w przyszłym tygodniu. Wszelkie informacje o  turnieju będzie można śledzić na poniższej stronie internetowej : http://www.bistumsliga.de/powe.html.


27.04.2011r.

Niósł wilk razy kilka, ponieśli i wilka

Sparing ze Spartą odbywał się na orliku SP 89. Rywale chcieli się zrewanżować za porażkę w lidze NALF aż 8-1. W drużynie Salosu zagrali wszyscy z wyjątkiem Michała i Olka. Początek meczu był wyrównany. Spartanie odskoczyli na trzy bramki. Do przerwy rywale prowadzili 7:5. W drugiej połowie Salos dość często tracił piłki w środku pola. Sparta prowadziła w pewnym momencie 12-6. W końcowych 15 minutach biało czarni zaczęli ostro atakować bramkę. Udało się zniwelować różnicę do trzech bramek, lecz zbyt dużo niecelnych zagrań sprawiło, że to Sparta wygrała 14-11. Była to pierwsza w historii porażka Salosu Piast na orliku pełnowymiarowym. Przebieg spotkania uważnie śledził Sławek Król, który z pewnością był zaskoczony takim obrotem sprawy. Nasza drużyna pierwszą połowę przespała podobnie jak bliżej niezidentyfikowany mężczyzna siedzący na ławce po środku boiska obserwujący spotkanie.

17.04.2011r.

Wyniki trzeciej kolejki NALF

Na śliskiej nawierzchni OLD-y po strzeleniu dwóch bramek cofnęły się i przyjmowali ataki Tervetty, która nie mogąc wykorzystać swojej techniki nieco się pogubiła. Kontry OLD-ów były zabójcze i pogrom stał się faktem. Ostrze strzelanie w meczu Kamikadze z Hattrickiem. Mimo początkowej przewagi Bibiczan Hattrick zdołał się przebudzić i niewiele brakowało by zdobył dwucyfrową liczbę goli. W najciekawszym meczu eNHa dwukrotnie prowadziła z Rosomakami, które dwukrotnie wyrównywały. Jednak nie zdążyły odpowiedzieć na cios zadany na 2 minuty przed końcem, który pozwolił bordowo błękitnym odbić się od dna.

Wyniki trzeciej kolejki NALF :

Old Grzegórzecki - Tervetta   8:2 (5:2)
Kamikadze - Hattrick   4:9 (2:3)
Zacięte Rosomaki - Enha   2:3 (1:2)

08.04.2011r.

Idą jak burza

W trzeciej kolejce NALF Salos Piast, grając bez zawodników rezerwowych podejmował trzecią Spartę. Boisko było dość śliskie, co powodowało wiele upadków. Szybko wyszliśmy na prowadzenie. W pierwszej połowie bramki zdobywali zawodnicy z nazwiskami na literę K. Dwie bramki strzelił Michał, dla którego były to pierwsze gole w oficjalnym meczu. Salos dość łatwo osiągnął przewagę czterech bramek i miał znakomitą sytuację przed drugą połową. Piątą bramkę dla Salosu zdobywa Grzesiek Szeląg. Losy meczu zdawały się być rozstrzygnięte. Krzysiek - strzelec czterech bramek w meczu, pogrąża Spartę zdobywając efektowną bramkę z woleja. Dzieła zniszczenia dopełnia Gajos, który grając z numerem ósmym zdobył bramkę nr 8. W końcówce bramkarz Sparty dość ostro wszedł w nogi Krzyśka, za co zobaczył żółtą kartkę. Na koniec należy wspomnieć o Łukaszu, który bronił jak w transie. Łukasz zaliczył rekordowy wynik, około 40 minut bez straty bramki. Jedyna bramka dla Sparty padła po precyzyjnym strzale pod poprzeczkę.

07.04.2011r.

Wyniki drugiej kolejki NALF

Enha pokazała jak nie wygrać wygranego meczu. Mimo prowadzenia 3:0 zdołali strzelić samobója, puścić farfocla, puścić dwie kontry i trzykrotnie nie trafić na pustą bramkę. Kamikadze nie pozostało nic innego jak wygrać i zostawić ostatnie miejsce w tabeli dla Enhy. Hattrick uśpiony prowadzeniem ponownie zlekceważył rywala. Tym razem skończyło się niespodziewaną porażką z ambitnie grającymi Zacietymi Rosomakami, wśród których błysnął Wątek, autor hattricka. Gdy Tervetta po 4 minutach prowadziła 3:0 zapowiadał się pogrom. Sparcie udało się doprowadzić do remisu, ale końcówka należała do pomarańczowych.

Wyniki drugiej kolejki NALF :

Enha - Kamikadze   4:5 (3:2)
Hattrick - Zacięte Rosomaki   4:5 (2:1)
Tervetta - Sparta   4:3 (3:2)

02.04.2011r.

Wymęczona bramka

Mecz drugiej kolejki ligi NALF rozpoczął się o 18.40. Przeciwnikiem była ekipa Old Grzegórzecki, która zremisowała w swoim pierwszym meczu w ostatnich sekundach 3:3. W pierwszych minutach mało było klarownych okazji strzeleckich w obu drużynach. Jednak to akcje Salosu wydawały się nieść większe zagrożenie bramki rywali. Po kilku minutach Krzysiek znalazł się w dobrej sytuacji, jednak zawodnik Grzegórzeckiego zdjął mu piłkę, po czym kulejąc musiał zejść z boiska. Po pierwszych 20 minutach było bezbramkowo. Po 56 sekundach drugiej połowy Adamowi udaje się pokonać bardzo dobrze broniącego bramkarza Grzegórzeckiego. Akcje Salosu były coraz groźniejsze, lecz znowu szwankowała skuteczność. Gajos z metra chybił. Krzysiek po raz drugi wybija piłkę ponad siatki okalające boisko. Adam przerwał dobrze zapowiadającą się akcję rywali za co dostał żółtą kartkę. Zawodnik Oldów zrobił to samo, za co również dostał kartonik. Old Grzegórzecki na 30 sekund przed końcem miał świetną okazję do wyrównania, lecz Łukasz kapitalnie broni. Okazało się, że jedna bramka wystarczyła do zdobycia trzech punktów.

01.04.2011r.

Wyniki pierwszej kolejki NALF

W inauguracyjnym meczu eNHa poległa ze Spartą 3:6. Pierwsza połowa zapowiadała łatwe zwycięstwo Spartan, ale eNHa w 5 minut doprowadziła do remisu. Gdy mecz zaczął się wyrównywać Skwira wziął sprawę w swoje nogi i szybko załatwił mecz trzema bramkami. W meczu kolejki wyrównany bój toczyli starzy wyjadacze. Na 6 minut przed końcem Hattrick prowadził 3:1, ale OLD-y rzuciły się w fantastyczny pościg zakończony wyrównującą bramką A. Wójcika niemal równo z gwizdkiem kończącym mecz. W ostatnim meczu przy wsparciu autochtonów Zacięte Rosomaki długo dzielnie broniły się przed faworyzowaną Tervettą. W drugiej połowie indywidualne błędy pozwoliły odskoczyć Tervetcie na 3 bramki i dopełnić dzieła zniszczenia kolejnymi trzema w ostatnich minutach.

Wyniki pierwszej kolejki NALF :

Enha - Sparta   3:6 (0:3)
Old Grzegórzecki - Hattrick   3:3 (1:1)
Zacięte Rosomaki - Tervetta   1:7 (0:1)

25.03.2011r.

14 maja z Estudiantes

Salos Piast przyjął zaproszenie i w sobotę 14 maja, o godzinie 10.00 lub 11.00 podejmie na orliku na Piastów hiszpańską drużynę Estudiantes Club De Futbol. Jest to dwunasto osobowa profesjonalna drużyna futsalowa oldbojów. Z tego co nieoficjalnie udało nam się ustalić zespół pochodzi z Barcelony, prezentuje całkiem niezły poziom gry. Zawodnicy tworzący Estudiantes od 30 lat podróżują po świecie grając tam gościnnie. 14 maja będą w Krakowie i to Salos Piast będzie miał okazje rozegrania sparingu z hiszpanami. Podziękowania dla Pani Dominiki Ślusarczyk za wybór właśnie naszej drużyny. Więcej szczegółów wkrótce...

24.03.2011r.

Teatr jednego aktora

W pierwszej kolejce nowo powstającej Nowohuckiej Amatorskiej Ligi Futsalu Salos Piast rozniósł w pył drużynę Kamikadze 10-1. W naszej drużynie zadebiutował Michał Kardasz. Wynik spotkania otworzył Adam, który pokazał, że w dziurawych butach najlepiej się strzela bramki. Trafił sześć razy. Na dwa do zera podwyższył Gajos. Do przerwy Salos prowadził 3-0. W drugiej połowie gra nie uległa zmianie. Po strzeleniu bramki na 6-1 losy meczu wydawały się być przesądzone. Krzysiek asystował prawie przy każdej bramce. Michał i Damian skutecznie uniemożliwiali Kamikadze przedostanie się pod bramkę Łukasza, którego po meczu w szatni ktoś nazwał "radziecką torpedą". Bardzo udany występ naszego goalkeepera. Salos słynął z dobrych bramkarzy i ta tendencja się utrzymuje. Jedyną bramkę goście z Bibic zdobyli po przypadkowym nieporozumieniu w obronie. Biało czarni strzelali kolejne bramki i po raz trzeci w historii oficjalnych meczy strzelili dwubramkową ilość bramek, wygrywając 10-1. Po meczu Salos stanął do pamiątkowego zdjęcia, które nie zostało zrobione, gdyż bateria się wyczerpała. Tak to jest gdy zamiast akumulatora używa się zwykłych paluszków.

24.03.2011r.

O mało nie przegrali

Mecz ze Spartą rozpoczął się o godzinie 11.00. Grano dwa mecze po 45 minut. Goście wydawali się nieco zmęczeni przez co Salos dość łatwo strzelał kolejne bramki. Jednak skuteczność pozostawiała wiele do życzenia. Biało czarni nie wysilając się zbytnio wygrali 6-1. W drugim meczu Salos nieco uśpiony nie mógł sforsować defensywy rywali. Olek po pechowej interwencji musiał zejść z boiska z powodu drobnego urazu. Sparta uciekła na trzy bramki prowadząc 6-3. Gospodarze w ostatnich 10 minutach przycisnęli i udało się zremisować. W rzutach karnych debiutujący w bramce Łukasz Gębski pokazał zawodnikom Salosu jak się strzela bramki i po serii jedenastek wygrywamy 3-2.

13.03.2011r.

Udany rewanż

Sparing z mistrzem ligi TKKF 2010 miał być rewanżem za porażkę 1-3. Rywal był nieco osłabiony. Zabrakło między innymi ich charyzmatycznego bramkarza. Mecz rozgrywany był na boisku Salezjanów. Goście pierwsi strzelili bramkę. Mimo początkowych problemów ze skutecznością Salos objął prowadzenie i prowadził po pierwszej połowie 4-2. W drugiej części gry zmieniono piłkę. Grano szmacianym niedopompowanym balonem. okazało się to z korzyścią dla Salosu, który objął cztero bramkowe prowadzenie i kontrolował przebieg gry. Biało czarni pomimo drobnych błędów i strat grali przyjemny dla oka futbol. Salos ostatecznie wygrał to spotkanie 11-7.

27.02.2011r.

Tuż za Tervettą

Salos Piast zajął drugie, srebrne miejsce w Turnieju Zimowym rozgrywanym na sali na Dywizjonu 303. Biało-czarni grali w dość eksperymentalnym zestawieniu. W ostatnich dwóch meczach nie mieli nikogo na rezerwie. Na ból nogi narzekał również Olek, który jednak zagrał we wszystkich meczach. W jednym z nich zdobywając bramkę z pół-woleja. W pierwszym meczu Enha szybko objęła prowadzenie 2-0. Grający do końca Salos wyrównał i po samobójczej bramce wygrał 3-2. W drugim meczu pewne zwycięstwo z Kleczaną Team 3-0. Rywal mógł strzelić kilka bramek, lecz strzały mijały naszą bramkę. Po dwóch meczach nieco rezerwowym składem grający Salos miał komplet punktów. Trzeci mecz to pojedynek z Tervettą. Rywal nie popełniał błędów co wystarczyło na objęcie prowadzenia 3-0. Zawodnicy Salosu nieco odpuścili nie wierząc w zdobycz punktową, przegrywając spotkanie 6-1. Kolejnym rywalem była Sparta. Mimo początkowego prowadzenia 2-0 nie udało się wygrać meczu. Rywal dysponował 4 lub pięcioma zawodnikami na zmianę. Przy wyniku 3-3 na 7 minut do końca meczu już tylko Sparta strzelała bramki i wygrała 8-3. Ostatni przeciwnik to mało znany Undefended Ruczaj. Po 15 minutach było 5-0. Undefended obijał słupki i porzeczki. Salos osłabł w końcówce, lecz wygrał to spotkanie 6-3. Puchar zdobyła Tervetta. Salosowi sprzyjało szczęście, gdyż wyniki pozostałych meczów  sprawiły, że zajęliśmy 2 miejsce.

 13.02.2011r.

Podwójne zwycięstwo

Dokładnie miesiąc po meczu ze Spartą, Salos Piast rozgrywał sparing z Enhą pod balonem na Dywizjonu 303. Rozgrywano dwa mecze 35 i 40 minut. Nasz zespół rozpoczął z grubej rury. W 3 minuty prowadziliśmy już 3-0. Rywal gonił, lecz w końcówce Enha nie potrafiła powstrzymać naszych zawodników i pewnie wygraliśmy 9-4. W drugim spotkaniu drużyna z Nowej Huty pierwsza zdobywa bramkę. Salos szybko wyrównuje. Po 20 minutach utrzymywał się remis 4-4. W końcówce biało czarni przeprowadzili kilka składnych akcji zakończonych bramką, wygrywając spotkanie 9-7. Dwa mecze, dwa zwycięstwa, czyli obyło się bez niespodzianki.

06.02.2011r.

Rywal stawiał opór

Sparing po raz pierwszy rozgrywany był pod balonem na os. Dywizjonu 303. Żadna z drużyn nie miała nikogo na zmianę. W naszej drużynie zadebiutował Aleksander Kowal i po dwóch minutach gry otworzył wynik spotkania, strzelając na 1:0. Salos Piast szybko ucieka na dwie, trzy bramki i taka przewaga utrzymuje się do pierwszej połowy, w której Sparta przegrywa 6-3. Rywale mają kilka okazji, lecz grający na bramce, prywatny kamerzysta Salosu niespodziewanie ratuje zespół z opresji. Krzysztof marnuje akcje na potęge, lecz Sparta nie pozostaje dłużna. Po mocnym uderzeniu Damian zdobywa bramkę i odskakujemy na cztery oczka. Salos kontrolował wynik meczu. W końcówce rywal zbliżył się przegrywając do nas na dwie bramki (12-10), lecz trzynasta bramka rozstrzyga spotkanie, które ostatecznie kończy się zwycięstwem biało-czarnych 12-11. Mówi się, że jaki pierwszy mecz taki cały nowy rok.

06.01.2011r.

AKTUALNOŚCI - ROK 2010

Sports